Aspartam jest niewątpliwie najpopularniejszym słodzikiem na świecie. Czy jednak powszechność stosowania aspartamu wynika z troski producentów żywności o nasze zdrowie czy raczej z prostego rachunku ekonomicznego?

Aspartam | Wielka kariera, jaką zrobił ten związek w przemyśle spożywczym i farmaceutycznym zawdzięcza swoim właściwościom chemicznym – jest 200-krotnie słodszy od królującej na naszych stołach sacharozy, a przy tym niemal bezkaloryczny. Czy jednak powszechność stosowania aspartamu wynika z troski producentów żywności o nasze zdrowie czy raczej z prostego rachunku ekonomicznego? W końcu co do powiedzenia na temat aspartamu ma medycyna oparta na faktach?

Aspartam | Jak dokonano jego odkrycia?

Aspartam, a dokładniej ester metylowy L-asparagino-fenyloalaniny, odkryty został przez przypadek w grudniu 1965 r. przez amerykańskiego chemika Jamesa Schlattera. Naukowiec prowadził badania nad związkami potencjalnie skutecznymi w leczeniu czyraków.

Podczas jednego z etapów syntezy – krystalizacji pewnych pochodnych z etanolu, półprodukt dostał się na palce, a stamtąd do ust naukowca – dzięki czemu świat odkrył nieziemską słodycz aspartamu.

W 1974 r. związek ten został zatwierdzony przez Amerykańską Agencję ds. Leków i Żywności (FDA) początkowo jako środek słodzący pastylek do ssania i gum do żucia, by kilka lat później zostać uznanym za środek całkowicie bezpieczny dla zdrowia!

Aspartam | Kontrowersyjne wyniki badań

Wprowadzenie do obrotu aspartamu nie obyło się bez licznych skandali i kontrowersji. W wyniku badań polegających na podawaniu mleka z aspartamem siedmiu małpom – jedna z nich zmarła, a w przypadku pięciu stwierdzono objawy epilepsji i utraty świadomości. Kolejne badania prowadzone już na myszach przynosiły niepokojące wnioski o potencjalnej neurotoksyczności tego związku. Kilku naukowców złożyło w tamtym czasie oficjalny protest wskazując na związek między spożywaniem aspartamu a dużym ryzykiem uszkodzenia mózgu u dzieci.

Aspartam i jego działanie na nasz organizm

Współcześnie największe kontrowersje wzbudzają produkty przemian aspartamu w organizmie człowieka. Po spożyciu związek ten ulega przemianie w kwas asparaginowy, fenyloalaninę i metanol. Następnie metanol w toku przemian metabolicznych ulega dalszemu utlenieniu do toksycznego formaldehydu i kwasu mrówkowego.

Szereg badań potwierdzających rakotwórczość aspartamu spowodowało, że przez sporą część świata nauki uznawany jest za groźny kancerogen.

Z jego udziałem zachodzą bowiem procesy wolnorodnikowe, które niszczą komórki ludzkiego ustroju. Szeroko zakrojone metanalizy nie potwierdziły jednoznacznie mechanizmu karcinogennego u ludzi, wykazano jednak taką aktywność u zwierząt doświadczalnych, u których zanotowano większe ryzyko wystąpienia chłoniaków, białaczek, nowotworów pęcherza moczowego oraz moczowodu.

Aspartam w toku badań nasilał również proces apoptozy – czyli zaprogramowanej śmierci komórek oraz wykazywał właściwości neurotoksyczne.

W jednym z badań codziennie przez okres kilku tygodni podawano myszom podskórnie aspartam, a następnie były one umieszczane w dużym, okrągłym basenie, w którym w określonym i stałym miejscu znajdowała się ukryta platforma. Regularne wstrzykiwanie myszom aspartamu spowodowało znaczne osłabienie procesów poznawczych oraz problemy z pamięcią objawiających się utrudnionym lokalizowaniem platformy ucieczki.

Sekcje pośmiertne tkanki mózgowej ww. myszy wykazały również wzrost enzymów stresu oksydacyjnego i tlenku azotu w neuronach mózgu wraz ze spadkiem glutationu i glukozy, co potwierdzało neurotoksyczność badanego związku.

Gdzie znajdziemy aspartam?

Wszędzie tam, gdzie naszą podświadomość kusić będą napisy “bez cukru”, “light” i “tylko dwie kalorie”.

Czytajmy uważnie etykiety produktów spożywczych i sprawdźmy czy przypadkiem aspartam nie jest zaszyfrowany przez E951 i E962.

Niestety słodziki (oprócz asprtamu – acesulfam, sukraloza, cyklaminian i sacharynę) znajdziemy również w produktach dostępnych na aptecznych półkach. Poszukując idealnego syropu, tabletek do ssania czy płynu do płukania ust odpowiedzmy sobie szczerze na pytanie czy “z dwojga złego” cukier nie jest pewniejszym wyborem od syntetycznych słodzików.

Cukrowych oszczędności w żywieniu naszej rodziny szukajmy więc raczej w codziennych posiłkach, napojach i słodyczach, a nie w stosowanych w czasie wyższej konieczności lekach i suplementach diety.

Słodziki półsyntetyczne – zdrowsze niż aspartam?

Za sprawą poszukiwania zdrowszych odmian słodzików (również przez diabetyków) coraz większą popularność zyskują słodziki półsyntetyczne – glikozydy stewiolowe i ksylitol.

Sięgają po nie coraz częściej osoby otyłe pragnące kontrolować swoją wagę. Wymownych wniosków dostarcza badanie ankietowe z 1986 r. z udziałem kobiet w wieku 50-69 lat. Po skontrolowaniu początkowej masy ciała wyodrębniono dwie grupy – pierwszą spożywającą substancje słodzące i drugą, w której dieta oparta była na sacharozie. Zmiany masy różniły się o mniej niż 0,5 kg na niekorzyść drugiej grupy kobiet.

Ta hipoteza wygenerowała ożywioną dyskusję, w wyniku zasugerowano, że słodziki poprzez swoją nisko-kaloryczność nasilają poczucie głodu i wywołują pragnienie słodyczy.

Można stwierdzić więc, że zastosowanie substancji intensywnie słodzących w żywności i napojach może prowadzić do redukcji masy ciała, zwłaszcza u osób z nadwagą. Powinno być ono jednak połączone z regularną aktywnością fizyczną i zdrowym stylem życia, gdyż tych elementów nie da się zastąpić niczym innym.

Oceń to:
| Liczba ocen: 34 Średnia: 4.1

1 KOMENTARZ

  1. Witam, Pani Aurelio, czy widziała Pani wyniki badań na które się Pani powołuje w tym krótkim artykule? W mojej ocenie nie za bardzo bo artykuł by wyglądał zupełnie inaczej. Np. w badaniu na szczurach podawano zwierzętom dawkę, która odpowiada spożyciu w ciągu dnia ok 48 litrów popularnego napoju z nazwą “zero”. W tej skali to nawet sól jest mocno toksyczna.
    Proszę o rzetelność Pani magister.
    Ja osobiście nie korzystam ze słodzików ani cukru 🙂

Zapytaj lub skomentuj:

Napisz komentarz
Podaj swoje imię