Co zrobić, aby w dobie komputerów i przy siedzącym trybie życia zadbać nie tylko o intelekt dziecka, ale także o prawidłową postawę i zdrowy kręgosłup?

Oceń to:
| Liczba ocen: 5 Średnia: 5

Wielu rodziców zastanawia się kim będzie ich dziecko jak dorośnie i jaki będzie miało “kręgosłup moralny”. A co z prawdziwym kręgosłupem? Co zrobić aby w dobie komputerów i przy siedzącym trybie życia zadbać nie tylko o intelekt, ale także o prawidłową postawę?

Zachęcamy do zapoznania się z poniższym wpisem. Jest to rzetelny przewodnik przygotowany specjalnie dla rodziców przez zespół wykwalifikowanych specjalistów z Centrum Rehabilitacji Constance Care pracujących na co dzień z młodymi pacjentami.

Dbanie o kręgosłup dziecka zacznij od prawidłowej pielęgnacji noworodka!

Postawa ciała człowieka kształtuje się już od pierwszych dni życia. Dlatego tak niezwykle istotna jest prawidłowa pielęgnacja oraz różnorodna stymulacja noworodka. Warto uzmysłowić sobie, że codzienne rytuały, takie jak podnoszenie i odkładanie, zmiana pieluszki, czy ułożenie podczas snu mają ogromne znaczenie dla rozwoju ruchowego niemowlęcia. Istotne jest również to, aby wiedzieć w jaki sposób bawić się z dzieckiem!

W rozwoju malucha niebagatelną rolę odgrywa otoczenie, w którym się znajduje. Dla noworodka najważniejszym miejscem jest łóżeczko, w którym maluch na początku swojego życia spędza nawet kilkanaście godzin na dobę.

Meblując pokój dla noworodka, warto ustawić łóżeczko tak, aby można było podchodzić do dziecka raz z prawej, raz z lewej strony, tak by nie przyzwyczajać i nie wymuszać na dziecku jednostronnych reakcji.

Jeżeli wymiary pokoju na to nie pozwalają, maluch będzie lepiej się rozwijał, jeżeli ułożymy go przykładowo: raz na prawym boku przodem od ściany, a raz na prawym boku przodem do pokoju. Te różne pozycje wyrabiają na rodzicu nawyk podnoszenia, odkładania i samego noszenia dziecka na obie strony. Wspomaga to nie tylko rozwój dziecka, ale zmniejsza ryzyko wystąpienia bólów i innych poważniejszych dolegliwości kręgosłupa rodzica.

Z czasem, kiedy dziecko rośnie, zaczyna coraz chętniej spędzać czas leżąc na brzuchu, potem siadać, raczkować, stawać i chodzić. Wtedy mądry rodzic daje maluchowi czas na rozwój i nie próbuje przyspieszać kolejnych osiągnięć swojej pociechy. Niedopuszczalne jest obkładanie poduszkami dziecka, które samo nie potrafi siedzieć. Stawianie, gdy nie jest w stanie samo utrzymać takiej pozycji lub prowadzenie niechodzącego jeszcze dziecka za rączki.

Takie “sztuczne” przyspieszanie rozwoju może tylko zaszkodzić maluchowi, ponieważ jego mięśnie i stawy nie są jeszcze przygotowane na osiągnięcie nowej pozycji. Ponadto niedojrzały mózg dziecka może nie poradzić sobie z natłokiem nowych bodźców, więc w efekcie dziecko może być niespokojne i mieć poważne problemy z zasypianiem.

Jak najlepiej wspomagać rozwój niemowlaka?

Dajmy niemowlęciu szansę na eksperymentowanie, na próby swoich możliwości. Już z 4-miesięcznym maluchem można zacząć bawić się na podłodze wyłożonej np. dużymi piankowymi puzzlami.

Dziecko osiągając kolejne etapy rozwoju, tj. obroty, podpory, czy przejście do siadu, cały czas poznaje swoje ciało i jego możliwości. Uczy się na własnych błędach, a przy okazji trenuje oczywiście swoje mięśnie.

Zabawa na twardym, ale dzięki piankowym puzzlom, bezpiecznym podłożu, pozwala dziecku trenować również reakcje obronne podczas upadków. Warto, żeby maluch uczył się ich już od najniższych pozycji, np. podczas obrotu z boku na plecy. Dzięki temu szybciej zacznie się asekurować ucząc się chodzić.

Zdrowy kręgosłup a wybór pierwszych bucików dla dziecka.

Jeżeli już mowa o chodzeniu, to jest to moment, w którym pojawiają się często dylematy u młodych rodziców: kiedy kupić dziecku pierwsze buty i na co zwrócić uwagę podczas ich wyboru?

Zasada jest jedna i prosta: to buty powinny dopasować się do biegających stóp, a nie odwrotnie! Dlatego obuwie powinno być bardzo miękkie.

Dopóki dziecko chodzi tylko po mieszkaniu w zupełności wystarczą antypoślizgowe skarpetki lub skórzane, nieusztywniane kapcie. Kiedy malec zaczyna zwiedzać okoliczne parki i place zabaw, warto zaopatrzyć się w buty z bardzo miękką podeszwą oraz wyprofilowaną wkładką. Dobry wiosenno-letni but to taki, którego podeszwę bez trudu można zwinąć w rękach.

Nie należy bać się biegania boso po piasku, trawie itp. gdyż jest to doskonałe ćwiczenie wzmacniające mięśnie nóg, dzięki któremu prawidłowo kształtują się wysklepienia stopy, czyli łuki podłużne i poprzeczny co zapobiega powstawaniu płaskostopia.

Rodzice obserwując swojego, stawiającego pierwsze kroki, malucha często zastanawiają się, czy ich pociecha robi to prawidłowo. Zdobycie umiejętności samodzielnego chodu na dwóch kończynach, to istna rewolucja w życiu młodego człowieka. Początkowo jest to czynność bardzo trudna: zmniejsza się płaszczyzna podporu, podnosi się środek ciężkości ciała, dziecko cały czas naprzemiennie traci i odzyskuje równowagę. Jego mięśnie i mózg pracują bardzo intensywnie.

Nie mniej jednak, na początku nauki samodzielnego chodu, wiele dzieci stosuje różne metody kompensacyjne, na przykład: skręca bardziej jedną nóżkę, albo przesadnie wypina pośladki w tył. Czy należy się tym martwić? Przede wszystkim trzeba dać dziecku czas na praktykowanie nowej umiejętności.

Częstym błędem jest zalecanie przez lekarzy sztywnych butów za kostkę u malca, który dopiero zaczął chodzić. Dlaczego jest to błąd? Ponieważ ciało człowieka pracuje jako całość.

Chodzenie, jako nowa i trudna umiejętność, wymaga od dziecka bardzo mocnej pracy mięśni położonych w centrum ciała (tj. głębokich mięśni grzbietu i brzucha). Aktywują się one zanim malec wykona jakikolwiek ruch kończyną, np. sięgnie po zabawkę lub wykona krok w przód. Często na tym etapie rozwoju, mięśnie głębokie nie są jeszcze wystarczająco silne, czego efektem są próby kompensacji poprzez nadmierne napinanie obwodowych części ciała, np. podczas chodu podwijanie palców stóp lub nadmierne koślawienie stopy.

Dziecko może również próbować poczuć się stabilniej zmieniając położenie środka ciężkości ciała (np. wypinając pośladki w tył) lub zwiększając płaszczyznę podporu (np. odstawiając jedną nóżkę w bok). Dlatego, kiedy dziecko wprawi się w chodzeniu, a tym samym wzmocni mięśnie centrum ciała, może okazać się, że problem nieprawidłowego ustawienia bioder czy stóp sam zniknie. A sztywny, wysoki but niewiele zmieni, a tylko może zaburzyć naturalny rozwój stóp zdrowego dziecka.

Jednak jeżeli maluch chodzi już samodzielnie 3, 4 miesiące i wzorzec chodu się nie zmienia, nie poprawia się, należy skonsultować się z fizjoterapeutą, który określi czy to, co prezentuje dziecko jest jeszcze normą, czy wymaga już skorygowania.

W niektórych przypadkach, u dzieci z bardzo niskim napięciem mięśniowym lub nadmiernie rozluźnionymi więzadłami, rzeczywiście sztywniejszy but pomoże w nauce prawidłowego chodu, ale taka korekcja zawsze musi być połączona z fizjoterapią neurorozwojową, bazującą na stymulacji mięśni położonych w centrum ciała.

Wspominana wyżej koślawość stóp jak i płaskostopie są fizjologiczne do ok. 4 – 5 r.ż. Należy pamiętać, że nogi są podstawą całego ciała i utrzymują jego ciężar, a ich wady są niejednokrotnie przyczyną wielu wad postawy tułowia.

Przyjrzyjmy się stopom przedszkolaka!

Okres przedszkolny to czas, kiedy warto szczególnie uważnie przyjrzeć się stopom swoich pociech. W tym czasie należy zwrócić szczególną uwagę na kość pięty i jej ustawienie w stosunku do całej nogi aby sprawdzić czy nie ma przypadku koślawości pięty.

Również prostym, a zarazem podstawowym sposobem oceny, który może wykonać każdy rodzic jest obserwacja odcisków stóp dziecka np. na piasku. Poduszeczki z wewnętrznych części stóp, jak i koślawe ustawienie stóp oraz kolan powinny już zniknąć. A jeśli ten stan się utrzymuje, to co wtedy? Wszystko zależy od indywidualnego rozwoju i aktywności dziecka.

Większości maluchów w tym wieku nie trzeba zachęcać do skakania na trampolinie czy przez przeszkody, biegania po piasku i wspinania się na drabinki. Jednak na szczególną uwagę zasługują dzieci z natury mało ruchliwe, nieśmiałe czy z nadwagą. Jeżeli trudno jest im odnaleźć się w grupie impulsywnych rówieśników, dobrą formą spędzania aktywnie czasu są zajęcia z fizjoterapeutą, indywidualne, czy też w małej grupie, które łagodnie ale skutecznie zachęcającą dziecko do aktywności ruchowej.

Jak rozpoznać wady postawy u ucznia?

Kolejną rewolucją w życiu kilkulatka jest rozpoczęcie nauki w szkole podstawowej!

Dziecko zaczyna coraz więcej czasu spędzać w pozycji siedzącej, co może budować nieprawidłowe nawyki postawy ciała doprowadzając do powstawania wad kręgosłupa tj. plecy płaskie, okrągłe, wklęsłe, okrągło-wklęsłe czy skoliozy, czyli boczne skrzywienia kręgosłupa. Jak je rozpoznać?

Z plecami płaskimi mamy do czynienia gdy fizjologiczne krzywizny kręgosłupa są spłycone lub zniesione. Dziecko ma wątłą sylwetkę, słabo ukształtowany układ mięśniowy, spłaszczoną klatkę piersiową i obniżone, wysunięte do przodu barki. Wada ta predysponuje do rozwoju skrzywień bocznych – skolioz.

Plecy okrągłe charakteryzują się nadmiernym uwypukleniem fizjologicznej krzywizny piersiowej, która skompensowana jest zwiększoną lordozą szyjną i pochyleniem głowy do przodu. Łopatki są odstające, klatka piersiowa spłaszczona lub zapadnięta. Często przyczyną takiej wady może być słaby wzrok, nadmierny wzrost w stosunku do rówieśników lub w przypadku dorastających dziewczynek chęć ukrycia rozwijających się piersi.

Plecy wklęsłe to zwiększone pogłębienie lordozy lędźwiowej przez co zwiększone jest przodopochylenie miednicy, pośladki są uwypuklone, a brzuch wypięty.

Plecy okrągło – wklęsłe natomiast charakteryzują się nadmiernie powiększoną kifozą piersiową i lordozą lędźwiową. Mięśnie grzbietu w odcinku piersiowym, mięśnie pośladkowe i brzucha są bardzo osłabione co powoduje wysunięcie do przodu głowy, barków i brzucha. Przykurczone są mięśnie klatki piersiowej i mięśnie grzbietu – odcinka lędźwiowego.

Skolioza czyli boczne skrzywienie kręgosłupa polega na wielopłaszczyznowym odchyleniu linii kręgosłupa od stanu prawidłowego w płaszczyźnie czołowej , strzałkowej oraz poprzecznej. U dziecka z ta wada obserwuje się nierówno ustawione barki oraz biodra, odstające łopatki, brak symetrii talii oraz krzywo przebiegającą linie kręgosłupa.

Zdrowy kręgosłup to również właściwy dobór sprzętów dla ucznia!

Bardzo ważną rzeczą jest nauka właściwej postawy podczas zajęć lekcyjnych oraz zajęć domowych, jak również dobór biurka, krzesła czy rodzaju plecaka dla ucznia.

Jednak co wybrać z wśród ogromu akcesoriów dostępnych w sklepach? Jakie biurko, krzesło, plecak czy torba będzie odpowiednie dla naszego dziecka?

Wybierając wysokość biurka oraz wymiary krzesła należy w szczególności zwrócić uwagę na to, czy stopy dziecka są oparte o podłoże. Jeżeli posadzimy dziecko na zbyt wysokim i zbyt głębokim krześle odbierzemy mu strategiczne punkty podparcia ciała, a więc pozycja ta będzie niestabilna i obciążająca kręgosłup. Mięśnie położone w centrum ciała będą musiały pracować bardzo intensywnie i szybko się zmęczą. Wtedy uczeń zacznie kompensować pozycję szukając jakiegokolwiek punktu podparcia – najczęściej oprze się na biurku, na jednym łokciu, garbiąc się i skręcając. Wystarczy trochę wyobraźni, aby uzmysłowić sobie jak fatalny wpływ będzie to miało na jego rozwijający się kręgosłup.

Jak zatem uchronić młodego człowieka przed skrzywieniem kręgosłupa? Kiedy rodzic zadba już o właściwe stanowisko do nauki, warto pomyśleć o zapewnieniu dziecku optymalnej ilości ruchu. Jednakże, organizując dzieciom dodatkowe zajęcia sportowe, należy przemyśleć bardzo istotną kwestię.

Jakie rodzaje sportów lubi młody kręgosłup?

Bezpieczniejsze dla prawidłowego rozwoju kręgosłupa są sporty symetryczne, np. pływanie, czy sporty walki!

Jeżeli decydujemy się posłać dziecko na zajęcia, które charakteryzują się istotnie większą aktywizacją jednej strony ciała, np. tenis, czy piłka ręczna, miejmy świadomość, że może przyczynić się to do powstania bocznego skrzywienia kręgosłupa.

Czy zatem uprawianie przez dziecko sportów asymetrycznych jest absolutnie niewskazane? Nie jest, ale warto byłoby włączyć w treningi pewne aktywności (tj.rzuty czy odbicia) niedominującą ręką oraz dodatkowo ćwiczenia korekcyjne, które będą zapobiegały lub zniwelują istniejącą asymetrię ciała. Nie dajmy zwieść się założeniu, że jeżeli dziecko jest ciągle w ruchu, to nie grozi mu wada postawy. Niestety takiej pewności nie ma.

Kręgosłup narażony jest na powstanie asymetrii, dopóki, dopóty młody człowiek rośnie. Często duże skrzywienia kręgosłupa pojawiają się „nagle” tuż po ostatnim skoku wzrostowym, czyli u nastolatków.

Dlatego tak istotne są cykliczne kontrole postawy ciała przez specjalistów, aby jak najszybciej wychwycić tworzącą się nieprawidłowość i na ile to możliwe zminimalizować jej skutki. Dobra fizjoterapia opiera się nie tylko na wykonywaniu asymetrycznych ćwiczeń niwelujących wadę, ale również na aktywacji głębokich mięśni brzucha oraz grzbietu. Dziecko, ucząc się na terapii właściwego „używania” tych mięśni, buduje w sobie dobre nawyki postawy, poprawia świadomość własnego ciała, co jest potem w stanie zastosować w codziennym życiu.

Kręgosłup osoby dorosłej z zaniedbaną w dzieciństwie wadą postawy może nie dawać żadnych objawów bólowych przez kolejne 10, a nawet 20 lat. Ale przez cały ten czas ciało funkcjonuje w nieprawidłowych wzorcach i krok po kroku, dzień po dniu człowiek sam „pracuje” na ból kręgosłupa, bioder, czy kolan.

UWAGA! Dorośli, u których wada postawy została przeoczona lub zbagatelizowana w dzieciństwie, są dużo bardziej narażeni na powstanie dyskopatii, czy też zbyt wczesnych zmian zwyrodnieniowych w obrębie bioder i kolan.

Jeżeli do złych nawyków postawy dodamy przebywanie w pozycji siedzącej nawet kilkanaście godzin dziennie (podczas pracy, jazdy samochodem, jedzenia posiłków), schorzenie kręgosłupa jest prędzej czy później murowane.

Jak zatem sobie tym poradzić? Czy można uchronić swoje dziecko przed poważnymi dolegliwościami, które mogą nie pozwolić mu żyć pełnią życia? Można, najlepiej działając profilaktycznie!

Zadbajmy o to, aby dziecko właśnie teraz nauczyło się dobrych nawyków, aby miało świadomość własnego ciała. Przyda mu się to na całe życie. Pomyślmy również o kwestiach ekonomicznych – prewencja jest zawsze tańsza od leczenia. Czy warto zatem zainwestować w zdrowie? Warto, to zawsze się opłaca!

Oceń to:
| Liczba ocen: 5 Średnia: 5

4 komentarze

  1. Kostek
    Czerwiec 22, 2016 at 12:56 pm — Odpowiedz

    Cenne uwagi, szkoda że nie mówi o tym lekarz pierwszego kontaktu ani położna. Tak trzymajcie !!

  2. Sierpień 27, 2016 at 3:10 pm — Odpowiedz

    I znowu – lekarze mówią, żeby nie przeciążać dzici, a nauczyciele – przynoście wszystko (zeszyty, ćwiczenia, podręczniki, bloki itd) do szkoły, bo inaczej – pała.
    I bądź tu człowieku mądry i pisz wiersze

  3. Katarzyna
    Wrzesień 1, 2017 at 12:02 pm — Odpowiedz

    Od lat dzieci muszą nosić sterty książek do szkoły, przez co plecaki ważą dobrych parę kilo. Dziwię się, bo z doświadczenia wiem, że nawet połowa z nich nie jest używana. Ale jeśli tego nie da się zmienić, zapewnijmy dzieciom sporą dawkę ruchu – może to choć trochę zniweluje efekty szkolnych wymagań.

  4. Lilka
    Listopad 13, 2017 at 6:00 am — Odpowiedz

    Bardzo ważne porady, które każdy rodzic powinien zapamiętać. Jeśli od najwcześniejszych chwil nie zadbamy o zdrowy kręgosłup naszych pociech, później będzie już za późno.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

ConstanceCare

ConstanceCare

CONSTANCE CARE to profesjonalny ośrodek rehabilitacji neurologicznej, ortopedycznej i neuropsychologicznej.
Prowadzimy działalność ukierunkowaną na rzecz poprawy jakości zdrowia i życia osób cierpiących zarówno na schorzenia narządu ruchu w wyniku różnych zdarzeń losowych, chorobowych czy związanych ze starzeniem się organizmu jak i rehabilitację funkcji poznawczych u dzieci i dorosłych. Nasz zespół tworzą doświadczeni specjaliści – lekarze, terapeuci z tytułem mgr rehabilitacji lub fizjoterapii, masażyści, (neuro)logopeda, psycholog. Zapraszamy do kontaktu: http://constancecare.pl
Na łamach Radioklinika.pl chcemy dzielić się z Państwem naszą wiedzą i doświadczeniem.