Groźna, mało znana, częstsza niż myślisz, a wielu lekarzy ma problem z jej rozpoznaniem. To choroba Kawasaki. Najbardziej zagrożone są dzieci do piątego roku życia, chociaż zachorowania notuje się do 13-go roku życia!
[aktualizacja, kwiecień 2019]

Choroba Kawasaki pierwszy raz opisana została w roku 1967  przez japońskiego badacza Tomisaku Kawasaki, który nazwał ją początkowo zespołem skórno-śluzówkowo-węzłowym. Charakteryzuje się gorączką, wysypką, zapaleniem spojówek, zmianami w obrębie jamy ustnej i w obrębie kończyn dolnych.

Początkowo sądzono, że to wirusowa choroba małych dzieci, które po czasie z tego wychodzą. Okazało się, że jest choroba Kawasaki bardzo groźna – atakuje naczynia w każdym narządzie i może doprowadzić do zgonu! Dzieje się to, ponieważ zajmuje również i naczynia wieńcowe oraz inne zaopatrujące w tlen ważne organy.

W chorobie Kawasaki kluczowe jest szybkie rozpoznanie!

“W chorobie Kawasaki nie ma testu diagnostycznego” – podkreśla dr Zofia Szymanowska.  Kawasaki rzadko jest brana pod uwagę przy rozpoznawaniu innych chorób okresu dziecięcego. Zespół Kawasakiego może bowiem przypominać odrę czy szkarlatynę. Jest jednak o wiele groźniejsza, nierozpoznana może skutkować następstwami kardiologicznymi, na przykład miażdżycą, a w ostateczności zgonem!

W amerykańskich badaniach mówi się, że na chorobę Kawasaki choruje jedno na osiemdziesiąt gorączkujących dzieci do piątego roku życia. W populacji azjatyckiej występuje ona częściej.

UWAGA! Jak podkreśla nasza rozmówczyni – ważne jest rozpoznanie – bo wtedy można podjąć skuteczne leczenie!

Rozpoznanie choroby Kawasaki i wdrożenie leczenia do 10-tego dnia, daje szansę na efektywny ratunek i wtedy ryzyko powikłań kardiologicznych zmniejsza się z 25% do 2% a ryzyko nagłego zgonu z 2 – 3% do 0,2%! To jest wyścig z czasem.

Im szybciej wdrożymy leczenie, tym większa możliwość wyeliminowania powikłań i uniknięcia zgonu, chociaż bywają przypadki, że mimo wczesnego wdrożenia leczenia powikłania jednak wystąpią. Dzieje się tak częściej u dzieci młodszych – tłumaczy dr Zofia Szymanowska.

Tych objawów nie bagatelizuj!

Zawsze, gdy dziecko ma gorączkę powyżej pięciu dni i występują pewne objawy – powinniśmy pomyśleć o chorobie Kawasaki!

Objawy choroby Kawasaki to:

  1. gorączka,
  2. wysypka,
  3. zapalenie spojówek,
  4. zmiany w obrębie jamy ustnej (czerwone wargi z krwawieniem i zaczerwieniona jama ustna),
  5. powiększenie węzłów chłonnych (jednostronne),
  6. zmiany w obrębie dłoni i stóp (obrzęki).

UWAGA!!! Zauważenie pięciu z wyżej wymienionych 6 objawów powinno skutkować rozpoznaniem choroby.

Leczenie choroby Kawasaki w szpitalu polega na wlewach z sandoglobiny i polopiryny. Efekt leczenia jest u większości dzieci bardzo dobry. Wszystkie objawy ostrego zapalenia ustępują. Takie leczenie zapobiega też powikłaniom kardiologicznym.

Sprawdź również: Gorączka u dziecka bez innych objawów

Więcej informacji można znaleźć również w książce wydanej przez Fundację Serce Dziecka:  “Dziecko z wadą serca” (str 122 – str 124)

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy:


Gościem Tomasza Zielenkiewicza była dr Zofia Szymanowska, lekarz pediatra ze Szpitala Dziecięcego im św. Ludwika w Krakowie. Dr Zofia Szymanowska jako jedna z nielicznych w kraju potrafi rozpoznać u dzieci chorobę Kawasaki. Ma na swoim koncie największą liczbę rozpoznanych przypadków tej choroby w kraju. Pani doktor przyjmuje również w gabinecie przy ulicy Wesele 31 w Krakowie.

dr Zofia Szymanowska
dr Zofia Szymanowska

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

9 KOMENTARZE

  1. Witam serdecznie, jestem mama 2.5 letniej Oliwii która w wieku 4mc przeszła chorobę Kawasaki. Objawem w jej przypadku była gorączka która wynosiła 39 stopni i malinowe usta. Do szpitala trafiłyśmy w drugiej dobie gorączki ale niestety najpierw lekarze stwierdzili zapalenie pęcherza moczowego. Po podaniu antybiotyku gorączka spadła po 3 dniach ale po 2 pojawiła się ponownie. Po kolejnych badania postawiono kolejną diagnozę zapalenie płuc, wdrożono kolejny antybiotyk który nic nie zdziałał, dopiero w 13 dobie od pojawienia się w szpitalu po konsultacjach reumatologicznych została postawiona prawidłowa diagnoza – choroba Kawasaki. Podano małej immunoglobulinę i dużą dawkę polopiryny. Stan po podaniu leków poprawił się ale niestety choroba pozostawiła po sobie powikłania w postaci trzech olbrzymich tętniaków na obydwu tętnicach wieńcowych. Po wykonaniu cewnikowania serca w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu małej dodatkowo wprowadzono leki przeciwzakrzepowe -acenokumarol co wiąże się z częstym badanie poziomu INR. Obecnie tętniaki wchłaniają się ( jeden sie wchłonął a dwa pozostałe zmniejszyły się o połowę). Z nabytego doświadczenia jeśli o lekarzy pierwszego kontaktu to niestety nic o tej chorobie nie wiedzą. Przychodząc do pediatry dostaje szału bo każda wizyta wyprowadza mnie z równowagi. Zapraszam też do zapoznania się z forum rodzice opisują swoje przeżycia związane z chorobą Kawasaki

  2. Witam, w listopadzie 2015 roku mój syn (wówczas 20 miesięcy) był chory na Chorobę Kawasakiego, pierwszą diagnozę postawiła nasza wspaniała i mądra Pani Pediatra Agnieszka Wójciak, skierowała nas od razu na ul.Strzelecką (Kraków) i tam dzięki Bogu trafiliśmy na Pani doktor Szymanowską dzięki której nasz synek jest teraz zdrowy i nie ma powikłań.
    Dziękuje jeszcze raz obu Paniom i oczywiście wszystkim pielęgniarkom które nami się opiekowały.

  3. Mój syn zachorował na kawasaki mając 4,5 miesiąca. Dzięki błyskawicznej diagnozie cudownej Pani kardiolog Elżbiecie Skrzypczak dostał immunoglobuline w 5 dobie choroby. Dziś to zdrowy 7 latek…
    Jestem w 9 miesiącu ciąży… każda gorączka drugiego synka będzie dla mnie traumą.

  4. Witam! Moja córeczka zachorowała mając rok i 2 tygodnie. Zaczęło się od gorączki i zapalenia gardła, pleśniawek w jamie ustnej, malinowych ust, przypominających oparzone , skóra na nich pękała do krwi . Byłam wtedy na wakacjach u moich rodziców, poszłam więc z córką do lekarza rodzinnego mojej mamy. Lekarz stwierdził zapalenie gardła i przepisał antybiotyk na 7 dni. Niestety gorączka nie spadała po lekach , córka podupadała na zdrowiu. Wróciłam 3 dnia do lekarza rodzinnego, który powiedział że gorączka nie spada bo za krótko podaję leki, trzeba czekać. Córka dostała wysypki w miejscu intymnym, spuchły jej bardzo stopy, przestała chodzić, była tak słaba że nie chciała siadać, płakała , nie mogła spać, gorączka nadal. Pojechałam na niedzielną opiekę lekarską, skierowano mnie do szpitala. Córka Została przyjęta na oddział w 7 dobie gorączkowania . W ciagu pierwszej doby zrobiono córce szereg badać, mocz, krew, USG narządów wewnętrznych, KTG serca, rentgen klatki piersiowej i inne. Stwierdzono chorobę Kawasaki i podano leki z immunoglobulin, wlewy z aspiryny, leki przeciw alergiczne. To był strzał w 10. Gorączka spadla, a z każdym dniem zdrowie wracało. Byliśmy 8 dni w szpitalu i wyszliśmy do domu. Dzięki szybkiemu rozpoznaniu choroby i podaniu właściwych leków, u córeczki nie wystąpiły tętniaki i zmiany w sercu. Po 2 tyg była kontrola w poradni kardiologicznej i badanie krwi . Wszystkie badania wyszły ok. Po 3 miesiącach byłam już na wizycie kontrolnej w moim miejscu zamieszkania, czyli Wielkiej Brytanii. Wyniki pokazały że dziecko jest zupełnie zdrowe. Obecnie minęło 9 miesięcy od diagnozy , córka jest zdrowa. Bardzo jestem wdzięczna lekarzom z oddziału dziecięcego w Białej Podlaskiej. Dzięki nim mam zdrowe dziecko.

  5. Tak jak Iwona, jestem bardzo wdzięczna pani Kardiolog Elżbiecie Skrzypczak. A w szpitalu w Wielkiej Brytanii,gdzie obecnie moja córka ma dalszy ciąg opieki, byli pod ogromnym wrażeniem przeprowadzonego leczenia W Białej Podlaskiej.

  6. Pomocy!
    Jestem Mama Oskarka, ma 2latka i 4 mies. Obecnie przebywamy na oddziale dziecięcym w szpitalu w naszej miejscowości. Od 10.11 -12.11 synek miał wysoka gorączkę z rozlanymi czerwonymi plamami na nóżkach, skarżył się na bóle paluszków u rak. We wtorek bylam u lekarza rodzinnego, pierwsza diagnoza albo uczulenie, albo ” coś się zaczyna”. Gorączka nie slabla, pojawiły się malinowe usta, spierzchniete i język jak truskawka. W środę synek miał już kłopoty z chodzeniem, nie dawało mi to spokoju pojechałam na pogotowie, lekarka stwierdziła zapalenie gardłai bóle mięśni “bo to normalne “, przepisała antybiotyk. W czwartek kłopoty z chodzeniem się nasilaly, nóżki czerwone, w kolankach obrzęk, oczka jak zapalenie spojówek ale bez ropy, usta nadal malinowe, spiechrzniete, wewnętrzną część stop i dłoni mocno czerwone, trafiliśmy na oddzial dostał nurofen dla dzieci w oczekiwaniu na wyniki, morfologia podwyższone crp do 33, ob 48, z moczu podwyższone leukocyty, kłopoty z chodzeniem, obrzęk coraz większy w miejscu kolanek aż sine, nasila się po popołudniami, ledwo widzi na oczy, dostał dzisiaj (15.11) paracetamol dozylnie, ale lekarz twierdzi że to normalne, to wirus, że zespół Kawasaki objawia się różnie ale głównie tak, że na 4 dobę zejdzie. Nie wygląda jakby miało zejść! Na jutro zleconą ponowna morfologia i czekanie ale na co?
    Dziecko nie chodzi, jak postawi 3-4 kroczka kulejac płacze i chce na ręce, białka oczu aż czerwone.

Zapytaj lub skomentuj:

Napisz komentarz
Podaj swoje imię