Udar mózgu to jego uszkodzenie spowodowane przez przyczynę naczyniową tj. przez niedokrwienie, czyli zawał albo przez krwawienie, czyli to, co się powszechnie nazywa wylewem. W obu przypadkach kluczową rolę odgrywa CZAS. Im szybciej pacjentowi zostanie udzielona pomoc, tym ma on większe szanse na odzyskanie sprawności.

Oceń to:
| Liczba ocen: 7 Średnia: 3.1

Wyróżniamy dwa rodzaje udarów: krwotoczny o którym już mówiliśmy, a z wpisem i audycją można się zapoznać TUTAJ  oraz udar  niedokrwienny, o którym powiemy sobie teraz.

Udar niedokrwienny jest to uszkodzenie mózgu, które jest spowodowane przez niedokrwienie, czyli przez zawał. Dochodzi do zamknięcia naczynia tętniczego doprowadzającego krew do pewnego obszaru w mózgu i w związku z tym dochodzi do martwicy w tej okolicy co skutkuje tym, że dochodzi do zaburzenia czynności, za które odpowiada dana okolica.

Udar mózgu najczęściej rozwija się gwałtownie, aczkolwiek w przypadku udaru niedokrwiennego czasami może być tak, że narasta powoli. Przykładowo zaczyna się od niewielkiego drętwienia ręki, po paru godzinach dołącza się do tego osłabienie a po kilku następnych godzinach przestajemy ruszać tą zdrętwiałą ręką.

Niestety najczęściej jest tak, że jest to zjawisko gwałtowne tzn. nagle słabnie nam ręka, nagle przestajemy rozumieć mowę albo mówić, upadamy kiedy słabnie nam noga, opada nam kącik ust.

W przypadku udaru niedokrwiennego, tak jak i przy udarze krwotocznym, również może się zdarzyć ból głowy. Uśredniając można powiedzieć, że udar niedokrwienny ma lżejszy przebieg niż udar krwotoczny, ten deficyt jest mniejszy, rzadziej prowadzi do śmierci aczkolwiek biorąc pod uwagę to, że 85-90% udarów to są właśnie udary niedokrwienne to konsekwencje społeczne są na pewno większe niż w przypadku udarów krwotocznych.

Łatwiej wyprowadzić pacjenta z udaru niedokrwiennego niż krwotocznego, tacy pacjenci nieco lepiej się rehabilitują, rzadziej umierają!

WAŻNE! Musimy bowiem pamiętać, że udar mózgu jest zawsze stanem zagrożenia życia. Kilkanaście procent pacjentów umiera już w trakcie hospitalizacji a także później wskaźniki umieralności są relatywnie wysokie, aczkolwiek przy udarze niedokrwiennym tych pacjentów jest proporcjonalnie mniej w porównaniu z udarem krwotocznym.

Udar niedokrwienny | Czynniki ryzyka

Podstawowym czynnikiem ryzyka w przypadku udaru niedokrwiennego jest nadciśnienie tętnicze, a także wysoki cholesterol, poza tym zaburzenia rytmu serca – przede wszystkim o typie migotania przedsionków, kiedy w niemiarowo pracującym sercu dochodzi do tworzenia się skrzeplin, które później się urywają i lecą do głowy, zatykając nam naczynia mózgowe. Wśród czynników ryzyka wymienić należy również miażdżycę naczyń szyjnych czy naczyń mózgowych, jak również cukrzycę, która jest chorobą niszczącą naczynia nie tylko mózgowe ale i obwodowe. Do kolejnych czynników ryzyka zaliczamy również palenie papierosów, brak aktywności fizycznej i otyłość!

Udar niedokrwienny | Poznajmy jego pierwsze symptomy!

Wtedy gdy pojawi się m.in. niedowład połowiczy np. ręki, nogi, czy twarzy. Objawia się on tym że opada kącik ust, ślina wycieka z jednej strony ust.

Mogą pojawić się zaburzenia mowy o typie afazji, kiedy pacjent nie rozumie co się do niego mówi – wtedy mówimy o afazji czuciowej. O afazji ruchowej mówimy w przypadku, gdy pacjent z kolei rozumie, ale nie może się wysłowić.

Afazja jest to jeden z pierwszych objawów udaru niedokrwiennego i może to być proces postępujący. Kolejnymi objawami mogą być zaburzenia czucia dotyczące także jednej połowy ciała, jak też połowiczne zaburzenie widzenia.

Kolejnym z początkowych objawów jest też tzw. apraksja czyli zaburzenie wykonywania precyzyjnych ruchów. Pacjent może mieć problem z napisaniem czegoś, czy może mieć kłopoty z chodzeniem nie wynikające z niedowładu, ale z zaburzenia wzorca chodu. Mogą pojawić się też problemy z liczeniem i taki stan nazywa się akalkulią.

I tacy pacjenci mający powyższe objawy mogą z pozoru wyglądać na ulicy na zdrowych, ale w rzeczywistości mogą mieć głębokie zaburzenia właśnie ww typu.

Konsekwencjami udaru niedokrwiennego mogą być:

  • agrafia, czyli trudność z pisaniem,
  • aleksja, czyli trudności z czytaniem,
  • amnezja, czyli trudności z pamiętaniem,
  • agnozja, czyli problem z rozpoznawaniem obiektów, znanych bodźców.

Czy istnieje szansa na przywrócenie sprawności albo przynajmniej częściowego zniwelowania skutków udaru?

Tak zupełnie nie da się niestety zlikwidować wszystkich negatywnych skutków udaru, ale można rehabilitować niektóre funkcje. Bardzo swoista i nakierowana na to jest rehabilitacja neuropsychologiczna.

W przypadku udaru niedokrwiennego kluczową rolę odgrywa CZAS. Podejrzewając udar niedokrwienny powinniśmy bezzwłocznie wezwać pogotowie i powiedzieć jaki jest problem. Pogotowie musi natychmiast przyjechać i przetransportować pacjenta do specjalistycznego oddziału udarowego.

W przypadku udaru niedokrwiennego liczy się czas i to nawet bardziej niż w przypadku udaru krwotocznego. Dlaczego? Bo tu mamy leki i możliwości terapii, które są skuteczne! Wiemy na przykład, że leczenie trombolityczne polegające na podawaniu specyfiku o nazwie alteplaza rozpuszcza skrzeplinę powodującą zawał. Możemy spowodować, że krew znowu zacznie krążyć w tych obszarach, które były niedokrwione i może nie doszło jeszcze do ich martwicy.

Mózg jest bardzo wrażliwy na niedotlenienie i dlatego ten lek jest najskuteczniejszy, jeśli jest podany w ciągu 4,5 h od wystąpienia pierwszych objawów. Wiadomo że im szybciej podamy lek, tym pewniej pacjent wróci do stanu sprzed udaru i pełnego zdrowia. Jest to jedna z metod terapeutycznych, procedura, która jest refundowana przez NFZ i powinna być stosowana w każdym oddziale udarowym.

Już od 10 lat mówi się też o mechanicznym udrażnianiu naczyń przy udarze mózgu, gdzie za pomocą odpowiednich systemów wyciąga się wewnątrz-naczyniowo skrzepliny poprzez nakłucie tętnicy udowej i dojście do głowy. Taki sposób jest skuteczny przy rozległych udarach z niedrożnością dużego naczynia. Na Światowym Zjeździe Udarowym ukazały się wyniki badania pokazujące, że tego typu terapia wpływa na redukcję śmiertelności i niesprawności po udarze. Niestety te procedury są nadal nierefundowane.

Okno terapeutyczne jest to czas, w którym można podać lek aby ten był skuteczny i bezpieczny. I tak w przypadku leczenia trombolitycznego, o którym wspominaliśmy wcześniej jest to czas do 4,5 h. W przypadku mechanicznego udrażniania naczyń jest to czas do 6h. W niektórych skrajnych sytuacjach okno może być wydłużane do 8h a jeszcze w niektórych nawet do 15h, ale to już jest rzadkość i lepiej oczywiście tego na siłę nie przedłużać.

WAŻNE! Idealnie, żeby pacjent z udarem był rehabilitowany najszybciej jak się da, jeszcze będąc w szpitalu. Najważniejsza jest rehabilitacja ruchowa. Równie ważna jest też  praca z neuropsychologiem. Badania kliniczne wykazały, że tylko przy szybko rozpoczętej rehabilitacji można osiągnąć sukces. Między innymi dlatego, że nie dochodzi wtedy do przykurczów.

Po wyjściu ze szpitala jak najbardziej wskazana, wręcz zalecana jest dalsza rehabilitacja. Pacjent powinien trafić do specjalistycznego oddziału rehabilitacji po udarowej. Istnieją też przychodnie rehabilitacyjne, rehabilitacja domowa, itp.

Jeśli mowa o rehabilitacji i jej olbrzymim wpływie na powrót Pacjentów po udarach mózgu do zdrowia i sprawności to w Centrum Rehabilitacji Constance-Care znajduje się jedyny na Mazowszu tzw.  G-EO System.

G-EO System to najbardziej zaawansowany na świecie, nowoczesny system 3-ciej generacji do rehabilitacji i reedukacji chodu.

Stacjonarny robot zapewnia bezpieczeństwo treningu (również przy częściowym odciążeniu) Pacjenta z zaburzeniami ruchowymi kończyn dolnych.

G-EO System

Co umożliwia ww system?

  • Możliwość pracy z Pacjentem, który zaczyna chodzić
  • Prosta obsługa urządzenia (krótki czas „wpinania” Pacjenta)
  • Nauka wchodzenia i schodzenia ze schodów
  • Moduł dla pacjentów pediatrycznych (już od 90cm wzrostu)
  • Informacja zwrotna z platform (obciążenie lewej, prawej stopy)
  • Inteligentna kontrola – urządzenie bada postępy pacjenta i dostosowuje ustawienia
  • Możliwość treningu częściowego – wybranych faz chodu
  • Terapia z udziałem jednego fizjoterapeuty
  • Terapia oparta na dowodach (obiektywna – mierzalna i porównywalna)
  • Łatwość zastosowania
  • Różnorodność trybów treningowych

Terapeuta dzięki zaprogramowaniu odpowiednich funkcji może uzyskać precyzyjną kombinację i kontrolę nad ćwiczeniami, spełniając wszystkie potrzeby i życzenia pacjenta, maksymalizując jego zdolności do uzyskania niezależności w życiu codziennym!

Nauka chodu przy pomocy G-EO Systemu wskazana jest dla osób z niedowładami lub porażeniami kończyn dolnych:

  • Chorych po długotrwałym unieruchomieniu w łóżku
  • Po udarze mózgu
  • Po urazach czaszkowo-mózgowych
  • Z uszkodzeniem rdzenia kręgowego (diplegia, tetraplegia)
  • Z chorobą Parkinsona
  • Ze stwardnieniem rozsianym (SM)
  • Z mózgowym porażeniem dziecięcym (MPD
  • Z przepukliną oponowo-rdzeniową
  • Z opóźnionych rozwojem psychomotorycznym

Gościem Radiokliniki jest dr hab. n. med. Adam Kobayashi.

Pracuje w II Klinice Neurologicznej Instytutu Psychiatrii i Neurologii. Odbył staże w Klinice Neurologii Uniwersytetu w Edynburgu w Wielkiej Brytanii i Klinice Neurologii Uniwersytetu w Kioto w Japonii. Jest autorem i współautorem kilkudziesięciu prac naukowych opublikowanych w takich czasopismach jak Lancet, Lancet Neurology, Stroke i European Journal of Neurology. Jest członkiem Światowej i Europejskiej Organizacji Udarowej, Europejskiego Towarzystwa Neurologicznego Europejskiej Federacji Towarzystw Naukowych, gdzie pełni również funkcję sekretarza Panelu Naukowego Udaru Mózgu, Polskiego Towarzystwa Neurologicznego i Stowarzyszenia na Rzecz Dobrej Praktyki Klinicznej w Polsce.

dr Adam Kobayashi

Oceń to:

| Liczba ocen: 7 Średnia: 3.1

3 komentarze

  1. Ewa
    Kwiecień 27, 2016 at 8:21 pm — Odpowiedz

    29 kwietnia minie dwa lata odkąd miałam udar niedokrwienna mózgu. Miałam wszystkie wymienione tu objawy, nic nie pamiętałam, nikogo nie poznawałam, nie umialam liczyc, pisac, czytac i mialam sparalizowana cala prawa strone ciala. Sześciu lekarzy powiedziało, że to iż żyje, jest to cud boski. Bardzo szybko wracałam do zdrowia, ze szpitala wychodziłam już sama, tak, jakby nic mi nie dolegalo. Gorzej jest z pamięcią, ze slownictwem, z liczeniem. Wiem, że raczej nie powróci już to, co było w mojej głowie wcześniej, ale… teraz nauczylam się doceniać zycie, nie planuje niczego za tydzień, za dwa, za miesiac, liczy się tylko to, co jest dzisiaj. Ludzie mają tak wiele strasznych chorób, więc ja cieszę się, że żyje, że naprawdę żyje :-).

    • Ewa Michalska
      Kwiecień 27, 2016 at 9:03 pm — Odpowiedz

      Pani Ewo dziękuję, że podzieliła się Pani z nami swoją historią. To co się wydarzyło, to piękne świadectwo! W obecnym świecie boimy się bólu, choroby, cierpienia. A to cierpienie uczy nas pokory, paradoksalnie otwiera nas na świat, pozwala dostrzec jego piękno :). Pozdrawiam Panią bardzo serdecznie. Polecam też Pani tę audycję: https://soundcloud.com/radioklinika/cierpienie

  2. Anonim
    Kwiecień 28, 2016 at 9:25 am — Odpowiedz

    Bardzo Pani dziękuję :-). Tak, po tej chorobie nauczyłam się inaczej patrzeć na świat, na życie, na otaczających mnie ludzi… inaczej, choć jeszcze nie potrafię wyrazić tego słowami, ale… poczekam, nadzieja jest marna, jednak może parę słów wróci jeszcze do mojej głowy. Uważam, że naprawdę najważniejsze jest to, ze jestem samodzielna, że chodzę, mówię, piszę, czytam i mam wokół siebie kochających mnie ludzi. Trochę szkoda, że pewne rzeczy już nigdy nie powrócą, ale zamiast tego może pojawia się inne, lepsze… :-).

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Jarosław Rosiński

Jarosław Rosiński

Jakkolwiek to zabrzmi, uważam się za człowieka renesansu. Potrafię odróżnić kość klinową od kości jarzmowej, ale także Bacha od Offenbacha. Wyznaję zasadę zawartą w sentencji Horacego „Carpe diem” – chwytaj dzień. Każda chwila naszego życia może być piękna, jeśli ją tak wykreujemy, no i… jeśli będziemy zdrowi. Jak mawiają Polacy „zdrowie jest najważniejsze”. Radioklinika chce być i jest w tym pomocna, dlatego z radością biorę udział w tym projekcie.