Brak bólu nie zawsze świadczy o dobrej kondycji wątroby. Warto o tym pamiętać i wiedzieć, co niszczy ten ważny dla nas narząd! Dlaczego wątroba jest niezbędna do funkcjonowania całego organizmu i w jaki sposób warto ją wspierać?

[aktualizacja: 10’2020]

Wątroba i jej funkcje

Wątroba jeden z największych narządów (tuż po skórze) w ciele człowieka. Jest niezbędna do funkcjonowania organizmu człowieka, ponieważ pełni wiele kluczowych dla życia funkcji, m.in.:

  • uczestniczy w metabolizmie leków i składników odżywczych, a także neutralizacji toksyn,
  • produkuje substancje niezbędne do trawienia, a także te odpowiedzialne za krzepnięcie krwi,
  • stanowi rezerwuar glukozy w postaci zmagazynowanego w niej glikogenu,
  • jest źródłem wielu hormonów.

Chora wątroba nie boli – warto o tym wiedzieć!

Wątrobę można łatwo uszkodzić i przez lat nie być nawet świadomym powstałych uszkodzeń. To narząd bardzo dobrze unaczyniony, ale praktycznie nieunerwionym. Z tego względu, gdy zmiany chorobowe nie są rozległe i nie doszło do obrzęku lub ucisku na pokrywającą powierzchnię wątroby torebkę, czy sąsiadujące organy, człowiek nie czuje wyraźnego bólu.

O niewydolności wątroby może świadczyć szereg objawów:

  • zaburzenia krzepnięcia krwi,
  • częste biegunki,
  • dyskomfort po zjedzeniu ciężkostrawnych posiłków,
  • zmiany skórne w postaci żółtych plam. Te ostatnie spowodowane są nieprawidłowym metabolizmem tłuszczów, w związku z czym wzrasta poziom tzw. „złego cholesterolu” we krwi. Jego nagromadzenie w tkankach i błonach śluzowych powoduje występowanie tzw. kępek żółtych.

Często dysfunkcja wątroby jest wykrywana w wyniku rutynowych badań, albo gdy objawy uszkodzenia są na tyle poważne, że skłoniły pacjenta do wizyty u lekarza.

Kiedy już objawy dają o sobie znać i doszło do poważnego uszkodzenia (jednorazowego lub powstałego w wyniku wieloletnich zaniedbań), często jest już za późno na leczenie farmakologiczne. U pacjentów mogło dojść już wtedy do poważnych powikłań związanych z marskością, takich jak: cukrzyca, zaburzenia pracy mózgu, problemy z nerkami, żylaki przełyku, czy wreszcie rak wątroby. Dlatego właśnie tak ważna jest profilaktyka, odpowiednia dieta i wykonywanie prób wątrobowych przy okazji badania krwi.

Badając krew nie zaszkodzi sprawdzić co jakiś czas stężenia enzymów wątrobowych AIAT i AspAT (norma poniżej: 40lU/I) oraz bilirubiny (norma: 0,2-1,0 mg/dl; 3,4-17 umol/l)). Uszkadzające wątrobę wirusy HBV i HCV można też wykryć prostymi testami krwi.

Alkohol uszkadza wątrobę!

Najczęstszym sprawcą marskości wątroby jest alkohol. Popularny i łatwo dostępny, uznany przez prestiżowe medyczne czasopismo „The Lancet” jako piąty spośród najbardziej szkodliwych używek. Dawka ryzykowna, która może potencjalnie uszkodzić wątrobę, to w przypadku mężczyzn 60 ml czystego etanolu, a kobiet -20 ml. W przeliczeniu to nieco mniej niż trzy przeciętne 4,5%-owe piwa.

W ciągu tygodnia dopuszczalne spożycie etanolu nie może przekroczyć 210 ml dla mężczyzn, czyli niecałe dziesięć butelek piwa czy 0,5l wódki. Kobiety nie powinny spożywać go więcej niż 140 ml, czyli np. ok. 1l 14%-owego wina.

Należy pamiętać, że przerwa między takim spożyciem powinna wynosić co najmniej 2-3 dn. Wątroba potrzebuje czasu na regenerację, tym bardziej, że alkohol alkoholowi nie równy np. jedno piwo może mieć 4,5%, a drugie 9%. Niestety, dawki te są często przekraczane. Po kilku głębszych nasza samokontrola słabnie i tracimy rachubę w ilości wypitych drinków.

Paracetamol – czy zawsze pomaga?

Dbając o wątrobę powinniśmy zwrócić uwagę, by przed zakrapianą imprezą lub lecząc ból głowy dnia następnego, nie przyjmować leków, które mogłyby wchodzić w interakcje z alkoholem. Należy wiedzieć, że alkohol zwiększa toksyczne właściwości wielu leków. Przykładem takiej substancji jest paracetamol – popularny środek na ból i gorączkę, dostępny w większości sklepów bez recepty.

Etanol wchodzi w interakcje z paracetamolem i powoduje, że wątroba metabolizując paracetamol produkuje z tego związku więcej toksyny odpowiadającej za zatrucie i w konsekwencji dochodzi do jej uszkodzenia.

Często sięgamy po ten lek, chcąc zmniejszyć symptomy „syndromu dnia poprzedniego” i złagodzić ból głowy. Niestety wątroba jest jeszcze obciążona, więc nie może prawidłowo metabolizować paracetamolu!

Statyny i niacyna kontra wątroba

Chcąc utrzymać wątrobę w dobrym stanie, powinniśmy pamiętać o przyjmowaniu witamin, szczególnie tych z grupy B. Istnieją również substancje, które mogą pogorszyć jej kondycję.

Statyny, podobnie jak niacyna – to grupy związków chemicznych, które między innymi przez zmniejszenie złego cholesterolu zapobiegają udarom, czy zawałom. Zażywa je duży odsetek populacji polskiej, ponieważ są one przepisywane bardzo często, głównie osobom w podeszłym wieku z zaawansowaną miażdżycą. Pacjenci przyjmujący je długotrwale mają podwyższone wskaźniki wątrobowe, co wskazuje na obciążenie wątroby!

Niesteroidowe leki przeciwzapalne (NLPZ)

Bardzo popularnymi lekami z grupy NLPZ są ibuprofen, czy naproxen. To środki dostępne bez recepty, które działają przeciwzapalnie, przeciwgorączkowo i przeciwbólowo. Przez wielu ludzi zażywane są regularnie na bóle głowy, czy stawów. Niestety, przyjmowane przez długi czas działają niekorzystnie na funkcję wątroby i nerek.

Sprawdź również: NLPZ – czy jesteśmy od nich uzależnieni?

Zespół Gilberta związany z upośledzeniem funkcji wątroby

Jednym ze schorzeń wątroby, o którym warto wspomnieć jest Zespół Gilberta. To choroba uwarunkowana genetycznie – cierpi na nią około 5-7% populacji, głównie mężczyzn. Objawia się łagodnym upośledzeniem funkcji wątroby polegającym na obniżeniu sprawności metabolizmu bilirubiny, która jest produktem rozpadu czerwonych krwinek. Osoby z tą przypadłością powinny spożywać potrawy lekkostrawne oraz unikać alkoholu i używek.

Niestety znaczny odsetek chorych, nie będąc świadomym swojej przypadłości, nie przywiązuje odpowiedniej wagi do swojego trybu życia.

Wirusowe zapalenie wątroby (WZW) i trzy główne szczepy wirusa

Kolejną chorobą wątroby jest Wirusowe zapalenie wątroby (WZW). Istnieją trzy główne szczepy wirusa, które powodują odpowiednio trzy rodzaje choroby. Sposób, w jaki można się nimi zarazić, a także objawy związane z WZW, zależne są od szczepu tego wirusa.

  1. Przy WZW typu A zarażenie następuje w wyniku spożycia zakażonej żywności czy wody lub kontakt z wydzielinami chorego. Wirus (HAV) „wylęga się” w przewodzie pokarmowym; może przebywać długo w wilgotnym środowisku. Mówi się, że WZW A to „choroba brudnych rąk”. Najskuteczniejszą metodą ochrony jest w tym przypadku szczepienie, a także przestrzeganie zasad higieny zwłaszcza, gdy podróżujemy do krajów o niskim poziomie higieny.
  2. Szczep wirusa typu B może powodować zarówno postać ostrą jaki i przewlekłą choroby. Sam wirus przenosi się przez kontakt z krwią lub wydzielinami chorego. W naszym kraju nosicielami tego szczepu jest 2-7% populacji.
  3. Szczep typu C (HCV) uznaje się za przyczynę raka i marskości wątroby. Zakażenie następuje w wyniku kontaktu naszej krwi z krwią nosiciela (w Polsce nosicielami jest około 2% populacji). To cichy zabójca, bo zakażenie najczęściej przebiega bezobjawowo lub z bardzo niecharakterystycznymi objawami. W 80% przypadków choroba potrafi nawet przez kilkadziesiąt lat pozostawać w ukryciu, przyjmując postać przewlekłą. W ciągu 20 do 30 lat takiego przewlekłego zakażenia HCV u 20-30% chorych dochodzi do marskości wątroby, która grozi rozwojem raka. Niestety, nie ma szczepionki na ten typ wirusa. Można jednak zatrzymać rozwój choroby przez odpowiednią farmakoterapię (zazwyczaj lekami antywirusowymi, np. interferonem).

Uwaga na niespecyficzne objawy!

Objawy wszystkich wyżej wymienionych, trzech postaci wirusa nie są specyficzne; często są to:

  • ból brzucha,
  • wymioty,
  • niska tolerancja niektórych pokarmów.

Jedynym sposobem, aby wykluczyć nosicielstwo któregoś z powyższych wirusów są testy na obecność przeciwciał, które są produkowane przez organizm po kontakcie z zarazkiem. Badania te są często zlecane po wcześniejszym wykryciu podwyższonych prób wątrobowych.

Dieta ma duże znaczenie!

Złe nawyki żywieniowe są wrogiem Twojej wątroby. Jedzenie wysoko przetworzonej żywności zawierającej konserwanty, barwniki, wzmacniacze smaku i zapachu, spulchniacze, zagęszczacze i wszelkiej maści inne chemiczne dodatki, pogarsza jej kondycję i wydajność.

Szczególną uwagę warto zwrócić na produkty zawierające substancje oznaczone literą E i cyframi. Zwłaszcza dlatego, że niektóre z nich nie zostały przebadane pod kątem długofalowego działania na organizm ludzki, jak również nie badano oddziaływań między tymi dodatkami. Ważna jest też ilość i jakość tłuszczu jaki spożywamy.

Świadomy konsument powinien starać się jeść świeże produkty bez zbędnych chemicznych dodatków oraz unikać nadmiaru tłuszczów, szczególnie zwierzęcych.

Zachęcamy do regularnego badania się, stosowania zdrowej diety niskotłuszczowej i unikania niezdrowych nawyków. Warto dbać o wątrobę, bo nasze zdrowie jest zależne od jej stanu, a przecież tak łatwo o jej uszkodzenie…

3 KOMENTARZE

Zapytaj lub skomentuj:

Napisz komentarz
Podaj swoje imię