Wiele badań wskazuje, że nienasycone kwasy tłuszczowe odgrywają istotną rolę w profilaktyce chorób sercowo-naczyniowych. Do tej pory uważano jednak, że najlepszym źródłem tych prozdrowotnych związków są tłuste ryby morskie. Czy tak jest naprawdę?

Oceń to:
| Liczba ocen: 29 Średnia: 4.3

Komercjalizacja produkcji oleju z wątroby ryb spowodowała, że do łask zaczęły wracać oleje roślinne – w tym olej lniany, który charakteryzuje się idealną proporcją kwasów omega 3 i omega 6.

W naszej diecie ryby morskie nie zajmują poczesnego miejsca. Jeśli już z jakiegoś powodu trafiają na nasze stoły, to są to ryby z hipermarketu, które nie grzeszą świeżością i wysoką jakością składników odżywczych.

Wielu ludzi chcąc więc włączyć do diety produkty bogate w kwasy omega decyduje się na tran, który z definicji jest olejem z wątroby dorsza lub ryb dorszowatych. Niestety coraz częściej obraz krystalicznie czystych mórz, gdzie poławia się dorsze nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości. Pisaliśmy o tym więcej ⇒ TUTAJ.

Pogoń za zyskiem i rozwój produkcji na szeroką skalę sprawia, że ryby wykorzystywane do produkcji tranu pochodzą z ogromnych hodowli, które zaopatrywane są niezliczoną ilością pestycydów. Ryby przetrzymywane są tam w ogrodzonych basenach, na dnie których znajduje się kilkumetrowa warstswa odchodów, karmy i środków chemicznych. Zainteresowanych tematem produkcji tranu odsyłamy do filmu dokumentalnego – “Omega 3 – Czyim kosztem?”.

W obliczu źle zbilansowanej diety pod kątem zawartości nienasyconych kwasów tłuszczowych i komercjalizacji produkcji tranu warto rozważyć włączenie do diety olejów pochodzenia roślinnego.

Len wraca do łask i słusznie!

Jeden z nich – olej lniany uchodzi za najbogatsze źródło kwasów tłuszczowych omega-3. Len (Linum usitatissimum L.) uprawiany był już w neolicie. W starożytnym Egipcie, Grecji i Mezopotamii jego włókna wykorzystywano do produkcji odzieży. W okresie międzywojnia len był symbolem … polskości.

Lniana moda początkowo obecna na wsi, szybko podbiła serca nowoczesnych Polek, które z ochotą wybierały zwiewne, lniane sukienki. Przetwory lnu m.in. olej, wykorzystywany był w celach spożywczych – najczęściej na wsi, gdzie w ubogich gospodarstwach stawał się alternatywą dla drogich i trudno dostępnych tłuszczów zwierzęcych. Teraz po latach, za sprawą wzrastającej świadomości żywieniowej Polaków, len przeżywa swój renesans.

Len zwyczajny (Linum usitatissimum) jest jednoroczną rośliną uprawianą niemal na całym świecie.

Poza właściwościami włóknodajnymi len jest cenionym surowcem leczniczym. Jego niewielkie nasiona skrywają w sobie niezliczone bogactwo związków czynnych – osłaniających śluzów, oleju, cholesterolu, ważnych białek, roślinnych steroli oraz cyjanogennych glikozydów – linamaryny i lotaustraliny.

Len | Sposób przygotowania decyduje o zastosowaniu

Co ciekawe nasiona lnu w zależności od sposobu przygotowania i podania mogą mieć różne zastosowania. Namoczone, nierozdrobnione nasiona stosowane 2 – 3 razy dziennie przyjdą z pomocą podczas łagodnych zaparć, jako środek przeczyszczający. Odwar z całych lub zmielonych nasion jest doskonałym środkiem na stany zapalne gardła, przełyku i żołądka.

Len wykorzystywany jest również w dermatologii i kosmetyce. Ciepły i gorący okład wypełniony sproszkowanymi nasionami leczy stany zapalne skóry, czyraki i wrzody. Dzięki zwartości odmładzających lignanów o działaniu fitoestrogennym len jest składnikiem wielu dermokosmetyków dla kobiet w wieku okołomenopauzalnym.

Wspomniane wcześniej lniane lignany neutralizują również działanie szkodliwych dla zdrowia wolnych rodników, które odpowiedzialne są za starzenie się komórek i uszkodzenie DNA. Działanie fitoestrogenne sprawia, że len reguluje również gospodarkę hormonalną organizmu. Wiele badań wskazuje na związek między większym spożyciem przetworów lnu a zmniejszoną zachorowalnością na takie nowotwory, jak rak sutka czy prostaty.

Olej lniany uznawany jest za najzdrowszy olej świata. Jest bogatym źródłem kwasu α-linolenowego tak ważnego dla homeostazy organizmu.

Olej lniany zawiera ponadto fitosterole, zwłaszcza ß-sitosterol, kampesterol, sigmasterol i brasikasterol – substancje zmniejszające stężenie cholesterolu całkowitego i frakcji LDL. Należy też wspomnieć o zawartości w oleju lnianym γ-tokoferolu i α-tokoferolu o działaniu przeciwutleniającym, chroniącym organizm przed niekorzystnym działaniem wolnych rodników.

Len i dieta dr Budwig

Badania nad olejem lnianym prowadziła w latach 50. XX wieku niemiecka uczona – dr Johanna Budwig. Opracowana przez nią dieta oparta właśnie na przetworach lnu dawała nadzieje wielu chorym na najcięższe typy nowotworów oraz choroby sercowo-naczyniowe. Z różnych względów jej odkrycia nie zyskały jednak uznania medycznego świata. Niezłomny życiorys niezłomnej dr Budwig i jej diety będzie tematem mojego następnego wpisu!

Len | Odmiany dostępne na rynku

Chcąc korzystać ze wszystkich dobrodziejstw oleju lnianego, warto być świadomym dostępności na rynku różnych jego odmian.

Należy wybierać zawsze olej lniany nieoczyszczony i tłoczony na zimno. Taki naturalny produkt nie jest poddawany procesowi ekstrakcji rozpuszczalnikiem i nie jest pozbawiany chemicznie nieprzyjemnego zapachu.

Olej lniany, w przeciwieństwie do siemienia lnianego, nie zawiera błonnika, białka i lignanów. Zawiera jednak znacznie więcej kwasu α-linolenowego. Można więc do skropienia sałatek stosować tłoczony na zimno olej lniany, a do posypania – zmielonych ziaren lnu.  Siemię lniane zawiera stosunkowo dużą ilość błonnika, dlatego też należy je wprowadzać do diety stopniowo.

Siemię lniane (najlepiej mielone) może z powodzeniem zastępować jajka w takich produktach, jak babeczki i ciasta oraz być zdrowszą alternatywą dla naszej polskiej panierki.

Można je także wykorzystać w charakterze dodatku do domowych płatków oraz do wypieku chleba. Owocowe lub warzywne koktajle z dodatkiem zmielonego siemienia lnianego nabiorą kremowej konsystencji i staną się bardziej sycące.

Olej lniany świetnie sprawdzi się jako dodatek do sosów sałatkowych. Można nim także lekko skropić ugotowaną kaszę lub nasiona roślin strączkowych.

Najlepiej kupować całe ziarna lnu i przed podaniem zmielić ich niewielką porcję. Zmielone ziarna zakupione w sklepie, poddane działaniu światła, powietrza i wysokiej temperatury podlegają niekorzystnemu utlenianiu.

Utlenianiu ulega również olej, dlatego powinien być przechowywany w ciemnej butelce i w lodówce, a po otwarciu należy go spożyć w ciągu trzech miesięcy. Świeży olej lniany ma charakterystyczny smak – lekko słodki, orzechowy. Z czasem produty jego utleniania sprawiają, że nabiera posmaku goryczy. Pewne obawy wiążą się także zawartością w nasionach lnu związków cyjanowych, uznano jednak, że spożycie 3 łyżeczek mielonego siemienia nie stwarza żadnego zagrożenia!

Oceń to:
| Liczba ocen: 29 Średnia: 4.3

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

mgr farm. Aurelia Uchman-Rakowska

mgr farm. Aurelia Uchman-Rakowska

Na co dzień pracuje w jednej z lubuskich aptek. Kocha zapach lasu i wieczorne "granie" świerszczy. Większą część swojego wolnego czasu spędza w kuchni zgłębiając tajniki sztuki kulinarnej. Pasjonuje się medycyną żywieniową i stara się być na bieżąco z jej postępem.