Kolejny przełom w kardiochirurgii – made in Poland!

Oceń to:
| Liczba ocen: 0 Średnia: 0

Polscy kardiochirurdzy już nie pierwszy raz udowadniają, że są w światowej czołówce specjalistów w swojej dziedzinie! Tym razem chodzi o nowatorską operację małoinwazyjnego wprowadzenia zastawki mitralnej przez uszko lewego przedsionka serca!

Co to wnosi dla pacjentów nowego? Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z prof. Jerzym Sadowskim – kardiochirurgiem z Krakowa.

“Zawód kardiochirurga to taki zawód, który zmusza do ciągłego poszukiwania, do podejmowania nowych wyzwań i uczenia się całe życie! Przystępujemy do tej operacji z wielkim przeświadczeniem, że jest to dobry produkt, dobry pomysł i że pacjentów, których dotychczas nie mogliśmy operować, bo byli w zbyt ciężkim stanie, przy pomocy tej nowej zastawki mitralnej będziemy mogli zoperować, uratować i przedłużyć im życie!” – mówi prof. Jerzy Sadowski.

Do tej pory tego typu operacje wykonywane były przy zatrzymaniu akcji serca, zastosowaniu krążenia pozaustrojowego, hipotermii. Klatka piersiowa była otwierana i wczepiano pacjentowi zastawkę.

Wyższość tej nowej metody i jej prostota polega na tym, że owszem robione jest małe nacięcie klatki piersiowej, ale nie dochodzi do zatrzymania akcji serca. Zastawkę wprowadza się na bijącym sercu przez niewielki otwór w koniuszku lewej komory lub przez lewy przedsionek!

Czemu dopiero teraz kardiochirurdzy wpadli na ten pomysł, skoro tego typu operacje robili już 30-40 lat temu?

To prawda, tego typu operacje były przeprowadzane również i 30-40 lat temu, ale wtedy zastawka mitralna była tylko poszerzana. Kardiochirurdzy nie myśleli wtedy, że tą drogą da się i zastawkę wszczepić. Natomiast ostatni okres przyniósł właśnie nowatorski pomysł wszczepiania zastawki drogą mało inwazyjną, na bijącym sercu!

W tej chwili 5 ośrodków na świecie pracuje nad tą zastawką. Są różne drogi jej wprowadzania tj. albo przez lewą komorę, albo od strony przedsionka. I na te pięć projektów, które są w różnym stadium zaawansowania polski zespół kardiochirurgów jest w dwóch programach.

Pierwszy program to wszczepianie zastawki przez koniuszek lewej komory. I tym właśnie sposobem już trzech pacjentów zostało z powodzeniem zoperowanych!

Teraz czeka nas ta druga droga, wydaje się że prostsza – od drugiej strony tj. od strony przedsionka. I tu jesteśmy po całej serii zabiegów doświadczalnych. Zoperowaliśmy około 60-70 świń, którym wszczepiane były zastawki mitralne. To było w różnych miejscach i w różnych pracowniach doświadczalnych. Dwukrotnie byliśmy w Montrealu w pracowni doświadczalnej, trzykrotnie w Szanghaju. I tam operowaliśmy świnie. Potem procedura jest taka, że je się obserwuje, i bada jak zastawka funkcjonuje. W międzyczasie poprawiamy cały układ wprowadzający samą zastawkę. Także to jest dosyć długa i żmudna droga, ale mamy nadzieję, że będzie uwieńczona sukcesem – mówi Prof. Sadowski.

To będzie zastawka dedykowana pacjentom, którzy tradycyjnej operacji by nie wytrzymali. To samo było zresztą w 2005 r. z zastawką aortalną. Polscy kardiochirurdzy wszczepili wtedy po raz pierwszy na świecie zastawkę bezszwową, aby skrócić czas niedokrwienia serca podczas operacji. I tamten pomysł się powiódł, funkcjonuje z powodzeniem i ewoluuje. Równolegle wtedy rozwijała się metoda przezskórnego wprowadzania zastawki aortalnej, a w tej chwili dotyczy to już i zastawki mitralnej a jeszcze trwają prace nad zastawką trójdzielną!

Nowatorska metoda wszczepiania zastawki mitralnej dedykowana jest dla pacjentów starszych, u których funkcja lewej komory jest obniżona i jest zła kurczliwość lewej komory jak również dla pacjentów, którzy mają uszkodzenie lewej komory i są kwalifikowani w przyszłości do przeszczepu serca. Ponieważ mamy mało dawców jest to taka metoda alternatywna, ponieważ kiedy doszło do rozdęcia lewej komory, poszerzenia pierścienia zastawki mitralnej i niedomykania się płatków zastawki mitralnej wtedy możemy ten proces wyhamować i poprawić funkcje lewej komory właśnie wszczepiając taką zastawkę. Czyli z jednej strony odwlekamy moment decyzji o przeszczepie serca a być może u niektórych nie będzie w ogóle potrzeby przeszczepiania serca – mówi nasz Gość.

Wielkim dokonaniem prof. Sadowskiego i jego zespołu jest to, że w trakcie trwania operacji eksperymentalnych nad wszczepianiem zastawki kompletnie zmienili system jej wszczepiania.

Sama zastawka jest podobna do tej, która była na początku prac, ale cały system wprowadzania zastawki został całkowicie zmieniony zgodnie z sugestiami polskiego zespołu. W konsekwencji powstał nowy system i został nazwany od nazwiska prof. Sadowskiego.

W tej chwili zarówno system wprowadzający jak i sama zastawka są przygotowane do tego, aby przeprowadzić pierwszą operację. Powinna się ona odbyć w niedługim czasie – u nas w Polsce, w Krakowie.

Naszym gościem jest prof. dr hab. n. med. Jerzy Sadowski – kardiochirurg, chirurg ogólny. Pracuje m.in w Szpitalu Specjalistycznym im. Jana Pawła II w Krakowie. Strona domowa: http://profesorsadowski.pl/Prof. Jerzy Sadowski

Oceń to:
| Liczba ocen: 0 Średnia: 0

6 komentarzy

  1. Krzysztof Korczyński
    Czerwiec 29, 2015 at 3:53 pm — Odpowiedz

    prawdziwy postęp w kardiochirurgii dokona się wtedy, gdy rozruszniki nie będą miały rozmiarów zegarka kieszonkowego.

  2. mo
    Lipiec 31, 2015 at 7:02 pm — Odpowiedz

    No właśnie, mamy takich dobrych Specjalistów, a ludzie jeżdżą za granicę, by tam umrzeć na stole lub z powodu komplikacji…

  3. goga
    Lipiec 31, 2015 at 7:22 pm — Odpowiedz

    Dla mnie nadzieja, co by nie mówić medycyna tez się rozwija tyle że w dziwaczny sposób.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Tomasz Zielenkiewicz

Tomasz Zielenkiewicz

Zawód wyuczony i wykonywany - dziennikarz informacyjny. Tematyką zdrowia zajmuję się od dawna. Pracowałem m.in. przy realizacji programu “Encyklopedia Zdrowia” w Polsat News. Zapraszam do komentowania moich audycji i wpisów.