Od dłuższego czasu przeprowadza się coraz więcej badań i toczą się dyskusje na temat dobroczynnego wpływu drobnoustrojów na nasze zdrowie. Jednocześnie przez wiele lat człowiek walczył z nimi w obawie przed chorobami zakaźnymi. Współcześnie wydawać by się mogło, że wygrywamy w tej walce, ale czy faktycznie tak jest?

Oceń to:
| Liczba ocen: 5 Średnia: 4.2

Dawno, dawno temu (choć w całej historii naszej cywilizacji to właściwie jakby zaledwie wczoraj … ) człowiek dowiedział się, że choć tego nie widzi, to jest otoczony przez mnóstwo małych żyjątek.

Drobnoustroje – trochę historii o postępie w mikrobiologii i medycynie

Drobnoustroje zostały zauważone już w roku 1686 przez Antoniego van Leeuweonhoeka — nazwał je animalcules. Podwaliny dla mikrobiologii stworzył Louis Pasteur w połowie XIX wieku. Wcześniej teorie dotyczące powstawania i przenoszenia się chorób pozostawały jedynie w sferze spekulacji i domysłów.

W latach 40. XIX wieku młody położnik Ignaz Semmelweis, obserwując śmiertelność kobiet na oddziale położniczym, zauważył, że lekarze w jakiś sposób przenoszą śmierć z sali sekcyjnej na oddział. Nie wiedział, jak to się dzieje, ale wprowadził w szpitalu zwyczaj mycia rąk wapnem chlorowanym przed badaniem pacjentek — przez co zmniejszył wskaźnik zgonów.

Brytyjski chirurg Joseph Lister, przeczytawszy prace Pasteura, eksperymentował z odkażaniem narzędzi i ran kwasem karbolowym. Brytyjski lekarz John Snow obserwował epidemię cholery i wysnuł wniosek, że jej źródłem jest woda ze studni. Użył też po raz pierwszy chloru do dezynfekcji wody pitnej. Przełomowe było odkrycie przez Aleksandra Fleminga penicyliny.

Do naszych czasów wzrosła ilość różnych metod odkażania, powstało wiele nowych antybiotyków oraz szczepionki.

Drobnoustroje i ich dobroczynny wpływ na nasze zdrowie

Dobroczynny wpływ produktów fermentowanych na zdrowie człowieka znany był już w starożytności.

Rosyjski mikrobiolog Ilja Miecznikow (laureat Nagrody Nobla z medycyny w roku 1908) pisał: ,,Czytelnik, który ma małą wiedzę w tej dziedzinie, może być zdziwiony moimi zaleceniami, aby spożywać duże ilości bakterii, ponieważ ogólnie panuje przekonanie, że są one szkodliwe. Ta opinia jest błędna. Istnieje wiele dobroczynnych bakterii, wśród których pałeczki kwasu mlekowego zajmują poczesne miejsce”.

Od dłuższego czasu przeprowadza się coraz więcej badań i toczą się dyskusje na temat dobroczynnego wpływu drobnoustrojów na nasze zdrowie. Jednocześnie przez wiele lat człowiek walczył z nimi w obawie przed chorobami zakaźnymi.

Zagrożenia za strony patogenów – czy udało się je wyeliminować?

Na początku XX wieku choroby zakaźne były dominującą przyczyną śmierci. Sprzyjała temu rosnąca liczebność ludzkiej populacji i jej coraz większe zagęszczenie. Po pojawieniu się szczepionek, zastosowaniu zasad higieny w medycynie i propagowaniu jej w życiu człowieka, uzdatnianiu wody i w końcu odkryciu antybiotyków zmniejszyło się zagrożenie dla człowieka ze strony patogenów.

Zagrożenie ze strony patogennych drobnoustrojów nie do końca zniknęło, ale z całą pewnością zostało znacząco zmniejszone. Nie można jednak powiedzieć, że wygrywamy w tej “wojnie”. Po pierwsze, stosując antybiotyki (do powszechnej świadomości dotarło już, że wielokrotnie bez potrzeby) powodujemy powstawanie szczepów opornych na ich działanie – nasze starania można więc porównać do wyścigu zbrojeń. Po drugie obserwujemy znaczący wzrost zachorowań na tzw. choroby XXI wieku: alergie, choroby autoimmunologiczne, problemy trawienne, zaburzenia umysłowe, otyłość, i wiele innych.

O konieczności dbania o jelita i ich florę słyszymy i czytamy już od dłuższego czasu. Prowadzi się coraz to kolejne badania nad wpływem szczepów probiotycznych na stan naszych jelit. Mówi się o właściwej diecie, która powinna zawierać substancje prebiotyczne mające odżywić nasz mikrobiom.

Właściwa higiena jest ważna, ale …

Przy tej okazji chciałabym jednak wspomnieć o bardziej “zewnętrznych” aspektach dbania o naszych sprzymierzeńców, bo o tym mówi się mniej.

Niewątpliwie higiena przyczyniła się do spadku liczby chorób zakaźnych w cywilizowanym społeczeństwie. Mówiąc o higienie, nie mówimy jednak o wiecznym odkażaniu środowiska wokół siebie – to duża różnica.

Radioklinika | Drobnoustroje - czy trzeba je likwidować dbając przesadnie o higienę?

Reklamy obwieszczają nam, że dany środek zabija 99,9% bakterii i nie byłoby tego typu przekazu, gdyby specjaliści od marketingu nie uznali, że jest to dobry sposób na sprzedaż produktu. Rzeczywiście mimo pewnej świadomości na temat “dobrych” bakterii, ogół społeczeństwa raczej wciąż postrzega czystość jako sterylność. A taka sterylność nie jest możliwa, a gdyby nawet była, to spowodowałaby u nas raczej choroby, nie zdrowie! Co o tym sądzicie?

Mikrobiom skórny stanowi bowiem dodatkową warstwę ochronną na powierzchni skóry i podobnie jak w jelitach wypiera potencjalne czynniki chorobotwórcze oraz steruje reakcjami układu odpornościowego na patogeny.

Myjąc dokładnie ręce czy przecierając zwykłymi środkami czystości blat kuchenny, usuwamy w sensie fizycznym przypadkowe mikroby i resztki brudu, który mógłby stanowić ich pożywkę. Nie musimy działać przeciwbakteryjnie! Zwłaszcza że środki chemiczne używane w naszym codziennym życiu nie muszą być wcale takie bezpieczne, jak się pozornie wydaje.

Można je z rynku usunąć, ale dopiero gdy zostanie udowodnione, że stanowią zagrożenie. A środków chemicznych jest wokół nas stosunkowo za wiele. Nie wiemy też, jak długoletnie narażenie się, nawet na małe dawki, wpłynie na nasze zdrowie.

Pojawia się coraz więcej doniesień o kumulacji w naszych tkankach i obecności na naszych błonach śluzowych różnych szkodliwych substancji. Czasem dopiero ta kumulacja ujawnia wpływ danego związku chemicznego na przykład na nasz układ hormonalny czy nerwowy.

Kilka ciekawostek, które warto wziąć pod uwagę!

Z ciekawostek zaobserwowanych wśród mieszkańców społeczności plemiennych: ludzie, którzy nie zetknęli się z kulturą zachodnią (lub w nikłym stopniu), nie używają mydła, noszą stroje z naturalnych materiałów – nie wydzielają nieprzyjemnego zapachu, nawet gdy są zmęczeni i spoceni. Istnieje teoria, że na ich ciałach jest jeszcze (a my ją utraciliśmy) wrażliwa grupa drobnoustrojów utleniających amoniak do azotynów i azotanów. Poza tym zapach naszego potu jest związany z substancjami, które wydalamy na zewnątrz, a nie zawsze mamy “czysty” organizm. I zapach ten zależy od bakterii zamieszkujących naszą skórę – to one decydują jakie lotne związki powstaną po jego przekształceniu. Od nas więc zależy, jak o to zadbamy.

Oprócz dbania o właściwą dietę warto by było zadbać o naszych sojuszników na skórze. W praktyce często się okazuje, że zamiana zwykłych kosmetyków na naturalne o prostym składzie bardzo dobrze wpływa na kondycję i zapach skóry, również na nadmiar sebum i zniszczone włosy. Czasem wystarczy wręcz sama woda.

Trzeba również zdać sobie sprawę z tego, że nasz mikrobiom zasiedla też nasze mieszkania. Jest obecny na podłodze, blatach i klamkach i na wszystkim, czego dotykamy.

Z naszą rodziną i współmieszkańcami dzielimy też wspólne szczepy. Im bliżsi jesteśmy sobie, tym więcej mamy wspólnych drobnoustrojów.

Wspomnę jeszcze o trądziku i łupieżu, które kojarzymy z obecnością drobnoustrojów na skórze (w pierwszym wypadku najczęściej bakteria Propionibacterium acnes, w drugim Pityrosporum ovale – drożdżak). Nowe badania sugerują, że są to objawy przewlekłego stanu zapalnego, a nasz układ odpornościowy stał się nadwrażliwy na te naturalne dla nas mikroby.

Antybiotyki czy szampony ze środkami przeciwgrzybiczymi stosowane w tych schorzeniach mogą co prawda przynieść chwilową ulgę i poprawę, ale drobnoustroje wrócą na swoje miejsce, bo są w naszym otoczeniu: na kanapie, poduszce, zamieszkują też naszych współlokatorów.

Czyli zadbanie o spokój naszego układu odpornościowego wydaje się być najlepszą kuracją. Zachęcamy do poszerzania wiedzy i czytania o najnowszych odkryciach w sprawie naszego współistnienia z drobnoustrojami. Jak widać, jest to temat ważny i może być przydatny w opanowaniu nękających nas chorób cywilizacyjnych.

Tekst przygotowany przez mgr Martę Koziarską z:
Martę Koziarską i Izabelę Turek, założycielki Kociołka Zdrowia – sklepu zielarsko-medycznego wraz z gabinetem, w którym można uzyskać poradę farmaceuty i dietetyka klinicznego – ,,Naszym priorytetem jest edukowanie pacjenta, aby pokazać mu jak można zdrowo żyć”.
Zachęcamy do dyskusji pod artykułem i do zadawania pytań naszym Ekspertkom.

Oceń to:

| Liczba ocen: 5 Średnia: 4.2

2 komentarze

  1. Medicover
    Luty 14, 2018 at 8:59 am — Odpowiedz

    Muszę przyznać, że jest to bardzo ciekawy oraz wyczerpujący artykuł. Jeden z najlepszych jakie było dane mi przeczytać.
    Pozdrawiam.

    • Ewa Michalska
      Luty 14, 2018 at 10:06 am — Odpowiedz

      Pani Alicjo dziękujemy za tę opinię, jest dla nas bardzo ważna.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Kociołek Zdrowia

Kociołek Zdrowia

Marta Koziarska i Izabela Turek założycielki Kociołka Zdrowia - sklepu zielarsko-medycznego z gabinetem, w którym można uzyskać poradę farmaceuty i dietetyka klinicznego. Naszym priorytetem jest edukowanie pacjenta, aby pokazać mu jak można zdrowo żyć.