Czy pandemia zmieniła nasze dzieci? Obniżony nastrój i gorsze samopoczucie to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Jak dzieci radzą sobie z otaczającą je rzeczywistością? I czy my, dorośli, mamy z nimi na tyle dobry kontakt, aby dostrzegać ich problemy? Właściwa komunikacja oraz uważność na potrzeby młodego człowieka to nie tylko podstawa dobrej relacji, ale także fundament poczucia własnej wartości. Jak budować pewność siebie u dziecka, aby potrafiło samodzielnie podejmować trafne decyzje i było mądrym oraz świadomym człowiekiem? Posłuchaj tego podcastu.

Czy pandemia zmieniła nasze dzieci?

Nadal żyjemy w pandemicznych czasach, z którymi my – dorośli, nie do końca sobie radzimy. Nie pomaga nam też pogoda, bo słońce o tej porze roku pokazuje się niezwykle rzadko. We wszechogarniającym nas pędzie i nowej, choć trwającej już niemalże od roku, rzeczywistości często zapominamy o… naszych dzieciach. I tych młodszych, i tych nieco starszych.

Nasze pociechy długie godziny spędzają przed ekranami komputerów i smartfonów. Pandemiczna rzeczywistość przyłożyła do tego „rękę” jeszcze bardziej: zdalne lekcje, brak możliwości widywania się rówieśnikami i zamknięcie w domach właściwie od rana do wieczora. To wszystko ma ogromny wpływ na samopoczucie i kondycję psychiczną młodego człowieka!

Trudne sytuacje to jednak nie tylko skutek pandemii i związanych z nią obostrzeń. Dorosłym często trudno dogadać się ze swoimi dziećmi w normalnych, codziennych sytuacjach. Rodzice równie często nie zauważają, z jakimi problemami zmagają się ich pociechy lub co gorsza – bagatelizują je. “Co to za problem w porównaniu z rachunkami do opłacenia, albo nieuchronnie zbliżającym się deadline’em w pracy”. Brzmi znajomo? Ale czy to wystarczający powód, by ignorować uczucia i potrzeby własnego dziecka, a tym samym spychać je na dalszy plan i pozostawiając pociechę samemu sobie?

Z czym boryka się współczesna młodzież?

Każde pokolenie rodziców uważa, że kolejna – młodsza generacja jest gorsza. Kto nie wypowiedział nigdy słów “za moich czasów…” niech pierwszy rzuci kamieniem. Niestety przez brak zrozumienia dla młodszego i wcale niegorszego pokolenia tracimy z nim niezwykle ważną łączność. To właście dobra komunikacja i akceptacja powinna być fundamentem codziennego życia rodzica i dziecka.

Komunikacja pomiędzy rodzicem a dzieckiem zatraca się. I co ciekawe – sama w sobie nie jest przyczyną, a konsekwencją innego, głębszego problemu czy bardziej złożonych trudności w relacji rodzic-dziecko.

“Nasza młodzież stacza się i marnieje”, “młodzi ludzie nie słuchają swoich rodziców. Koniec świata jest bliski”. Te słowa mają już tysiące lat, a nadal brzmią, jakby ktoś wypowiedział je wczoraj. Więc, czy aby na pewno to w naszych dzieciach leży problem?

Drogi rodzicu, musisz przyjąć do wiadomości, że to nie młodzież jest problematyczna. Wychowanie dzieci i komunikacja z nimi jest wyzwaniem, ale to, co się z nimi dzieje jest konsekwencją naszych działań. Nie potrafimy z nimi rozmawiać i być dla nich oparciem. Podchodzimy do syna czy córki jako do “czegoś przy okazji” i nie zauważamy jego problemów. Nie jesteśmy z nimi tu i teraz, a jedynie gdzieś obok nich. To poważny problem, który jeszcze bardziej przybrał na sile w czasie pandemii.

Relacja z rodzicem a pewność siebie u dziecka

Odpowiedzialności za problemy w komunikacji z dzieckiem nie można jednak zrzucać na social media czy internet. Dziecko, które nie może otwarcie i szczerze porozmawiać z rodzicem, szuka kontaktu oraz odpowiedzi na nurtujące go pytania w innych źródłach. My, rodzice pogrążając się w swoich kłopotach, uciekamy i nie dostrzegamy problemów dzieci. I zdaje się, trochę nam to pasuje. Mamy spokój oraz czas i przestrzeń na własne sprawy, ale ten pozorny spokój z czasem zamienia się w duży problem.

Dziecko denerwuje się, gdy nie może szczerze i otwarcie porozmawiać z rodzicem na każdy temat. Słysząc: “nie mam czasu”, albo “daj mi spokój”, “zajmij się sobą” czy “jakie Ty możesz mieć problemy?, zamienia swoje trudne emocje w bardzo łatwe i szybkie zastrzyki dopaminy. Otrzymuje je między innymi na portalach społecznościowych w postaci lajków i komentarzy pod przefiltrowanym zdjęciem, które nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Właśnie w social mediach nasze dzieci szukają akceptacji i zrozumienia, których często nie dostają od najbliższej rodziny.

Dzieci w social mediach budują swoje alter ego, które w lustrze nie będzie miało swojego odbicia.

Dziecko, które nie może porozmawiać o swoich emocjach z rodzicem, jeszcze bardziej się od niego oddala. Nie wie, jak samemu poradzić sobie ze swoimi problemami i kto może pomóc mu je rozwiązać. W efekcie szybko traci poczucie własnej wartości i przestaje akceptować siebie. Niestety niektórzy rodzice myślą, że mogą kupić dzieciom szczęście. Nie rozumieją, że kolejne przedmioty nie zastąpią aktywnej obecności w życiu swojego dziecka.

Wymarzone przedmioty i zabawki cieszą tylko przez chwilę. Dziecko otoczone nimi dalej jest pozostawione same sobie – młody człowiek zostaje sam ze swoimi emocjami i potrzebami.

Co grozi naszym dzieciom przez brak zrozumienia i akceptacji?

Młody człowiek nie potrafi zmierzyć się ze swoją świadomością emocjonalną i nie wie, jak radzić sobie z emocjami. Na oślep próbuje przebić się przez mur pomiędzy nim a rodzicem, nierzadko wzniecając konflikty. Dziecko zwykle nie widzi innej metody, aby mogło zostać zauważone. Odmienne zdanie latorośli wymaga od rodzica akceptacji oraz uznania tego, bez oceniania i klasyfikowania: dobre lub złe. Tylko akceptując inność drugiego człowieka, jego odmienne zdanie i poglądy, można się z nim porozumieć.

Dziecko ma prawo myśleć, czuć inaczej i mieć odmienne zdanie.

Problemem młodych ludzi jest przede wszystkim brak wysłuchania i uwrażliwienia na ich problemy oraz potrzeby. To rodzi w nich poczucie niezrozumienia, narastającej samotności, co może mieć tragiczne skutki. Niestety częstym problemem wynikającym z braku zrozumienia są okaleczenia oraz samobójstwa wśród dzieci i młodzieży. Według policyjnych statystyk aż co 47 minut dochodzi do próby samobójczej wśród nastolatków! To poważny problem, który coraz bardziej wymyka się spod kontroli…

Nerwowa atmosfera wisząca w powietrzu przekłada się także na nasze dzieci.

Zapominamy, że na działania swoje i dzieci powinniśmy patrzeć intencjonalnie. Ale co to w ogóle oznacza?
Raczej nikt z własnej woli nie chce wyrządzić samemu sobie krzywdy. Z tego względu, jeśli dziecko robi coś, co nie jest dla niego dobre, należy przyjąć, że działa w sposób nieintencjonalny i nie podjął świadomej decyzji. To sygnał ostrzegawczy dla rodzica, że z dzieckiem dzieje się coś niewłaściwego. Ale UWAGA! Nie narzucajmy mu swoich rad “bo ja wiem lepiej”, a przyjmujmy i akceptujmy jego emocje. Okazujmy dziecku swoje zainteresowanie, ale pozostawmy mu przestrzeń i prawo przyjęcia lub odrzucenia naszej pomocy mówiąc: „jeśli chcesz pogadać, jestem obok”.

Za poczucie własnej wartości i pewność siebie u dziecka odpowiadamy my – rodzice!

Przeczytaj także: Samobójstwa i problemy psychiczne wśród nastolatków. Gdzie leży problem?

Pewność siebie u dziecka. Co możemy zrobić my – rodzice?

Nie można zbudować wiary w siebie bez poczucia własnej wartości. Odpowiedzialność za to często ponoszą rodzice, którzy nie wzbudzają w dzieciach poczucia bycia ważnym i nie kształtują go od najmłodszych lat. Za to, jakie będą nasze dzieci, odpowiadamy my sami. Młody człowiek jest w pewnym rodzaju “kopią” rodziców oraz odzwierciedleniem ich życiowych działań i doświadczeń. To przede wszystkim rodzic musi widzieć w sobie obszary do zmiany, co będzie miało wpływ również na jego dziecko oraz relację pomiędzy nimi.

90% problemów dzieci wynika z problemów rodziców!

To może Was zdziwić, ale poczucie własnej wartości lub jego brak są wyuczone. Oznacza to, że w każdym momencie życia można zarówno nauczyć się go, jak i oduczyć. I co istotne – nigdy nie jest za późno, aby to zmienić i ukształtować własną wartość! Człowiek w każdym momencie życia może czuć się lepiej i zacząć dostrzegać swoje dobre strony. Trzeba jednak zacząć pracować nad tym etapowo i nie wprowadzać kilku zmian na raz!

Poczucie własnej wartości to fundament, na którym buduje się pewność siebie!

Nie stawiaj warunków!

Uwaga: Nie stawiajmy dziecku warunków. Interesujmy się tym co u nich, co się z nimi dzieje, zwłaszcza w szkole. „Odrób, naucz się, to wtedy pogadamy” – mówiąc tak, popełniamy duży błąd. Relacje z rodzicem stają się warunkiem, co zaniża poczucie własnej wartości i dodatkowo zaczyna zniechęcać się do nauki i komunikacji z rodzicem.

Wszystko, co warunkowe przestaje być dla człowieka przyjemnością, a staje się przykrym obowiązkiem.

Zmień ocenianie na docenianie!

Doceniajmy nasze dzieci zamiast oceniać, a ich zaufanie do nas będzie rosło z dnia na dzień. Doceniajmy proste, codzienne rzeczy i dostrzegajmy mikrokroki w rozwoju naszych dzieci. Wielu rodziców zapomina także, że mówienie „przepraszam” nie jest wyrazem słabości! W takie myślenie wpędza nas wszechobecny perfekcjonizm. Popełnianie błędów nie jest niczym złym i tego musimy nauczyć nasze własne dzieci pokazując, że my też je popełniamy i uczymy się na nich.

Słuchaj!

Słuchając dzieci z pełnią uwagi i zaangażowaniem, możemy nauczyć je poczucia własnej wartości, pomóc budować pewność siebie i przekazać im wiedzę o życiu bez tematów tabu. Stopniowe wprowadzenie młodego człowieka w dorosły świat to główny punkt odpowiedzialności rodzicielskiej. Dostarczajmy dziecku adekwatną wiedzę i nie zmuszajmy go do szukania jej na własną rękę wśród kolegów lub w internecie. Miejmy świadomość, że treści wyszukiwane w sieci nie zawsze są dobre i pożyteczne!

Rodzicu! Zastanów się, co możesz zmienić w sobie i po prostu działaj! Słuchaj, przepraszaj, dziękuj i bądź obecny w życiu swojego dziecka. W ten sposób pomożesz mu wzrastać, budować poczucie własnej wartości i kształtować pewność siebie.

Jak budować pewność siebie u dziecka? Podcast do wysłuchania

Gościem Anny Iwanowskiej był Michał Zawadka – trener, mówca, konferansjer i autor książek „Chcę być kimś”. Nie są to jednak typowe poradniki – nie znajdziecie w nich „cudownych rad”. Młody człowiek zbierając wiedzę i widząc to, co go otacza powinien sam podejmować właściwe decyzje. Książki Michała Zawadki nie są zbiorem rad, a metod ułatwiających poszukiwanie przeróżnych możliwości wyboru w wielu życiowych sytuacjach. Mają przede wszystkim budować własną świadomość oraz uczyć samodzielnego podejmowania decyzji i radzenia sobie w trudnych sytuacjach.

Anna Iwanowska
Większość ludzi zna mnie jako Blu. Z radiem jestem związana już od prawie 15 lat - dzięki temu poznałam je od każdej strony i w zasadzie tworzymy już stare, dobre małżeństwo. Od wielu lat niewytłumaczalnie kocham Argentynę (jeszcze w niej nie byłam i płaczę po przegranym meczu reprezentacji). Pasjonuje mnie mózg i wszystko, co z nim związane (pod-, nad- świadomość, mentalizm, pamięć, nauka, schorzenia itp). Bardzo lubię zdobywać wiedzę na różne tematy (od fizyki kwantowej, przez filozofię i przyrodę, aż po historię starożytną czy psychologię). Lubię stawiać sobie wyzwania i spełniać swoje marzenia, dlatego skakałam już ze spadochronem, rozmawiałam z Mikem Pattonem, byłam na koncercie Johnny'ego Deppa, byłam na show mentalisty Derrena Browna, brałam udział w popularnym teleturnieju, jeździłam wyczynowo na rolkach czy konno przez las podczas burzy. A moje ulubione słowo to oksymoron.

Zapytaj lub skomentuj:

Napisz komentarz
Podaj swoje imię