Kawa – niektórzy nie wyobrażają sobie rozpoczęcia dnia bez filiżanki tego aromatycznego trunku. Co na ten temat ma do powiedzenia współczesna medycyna?

Oceń to:
| Liczba ocen: 20 Średnia: 3.6

Przeczytajcie i dzielcie się z nami swoimi spostrzeżeniami, czekamy na komentarze. Przesyłajcie także swoje ulubione przepisy na pyszną, poranną kawę.

Kawa – odkryto ją w IX wieku w Etiopii, by następnie zyskała popularność w wielu krajach muzułmańskich. Do Polski przywiózł ją Jan III Sobieski jako jeden z łupów po pokonanych pod Wiedniem Turkach. Od tamtego czasu zagościła na stołach większości Polaków, stając się nieodłącznym elementem każdego poranka, lunchu w pracy czy spotkań towarzyskich. Kawa, bo o niej mowa dla jednych jest zwykłą używką, dla innych panaceum na codzienny natłok obowiązków.

Kawowiec_Radioklinika

Kawowiec (Coffea arabica) jest wiecznie zielonym krzewem lub drzewem osiągającym nawet 10 metrów wysokości. Znakiem rozpoznawczym kawy arabskiej lub liberyjskiej (Coffea liberica) są ciemnozielone, błyszczące i gładkie liście oraz białe kwiaty, których zapach przypomina kwiat jaśminu. Dojrzałe owoce są barwy czerwonej o owalnym kształcie i długości 1,25-2,5 cm.

Dla koneserów kawy najważniejsze są dwa gatunki rodzaju Coffea – arabica, która stanowi 70 % produkcji światowej oraz canephora var. robusta, charakteryzująca się znacznie większą zawartością kofeiny. Ze względu na niższą zawartość głównej substancji czynnej arabika ma pełniejszy i bardziej delikatny smak.

Napar z kawy cieszy się niegasnącą popularnością nie tylko wśród zwykłych ludzi, ale jest obiektem zainteresowania wielu naukowców.

W samych Stanach Zjednoczonych przeprowadzono już 20 tysięcy badań mających potwierdzić lub obalić tezy o jej prozdrowotnych właściwościach. Wiele z tych badań potwierdza, że ziarna kawy są bogactwem wielu substancji biologicznie czynnych – ich ilość szacuje się na 800 do 1 000.

Bogactwo zawarte w brązowych ziarenkach

Ziarnista kawa palona uzyskana w procesie prażenia zawiera głównie węglowodany (40%), tłuszcz (20%), białko (8%), polifenole (10%, kwas chlorogenowy, chinowy i kawowy), niacynę, witaminę PP, olejek kawowy oraz sole mineralne (magnez i potas).

Za działanie moczopędne kawy odpowiada mannitol – jeden z węglowodanów, który ponadto przyspiesza usuwanie toksyn z organizmu.

Na smak i zapach kawy wpływa obecność terpenów – kahweolu i cefestolu. Najważniejszą z punktu widzenia działań prozdrowotnych substancją czynną jest 1,3,7-metyloksantyna, nazywana kofeiną. Oprócz tego w ziarnach kawy znajdują się inni przedstawiciele metyloksantyn – teofilina i teobromina, ale w znacznie niższych stężeniach.

Kawa_Radioklinika

Po spożyciu naparu z kawy kofeina wchłania się w 99% do krwioobiegu i najwyższe stężenie we krwi osiąga po 45-60 minutach. W organizmie utrzymuje się przez około 4 godziny, u kobiet jednak znacznie wydłuża się czas wydalania z organizmu. Doustne środki antykoncepcyjne jeszcze bardziej nasilają ten proces.

W przypadku naparu z ziaren kawy obserwuje się fascynujące zjawisko polimorfizmu genetycznego w metabolizmie kofeiny. Otóż na poziomie biochemicznym kofeina rozkładana jest w wątrobie przez enzymy CYP1A2 1F lub CYP1A2 1A.

U ludzi z enzymem CYP 1A2 1F – obserwuje się wolne rozkładanie kofeiny, w wyniku czego jej znaczna dawka dostaje się do krwioobiegu. Drugi z enzymów (CYP1A2 1A) powoduje szybkie rozkładanie kofeiny, przez co do krwi dostaje się znacznie niższe stężenie jej aktywnej formy.

To dlatego na jednych “mała czarna” działa znacznie silniej niż na innych. Co ciekawe w badaniu badającym ryzyko wystąpienia zawału serca u ludzi nawykowo pijących kawę, podwyższone ryzyko zaobserwowano u nosicieli genu 1F, odpowiedzialnego za wolne rozkładanie kofeiny w wątrobie (!)

Kawa dla cukrzyka?

Kawa poprawia metabolizm cukrów, zwiększając wrażliwość tkanek na insulinę. Ostatnie doniesienia wskazują, że spożycie kawy zmniejsza ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2 nawet o 20%, przy spożyciu 3-4 filiżanek dziennie.

Kawa a układ krążenia

Ciekawy wpływ kawy zaobserwowano na układ krążenia, który uzależniony jest od tego, czy kawa spożywana jest sporadycznie czy nawykowo. W pierwszym przypadku obserwuje się przyspieszenie rytmu serca i wzrost ciśnienia tętniczego zaraz po spożyciu. U osób często sięgających po czarny napar nie obserwuje się natomiast tych objawów.

W wielu pracach badano również ryzyko wystąpienia chorób układu krążenia pod wpływem kawy. W jednym, z dużych badań udowodniono, że nie ma istotnej zależności pomiędzy częstością występowania incydentów sercowych u osób po zawale serca a spożywaniem umiarkowanej ilości kawy (kilka filiżanek dziennie).

Zależność ta pojawia się jednak w przypadku palaczy, spożywających równocześnie kawę w dużych ilościach (>6 filiżanek dziennie).

Na ryzyko incydentów sercowo-naczyniowych ma również wpływ technika sporządzania naparu. W przypadku kawy niefiltrowanej (z “fusami”) do naparu przedostają się frakcje lipidowe, które zwiększają stężenie cholesterolu we krwi(!)

O wpływie kawy na układ nerwowy

Najważniejszym, pozytywnym działaniem kofeiny jest jej wpływ na funkcjonowanie układu nerwowego. U osób w podeszłym wieku poprawia się plastyka mózgu, czas reakcji i sprawność intelektualna. Z badań wynika również, że osoby spożywające od 3 do 5 filiżanek dziennie mają mniejsze ryzyko zachorowania na chorobę Parkinsona.

Ostrożność powinny zachować jednak osoby cierpiące na problemy z zasypianiem czy bezsenność – napar z kawy wypity 30 – 60 minut przed snem wydłuża czas zasypiania, skraca długość snu i pogarsza jego jakość. Choć kawa skraca czas rozwiązywania prostych zadań intelektualnych, upośledza również czynności wymagające precyzji – poprzez wywoływanie niewielkich drżeń mięśniowych.

Czy kawa zmniejsza ryzyko rozwoju raka?

Najnowsze badania wskazują, że regularne picie kawy zmniejsza ryzyko zachorowania na raka wątroby. Z pracy oblublikowanej w roku 2014 w prestiżowym “Hepatology” wynika również, że codzienne spożywanie dwóch lub większej liczby filiżanek kawy zmniejsza ryzyko wystąpienia marskości wątroby. Fakt, że zbliżone wyniki uzyskano również w przypadku kawy bezkofeinowej potwierdza, że za działanie to nie jest odpowiedzialna kofeina.

A co na to przeciwnicy kawy?

Przeciwnicy kawy wskazują na niekorzystny wpływ jej naparów na stężenia elektrolitów, co powoduje drażliwość, drżenia mięśniowe i zaburzenia pracy serca. Smutną prawdą jest jednak to, że kawa jest źródłem akryloamidu – związku powstającego w procesie palenia, który uważany jest, obok kwasu kawowego, za główny kancerogen w żywności. Zawartość niekorzystnych związków zniwelować można jednak poprzez zastosowanie filtrów podczas parzenia.

Rozpuszczalna czy mielona?

Wśród koneserów kawy trwa spór o wyższość kawy mielonej nad rozpuszczalną i odwrotnie. Temat budzi wiele kontrowersji również z punktu widzenia zdrowia.

Turecki sposób parzenia kawy (zalewanie zmielonych ziaren wodą bez flitracji) powoduje, że zamiast napoju zbliżonego do roztworu mamy do czynienia z emulsją. Poza wspomnianym wpływem na gospodarkę lipidową organizmu napar taki działa drażniąco na błonę śluzową żołądka.

Choć kawa liofilizowana (rozpuszczalna) jest wygodniejsza w przygotowaniu, istnieje wiele przesłanek wskazujących na jej niekorzystny wpływ na organizm. Aby mogła powstać kawa rozpuszczalna ziarna naturalne muszą zostać poddane wieloetapowej obróbce technologicznej – suszeniu sprężonym, gorącym powietrzem i wymrażaniu.

W przeciwieństwie do naturalnych ziaren kawy producenci zmuszeni są do poprawy słabej jakości kawy za pomocą różnych związków chemicznych, które wpływają również na jej smak. W kawie rozpuszczalnej wykryto na przykład obecność powszechnego alergenu – niklu, którego podrzewa się również o rozwój nowotworów (oskrzeli i zatok przynosowych).

Reasumując …

Umiarkowane spożycie kawy nie stanowi zagrożenia dla zdrowia, a w niektórych przypadkach przynosi nawet wiele korzyści. Niektóre ośrodki na świecie w przypadku nawykowego spożywania sporej ilości kawy wyodrębniają jednak kolejny rodzaj uzależnienia – kofeinizm. O jego wiarygodności mają świadczyć objawy odstawienne – tzw. głód kofeinowy – bóle głowy, drażliwość, brak energii, senność czy nawet objawy grypopodobne. Jak widać kawa wzbudza kontrowersje – jednak wyniki badań jasno określają korelację pomiędzy dawką, częstotliwością a efektem. W myśl sentencji Paraselsusa – Dosis facit venenum -“tylko dawka czyni substancję trucizną” – w przypadku kawy warto zachować rozsądek i umiar.

 

Oceń to:
| Liczba ocen: 20 Średnia: 3.6

3 komentarze

  1. julek
    Lipiec 26, 2017 at 9:42 am — Odpowiedz

    Trochę laurkowaty obraz używki.
    Ciekawe, nie ma ani słowa o wypłukiwaniu przez kawę magnezu, co jest niemalże koronnym argumentem przeciwników kawy. Mniejsza o to, czy to prawda, czy nie. Ale wspomnieć warto. Pomińmy drżenia serca, drażliwość i zaburzenia pracy serca, bo to nie jest poważne. Trzeba naprawdę dużo pić albo mieć słabe serce.
    Brak w ogóle wzmianki o niekorzystnym działaniu kofeiny, a takie niewątpliwie istnieje.
    Ja bym ze swojej strony chciałbym podkreślić łatwość uzależnienia się. Szczególnie gdy ktoś tak, jak ja ma niskie ciśnienie i w ciemne, ponure dni, częste w naszym klimacie, kawa naprawdę ratuje.
    Ale uzależnia i bardzo trudno od niej odwyknąć. Choć piję niewiele, bo pół szklanki dziennie.
    Byłem w Finlandii i widziałem, jak piją tam nawet po 10 małych (200 ml) kubków kawy, fakt że słabej. Nie wiem, jak bez niej wytrzymaliby.
    Przydałaby się jakakolwiek bibliografia, bo temat wbrew pozorom, błahy nie jest.

    • Lipiec 26, 2017 at 7:12 pm — Odpowiedz

      Wzrost ciśnienia krwi po kawie jest po pierwsze nieznaczny, a po drugie przejściowy.

    • Lipiec 26, 2017 at 7:20 pm — Odpowiedz

      Istotnie wyniki badań nad szkodliwością kawy są dosyć rozbieżne. W większości przypadków toksyczny wpływ kawy na układ sercowo-naczyniowy występuje przy spożyciu wielokrotnie większej ilości filiżanek niż przeciętna. W Szwecji przeprowadzono badanie, w którym wykazano, że spożywanie od 1-5 kaw dziennie nie wpływa na ryzyko rozwoju niewydolności serca.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

mgr farm. Aurelia Uchman-Rakowska

mgr farm. Aurelia Uchman-Rakowska

Na co dzień pracuje w jednej z lubuskich aptek. Kocha zapach lasu i wieczorne "granie" świerszczy. Większą część swojego wolnego czasu spędza w kuchni zgłębiając tajniki sztuki kulinarnej. Pasjonuje się medycyną żywieniową i stara się być na bieżąco z jej postępem.