Miażdżyca jest podstępną chorobą cywilizacyjną. Objawia się szybkim zmęczeniem, bólem nóg i słabą koncentracją. Nieleczona prowadzi do udarów, zawału serca, a także amputacji kończyn.

Miażdżyca | O tym, jak ustrzec się jej rozwoju, opowiada nam Prof. dr hab. n. med. Adam Witkowski, kardiolog interwencyjny z Kliniki Kardiologii w Aninie, dyrektor warsztatów WCCI.

Miażdżyca | Definicja

Miażdżyca jest chorobą zapalną, wywoływaną przez oksydowane cząstki cholesterolu LDL, a także wolne rodniki. Cholesterol gromadzący się w błonie wewnętrznej tętnic prowadzi do zmniejszenia światła i stwardnienia naczynia oraz wytworzenia blaszki miażdżycowej.

Blaszka miażdżycowa to grudka, która powstaje w ścianie tętnicy wieńcowej na skutek uszkodzenia śródbłonka, czyli warstwy komórek, które wyściełają ścianę naczynia wieńcowego.

Uszkodzenie najczęściej powodują utlenione cząstki cholesterolu LDL o niskiej gęstości, które inicjują proces zapalny. Pozorna reakcja naprawcza w rzeczywistości prowadzi do wytworzenia blaszki miażdżycowej, która zmniejsza średnicę naczynia i utrudnia przepływ krwi.

U chorych wytwarza się zwykle kilka blaszek, jednak w przypadku miażdżycy tętnic wieńcowych możemy mieć do czynienia z jednym, ciasnym zwężeniem, ktore wymaga leczenia. W innych tętnicach najczęściej pojawia się szereg niewielkich blaszek miażdżycowych, które nie przynoszą szkody organizmowi, ale potencjalnie mogą stać się źródłem problemów.

Blaszki miażdżycowe można podzielić na blaszki ranliwe, zwane niestabilnymi (podatne na uszkodzenie) oraz blaszki stabilne mające zazwyczaj grubszą warstwę włóknika, która je pokrywa.

Blaszki niestabilne | Pęknięcie blaszki miażdżycowej tzw. ranliwej może prowadzić do wystąpienia ostrego zespołu wieńcowego, związanego z powstaniem zakrzepu w obrębie tętnicy wieńcowej. Tego typu blaszki bardzo łatwo ulegają uszkodzeniom poprzez wzrost ciśnienia. W konsekwencji przepływ krwi w tętnicy przyspiesza na skutek stresu lub dużego wysiłku fizycznego. Otoczka włóknikowa tętnicy ulega rozszczelnieniu, a na jej powierzchni mogą tworzyć się drobne skrzepliny. Rozpadają się oraz przemieszczają wraz z płynącą krwią i zamykają bardzo małe naczynia na obwodzie, przez co stają się przyczyną podstępnie rozwijającego się zawału serca.

Jeśli cienka otoczka włóknikowa ulegnie przerwaniu w czasie przyspieszenia przepływu krwi w tętnicy wieńcowej i wzrostu sił ścierających, następuje wylanie lipidów do tętnicy. Płytki krwi i osoczowy układ krzepnięcia zostają pobudzone do naprawy uszkodzonej ciągłości ściany naczynia, jednak wyraża się ono zbyt silnie – może zamknąć nie tylko ubytek, ale także całe światło tętnicy. W takiej sytuacji powstaje skrzep, który uniemożliwia przepływ krwi i skutkuje groźnym zawałem serca.

Gdy światło naczynia zostanie zamknięte tylko częściowo, taki stan może wywołać zawał serca bez uniesienia odcinka typu ST. Nie powoduje on tak dużych uszkodzeń jak powszechnie spotykany zawał serca, lecz częściej powraca i może prowadzić do uszkodzenia mięśnia sercowego.

Jeśli światło tętnicy jest zamknięte, u chorego pojawiają się bóle dławicowe za mostkiem. W początkowym stadium występują tylko podczas wysiłku, a później pojawiają się także podczas spoczynku i snu. Choroba niedokrwienna serca może objawiać się również zmęczeniem.

Zaczopowanie małych naczyń może także prowadzić do martwicy. To mikro- zawały, które kumulując się mogą okazać się tragiczne w skutkach dla mięśnia sercowego.

Miażdżyca | Współczesne metody leczenia

Leczenie miażdżycy rozpoczyna się od leczenia farmakologicznego, które po zabiegu chirurgicznym jest kontynuowane. Leczenie mechaniczne zawsze musi być wspomagane terapią farmakologiczną.

Powszechnie stosuje się statyny, które obniżają poziom cholesterolu LDL we krwi. Nie powodują wzrostu dobrego cholesterolu HDL, jednak przyczyniają się do zahamowania rozrostu blaszek miażdżycowych, a niekiedy nawet do ich zmniejszenia.

Statyny powodują pasywację blaszek, czyli włóknienie blaszki ranliwej i jej uodpornienie na pęknięcia.

Coraz częściej wykorzystuje się nowoczesne metody leczenia, do których należy medykament GLAGOV, który obniża cholesterol LDL. Podawany wraz ze statynami może zmniejszyć ryzyko udaru i zawału serca. To możliwe dzięki zastosowaniu przeciwciał monoklonalnych, które są inhibitorami receptorów i enzymów zmniejszających objętość blaszek miażdżycowych.

Współcześnie stosowane farmaceutyki blokują odkładanie cholesterolu i rozwój stanów zapalnych, a także powodują zahamowanie tworzenia blaszek miażdżycowych. Podaje się je w formie iniekcji podskórnej, dlatego pacjent może samodzielnie dawkować lek. Niestety, nowoczesne metody leczenia miażdżycy, pomimo dostępności w Polsce nie są refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

Podczas leczenia miażdżycy wykonuje się także zabiegi chirurgiczne, do którego należy angioplastyka wieńcowa. To najbardziej skuteczna metoda leczenia, dlatego jeśli z określonych powodów nie można jej przeprowadzić, wykorzystuje się lek fibrynolityczny, jednak jest on mniej skuteczny. Bardzo często wykonuje się również pomostę aortalną, a osobom, u których blaszka rośnie wolno i stopniowo zwęża ściany naczynia wstawia się stenty przywracające drożność naczynia.

Czy nadciśnienie tętnicze może mieć wpływ na wzrost poziomu cholesterolu?

Nadciśnienie tętnicze u ludzi w starszym wieku najczęściej kojarzone jest z otyłością, która przyczynia się do wzrostu poziomu cholesterolu LDL, czyli tzw. złego cholesterolu! Na jego wartość negatywnie wpływa m.in. palenie papierosów, które powoduje obkurczanie się naczyń i uwalnianie wolnych rodników.

Po co nam dobry cholesterol HDL?

Rozwoj cywilizacji przyczynił się do zmiany trybu życia.

Ludzie pierwotni byli łowcami, prowadzili bardzo aktywny tryb życia, a współcześnie żyjące plemiona, które nie mają kontaktu z cywilizacją nie chorują na miażdżycę lub dotyka je w bardzo późnym wieku!

Wyróżnia się również dobry cholesterol HDL o wysokiej gęstości cząsteczki. Chroni on przed powstawaniem miażdżycy i nie uszkadza ścian naczynia. Przyczynia się także do pasywacji blaszek miażdżycowych, powodując, że blaszka ranliwa może przekształcić się w swój stabilny odpowiednik.

WAŻNE! Chcąc uniknąć miażdżycy należy pamiętać, że bardzo ważne jest prowadzenie zdrowego stylu życia – odpowiednie odżywianie i uprawianie sportu pomogą uchronić się przed jej rozwojem. Należy także pamietać, aby zastąpić siedzący tryb życia regularną aktywnością fizyczną, za którą nasze serce odwdzięczy się dobrym zdrowiem.

Oceń to:
| Liczba ocen: 7 Średnia: 2.3
Oceń to:
| Liczba ocen: 7 Średnia: 2.3

4 komentarze

  1. Kejt
    Kwiecień 10, 2017 at 6:21 pm — Odpowiedz

    Polecam badania dr Ratha nad blaszką miażdżycową oraz książkę “Cholesterol naukowe kłamstwo”.. Nabiera się innej optyki.

    • Ewa Michalska
      Kwiecień 10, 2017 at 6:58 pm — Odpowiedz

      Chętnie się zapoznamy i porozmawiamy na ten temat z kompetentną osobą

      • Teresa
        Sierpień 23, 2017 at 8:55 am — Odpowiedz

        Rozumiem, że osobami kompetentnymi są dla Państwa Uffe Ravnskov lub dr Rath. Nie wiem czy udało się Państwu porozmawiać z którymś z panów ale jako laik, jestem ciekawa czy udało się przynajmniej zapoznać z proponowanymi materiałami ? Jeżeli tak to jakie są Państwa wnioski ? Bo w artykule nie ma żadnego odniesienia do osób które mają już miażdżycę a całe życie miały idealny cholesterol. Czy lekarstwem jest tylko branie statyn i ewentualny inwazyjny zabieg ? Czy wspomniane zaledwie jednym akapitem odżywianie nie zasługuje na szersze omówienie ? Może warto skomentować choćby dietę Ornisza, która ma udokumentowane przykłady cofnięcia się miażdżycy albo odnieść się do wykładów dr Ewy Dąbrowskiej i jej opinii w kwestii białka vs płytki miażdżycowe. Przecież takie artykuły czytają osoby które chcą zrozumieć swoją chorobę a widzą tylko powtarzane frazesy cholesterol = miażdżyca, choć ich własne wyniki badań temu zaprzeczają. Rozumiem, że nie jestem osobą kompetentną do rozmowy ale jestem chyba osobą dla której tworzy się takie portale i chciałabym mieć pełną wiedzę a nie tylko receptę na statyny.

        • Ewa Michalska
          Wrzesień 7, 2017 at 3:33 pm — Odpowiedz

          Pani Tereso przywoływane przez Panią nazwiska Uffe Ravnskov i Matthias Rath są nam znane. Matthias Rath był bardziej postrzegany, jako obrońca wolności osobistej, niż jako specjalista od cholesterolu. Uffe Ravnskov i jego książka “Cholesterol naukowe kłamstwo” jest bardziej marketingowym działaniem, niż popartymi naukowo działaniami.

          O niebagatelnej roli właściwego sposobu odżywiania w zapobieganiu i radzeniu sobie z chorobami przewlekłymi pisaliśmy i piszemy sporo a także rozmawiamy ze specjalistami. Polecam tę lekturę, bo jest naprawdę kilka ciekawych artykułów i audycji. Polecam cały ten dział: https://radioklinika.pl/category/zywienie-i-dieta/

          Dieta Ornisza czy dieta Dąbrowskiej to nie są jedyne diety, jest ich więcej i co więcej, nie powinny być one wdrażane przez pacjentów na własną rękę! Właściwy sposób odżywiania + czasami leki bądź dobre i skuteczne suplementy + wysiłek fizyczny to powinien być zestaw zaordynowany przez dietetyka przy współpracy z lekarzem! Każdy sposób leczenia (a dobór diety to też leczenie!), powinien być ustalony po przeprowadzeniu odpowiednich badań i wywiadu z pacjentem. Nie inaczej. Stosowanie na własną rękę diety i łykanie tony suplementów niestety nie zawsze wychodzi na zdrowie.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Jarosław Rosiński

Jarosław Rosiński

Jakkolwiek to zabrzmi, uważam się za człowieka renesansu. Potrafię odróżnić kość klinową od kości jarzmowej, ale także Bacha od Offenbacha. Wyznaję zasadę zawartą w sentencji Horacego „Carpe diem” – chwytaj dzień. Każda chwila naszego życia może być piękna, jeśli ją tak wykreujemy, no i… jeśli będziemy zdrowi. Jak mawiają Polacy „zdrowie jest najważniejsze”. Radioklinika chce być i jest w tym pomocna, dlatego z radością biorę udział w tym projekcie.