Balsam Szostakowskiego to preparat łatwy i tani w produkcji, wygodny w stosowaniu, stabilny chemicznie, trwały, odporny na wysoką temperaturę. Ważną cechą balsamu jest to, że nie wnika do krwi i limfy, działa na powierzchni. Ten brak działania ogólnego na organizm sprawia, że jest bezpieczny. Nie wykazuje też żadnej toksyczności. Dlatego też stosuje się go nie tylko zewnętrznie, ale i wewnętrznie w schorzeniach przewodu pokarmowego.

Kim był twórca balsamu Szostakowskiego?

Michaił Fiedorowicz Szostakowski urodził się w 1905 roku, zmarł w 1983 roku. Na rosyjskich stronach internetowych dostępnych jest wiele opisów jego drogi naukowej oraz osiągnięć. Zajmował się chemią organiczną, był kierownikiem laboratorium związków winylowych. Jego główne prace dotyczyły chemii eterów winylowych, związków krzemoorganicznych i cynoorganicznych oraz chemii acetylenu i jego pochodnych.

Szostakowski zdobył ponad 220 certyfikatów praw autorskich na wynalazki, z których większość znalazła praktyczne zastosowanie.

W latach 1950-1955 otrzymał związek poliwinylopirolidonu, który znalazł zastosowanie jako sztuczne osocze krwi. Wspólnie ze studentami opracował szereg dodatków polimerowych do olejów, które obniżają szybkość krzepnięcia i poprawiają ich właściwości pod względem lepkości. Opracował też lek na trychofitozę, grzybiczą chorobę zwierząt domowych i bydła objawiającą się zapaleniem skóry i wypadaniem włosów.

Geneza stworzenia balsamu Szostakowskiego

Spójrzmy w przeszłość. Był rok 1941 i trwała wojna. Panowało olbrzymie zapotrzebowanie na leki dla żołnierzy, które szybko i tanio leczyłyby rany, oparzenia, gorączkę, zakażenia. Profesor Szostakowski zauważył, że niektóre frakcje polimerów, nad którymi pracują w instytucie przypominają balsam peruwiański – naturalny lek na oparzenia i stany zapalne otrzymywany z kory drzewa woniawca balsamowego (Myroxylonbalsamum Harms var. pereirae Leguminosae). Postanowił więc spróbować stworzyć coś podobnego. Każda gotowa próbka była od razu przesyłana na pobliski uniwersytet, gdzie przeprowadzano próby na żabach, których skóra jest niezmiernie wrażliwa na podrażnienia i również bardzo przenikliwa dla różnych substancji zewnętrznych.

Obiecujące wyniki badań i brak skutków ubocznych stosowania balsamu

Czasy wojny sprawiły, że nie czekając na oficjalne potwierdzenia czy rejestrację lekową postanowiono od razu sprawdzić działanie nowej substancji. Użyto jej w szpitalu zaraz po tym, jak zaobserwowano pozytywne działania w testach na zwierzętach. Pierwsze próby wykazały, że balsam przyspieszył gojenie się oparzeń, otaczając rany i sprzyjając wzrostowi tkanki nabłonkowej.

W latach późniejszych dokonano szeregu dalszych badań toksykologicznych na zwierzętach oraz badań farmakologicznych na ludziach. Nie dopatrzono się skutków ubocznych stosowania balsamu a wręcz przeciwnie, dostrzeżono szereg pozytywnych działań. 

Balsam uzyskał nazwę Vinilin (także Avilin, Polyvinox), ale i tak najczęściej nazywany był po prostu balsamem Szostakowskiego. Jest to eter poliwinylobutylowy, gęsta i bardzo lepka ciecz, która dokładnie przylega do skóry i błon śluzowych.

Miało to znaczenie w czasach wojennych, gdy brakowało opatrunków. Balsam nie jest rozpuszczalny w wodzie, jest za to rozpuszczalny w tłuszczach, eterach i węglowodorach. Można więc mieszać go z innymi substancjami i tworzyć celowane leki. Przykładowo zastępowano nim balsam peruwiański w gojącej i odkażającej maści Mikulicza przygotowywanej w recepturze aptecznej. Do balsamu Szostakowskiego dodawano antybiotyki, sulfonamidy czy witaminy, tworząc złożone preparaty.

Balsam Szostakowskiego jest łatwy i tani w produkcji, wygodny w stosowaniu, stabilny chemicznie, trwały, odporny na wysoką temperaturę. Ważną cechą balsamu jest to, że nie wnika do krwi i limfy, działa na powierzchni. Ten brak działania ogólnego na organizm sprawia, że jest bezpieczny. Nie wykazuje też żadnej toksyczności. Dlatego też stosowano go nie tylko zewnętrznie, ale i wewnętrznie w schorzeniach przewodu pokarmowego.

Właściwości balsamu Szostakowskiego

  1. działa ochronnie stanowiąc osłonę zarówno skóry, jak i błon śluzowych przed mikroorganizmami i ich toksynami;
  2. osłania rany przed drażniącymi czynnikami zewnętrznymi;
  3. zmniejsza obrzęk i wysięk zapalny;
  4. regeneruje tkanki przyspieszając procesy ziarninowania i naskórkowania, dzięki czemu przyspiesza gojenie się ran;
  5. hamuje rozwój bakterii i grzybów (bakterio- i fungistatyczny), dzięki czemu zapobiega szerzeniu się infekcji;
  6. wspomaga oczyszczenie się rany;
  7. zmniejsza wrażliwość receptorów bólowych – działa miejscowo przeciwświądowo i przeciwbólowo;
  8. zmniejsza blizny po przebytych urazach, działa też zmiękczająco na tkanki, wspomaga ich oczyszczanie;
  9. zapobiega nadmiernemu wysychaniu nabłonka.

Stosowanie zewnętrzne balsamu

Istnieje wiele wskazań, w których można zastosować balsam Szostakowskiego.

  1. Odleżyny są bardzo częstym i trudnym do leczenia powikłaniem u pacjentów leżących i tu balsam sprawdzi się zarówno w profilaktyce, jak i gojeniu już istniejących zmian.
  2. Oparzenia, zarówno słoneczne jak i termiczne oraz chemiczne – tu oprócz właściwości gojących wykorzystuje się właściwości balsamu polegające na hamowaniu rozprzestrzeniania się zakażeń, które są częstym powikłaniem.
  3. Można spróbować zastosowania w chorobach skórnych, takich jak np. atopowe zapalenie skóry (AZS) tworząc maści, w których składzie znajdzie się balsam.
  4. Gojenie skórnych zmian cukrzycowych, także w połączeniu – jako wariant maści Mikulicza.
  5. Leczenie owrzodzeń żylakowatych podudzi.
  6. Przeprowadzono też badania nad jego skutecznością w profilaktyce oraz leczeniu paradontozy i stanów zapalnych dziąseł innego pochodzenia – uzyskano poprawę stanu jamy ustnej w ciągu dwóch tygodni.
  7. Zapobieganie i leczenie zmian skórnych u osób narażonych zawodowo na niszczenie skóry dłoni
  8. Leczenie odmrożeń – w mieszankach z innymi podłożami, jako preparat chroniący skórę i wargi przed wysychaniem.
  9. Łagodzenie świądu odbytu.
  10. Leczenie błon śluzowych w ginekologii.
  11. Ropne stany zapalne skóry i czyraczność.

Stosowanie wewnętrzne balsamu

Zważywszy na gojące działania balsamu i brak toksyczności w latach 60. XX wieku zaczęto polecać balsam doustnie w celu leczenia i w profilaktyce choroby wrzodowej żołądka i dwunastnicy. Odkryto wtedy jego dodatkowy zakres działań.

Okazało się, że balsam Szostakowskiego zmniejsza wydzielanie kwasu solnego i pepsyny w żołądku, co wpływa ochronnie na śluzówkę i nie dopuszcza do jej dalszego niszczenia przez enzymy trawienne. Dodatkowo balsam spowalnia perystaltykę żołądka, zwiększa też wydzielanie żółci do dwunastnicy (z tego powodu jest przeciwwskazany w chorobach przebiegających ze zwężeniem dróg żółciowych i żółtaczce mechanicznej oraz w ostrym zapaleniu wątroby). Tak samo jak na skórze tworzy na błonie śluzowej przewodu pokarmowego warstwę ochronną, łagodzi objawy przekrwienia i stanu zapalnego.

W związku z wprowadzeniem nowych leków, jak choćby inhibitorów pompy protonowej, balsam Szostakowskiego odszedł trochę w zapomnienie. Widzimy jednak renesans jego stosowania, być może dlatego, że coraz więcej mówi się o niekorzystnych skutkach długofalowego stosowania leków IPP.

Kurację balsamem Szostakowskiego najlepiej prowadzić przyjmując go w ilości 1-2 łyżeczki tuż przed snem, kilka godzin po ostatnim posiłku. Z praktyki wydaje się dobrym pomysłem stosowanie balsamu ochronnie w terapiach uszkadzających śluzówkę przewodu pokarmowego, takich jak radioterapia w leczeniu nowotworów. Jedna łyżeczka balsamu na noc może ograniczyć uszkodzenia i na bieżąco je goić.

Z powyższych danych oraz z badań przeprowadzonych w ubiegłym wieku widzimy, że mamy do dyspozycji bezpieczny i skuteczny środek, którego właściwości możemy wykorzystać do pomocy pacjentom.

Bibliografia:

  1. „Balsam wymyślony przez Szostakowskiego” Doktor nauk chemicznych F.P. Sidelkovskaya
  2. ttp://vivovoco.astronet.ru/VV/MISC/2/BALZAM.HTM
  3. http://isaran.ru/?q=ru/fund&guid=3ECDCA07-DBF6-C21E-A3FC-BFB635D39E01&ida=1
  4. http://isaran.ru/?q=ru/opis&guid=FA869FE9-C1D5-478A-5805-21A0107E25F1&ida=1
  5. dr Różański „Medycyna dawna i współczesna”.

7 KOMENTARZE

  1. Czy ten balsam pomoże przy szczelinie odbytu. Dostałem maść diltiazem ale ból jest nieznośny. Gdy leże to ból zmniejsza się ale jak chodzę to się nasila. Próbowałem już różnych rzeczy ale nic nie pomaga.

    • na samo gojenie się rany tak, ale nie na przyczynę czyli zbyt silny skurcz mięśnia zwieracza, który ją powoduje. Przychodzi mi na myśl tylko poradzenie się fizjoterapeuty czy istnieją jakieś ćwiczenia pozwalające na zniesienie tego napięcia.

Zapytaj lub skomentuj:

Napisz komentarz
Podaj swoje imię