Lekarz wypisuje skierowanie na badanie krwi. Zastanawiasz się czy i co powiesz swojemu dziecku? Jak przygotować malucha do czekających go, niezbyt przyjemnych doznań? Podpowiadamy.

Oceń to:
| Liczba ocen: 21 Średnia: 3.7

Badanie krwi | Zakres przekazywanych dziecku informacji zależeć powinien od jego wieku, posiadanej wiedzy i doświadczenia w tym zakresie oraz stawianych przez nie pytań!

Nie kłam swojemu dziecku!

Każdą rozmowę trzeba dostosować do wieku dziecka. Najgorsze co można zrobić, to kłamać. Dziecko może i nie rozumie i nie przewiduje wszystkiego, ale zrazi się do białego fartucha, jeśli nie zostanie uprzedzone o badaniu, a do tego rodzic straci autorytet.
„Pani pielęgniarka założy Ci taką magiczną opaskę, “opaskę mocy”, żeby zobaczyć niebieskie kreski na Twojej rączce. To są Twoje żyły, czyli takie małe rureczki, w których płynie krew. Później Pani pielęgniarka pobierze krew. Będzie małe ukłucie, bo cienka igła musi dotknąć tych niebieskich rurek. Jak będzie trochę bolało to możesz krzyczeć „ała-ała”. Możesz mocno ściskać rękę mamy, możesz popłakać. A na końcu dostaniesz plasterek. Twoja krew pojedzie do laboratorium i tam sprawdzą dlaczego jesteś chory.”
Im dziecko starsze tym rozmowa jest łatwiejsza, ale nawet tym najmłodszym da się wszystko wytłumaczyć i ich uprzedzić. To nie będzie porażka, jeśli dziecko będzie się bało badania i będzie płakać. Ma do tego prawo. Najważniejsze, że nie będzie to poprzedzone kłamstwem.

Zostań i laborantką i pacjentem

Poćwicz procedurę w domu, przed badaniem. Załóż dziecku na ramię kolorową opaskę, narysuj długopisem małą kropkę (i uprzedź, że to jest moment dla „ała-ała”), przygotuj domowe fiolki (z papieru, albo takie po lasce wanilii) – pokolorujcie je na czerwono po pobraniu krwi. Niech dziecko wie, czego się spodziewać w laboratorium. Później się zamieńcie – rodzic będzie pacjentem a dziecko niech wcieli się w rolę „białego fartucha”. Nie nastawiaj dziecka na pobranie krwi z palca – nie zawsze jest to możliwe.

Czy naprawdę trzeba na czczo?

Nie do każdego badania krwi dziecko musi być na czczo. Warto zapytać lekarza, czy badania, które zlecił tego wymagają.

Bezwzględnie na czczo dziecko musi być do badania glukozy, prolaktyny, lipidów, żelaza czy gospodarki białkowej. Jak widać – najpopularniejsze badania zlecane u dzieci – morfologia i CRP nie wymagają głodzenia dziecka przed badaniem (możesz je wykonać nawet po południu, jeśli laboratorium daje taką możliwość).

Badania na czczo z wiadomych względów najlepiej wykonać rano i zabrać ze sobą coś do popicia i zjedzenia dla dziecka. Uspokoi się szybciej po badaniu, jeśli coś będzie mogło przekąsić. Niemowlakowi najlepiej zaproponować pierś.

Jakie czynniki mogą wpływać na wyniki badań?

Niektóre wyniki badań różnią się również w zależności od pory dnia. Ma to związek z dobowym rytmem naszego organizmu. Jony, glukozę czy badania hormonalne lepiej wykonywać w godzinach porannych.

Jeśli Twój maluch przyjmuje jakieś leki, to może je popić wodą. Jeśli jest spragniony, to również może wypić kilka jej łyków. Nie dopuść do skrajnych sytuacji – że dziecko wypije np. litr wody przed badaniem lub nie wypije jej ani kropli przez 12 godzin (niech zje normalną kolację i popije wodą) – może to doprowadzić do nieprawidłowości w morfologii (hematokryt, hemoglobina) i w badaniu moczu.

Wpływ leków, witamin, infekcji na badania krwi

Jeśli dziecko przyjmuje na stałe jakieś leki, to przed wykonaniem badania skonsultuj się z lekarzem, czy konieczne jest ich odstawienie lub pobranie krwi przed zażyciem porannej dawki. Może mieć to znaczenie w przypadku przyjmowania preparatów żelaza, hormonów czy oznaczenia poziomu leków.

Jeśli podajesz dziecku witaminy, również poinformuj o tym lekarza. Profilaktyczne dawki witaminy D nie powinny diametralnie zmieniać wyników (zwłaszcza jonogramu), ale zdarza się, że rodzic, zwłaszcza w okresie infekcyjnym, podaje dużo różnych preparatów o podobnym składzie, a to może już mieć znaczenie przy interpretacji wyników.

Różnego rodzaju mieszanki ziołowe (dziurawiec, szałwia, imbir, rumianek) mogą mieć wpływ na badania laboratoryjne. Zwykle dotyczy to jednak parametrów kardiologicznych (INR). Przy podstawowych badaniach nie ma to aż takiego znaczenia.

W okresie infekcji badania laboratoryjne ulegają sporym wahaniom. Mowa tu nie tylko o morfologii, ale i parametrach nerkowych, tarczycowych, jonogramie czy glukozie.

Rodzicu, jeśli zależy Ci na badaniach kontrolnych dziecka po infekcji to najlepiej odczekać kilka tygodni (2-4) od jej zakończenia.

UWAGA! Szczegółowo o morfologii krwi dziecka i o tym, jakich informacji dostarcza, jak często wykonywać badanie, żeby upewnić się, że z pozoru zdrowe dziecko, rzeczywiście jest zdrowe pisaliśmy TUTAJ.

Krem EMLA
Krem ułatwiający życie wielu rodzicom i małym pacjentom. Nałożony na 1 godzinę przed pobraniem krwi zmniejsza ból (a tym samym strach) wywołany nakłuciem skóry. Problem jest tylko taki, że nie zawsze wiadomo skąd ta krew będzie pobrana (i nie zawsze udaje się przy pierwszej próbie pobrać materiał do badania). Warto jednak rozważyć taką opcję.

Zadbaj o wygodę podczas badania

Niby banalne, ale zdecydowanie łatwiej jest przejść przez procedurę pobierania krwi, jeśli dziecko ma na sobie krótki rękawek. W chłodniejsze dni może być ubrane w bluzę, którą można szybko i bezproblemowo zdjąć. Po co dodatkowo stresować dziecko rozbieraniem, ubieraniem czy pobrudzeniem odzieży? A jeśli już ubierasz dziecku długi rękaw, to niech będzie luźniejszy i nie krępuje ruchów malucha!

Bądź przy dziecku, wspieraj i nie strasz!

W laboratorium jest taka możliwość, aby rodzic był przy dziecku. W szpitalu niestety nie zawsze (ze względu na jałowe warunki pracy, konieczność szybkiego działania itp.). Trzymaj dziecko za rękę, niech usiądzie Ci na kolanach, przytulaj, dawaj całuski, dmuchaj po nosku, mów do niego, śpiewaj. Rób co tylko trzeba, by dziecko wiedziało, że jesteś, że nie dzieje się nic złego, bo badanie krwi nie zostało w końcu zlecone ot tak, z przypadku. Ma jakiś cel.

Zadbaj o to, by podczas badania dziecko mogło mieć swoją ulubioną przytulankę. Na pewno nie wolno Ci panikować, denerwować się na pielęgniarki. Takie działania dodatkowo rozdrażnią dziecko.

Przekupstwo – nie. Nagroda – tak

Ile ekspertów, tyle opinii o wychowaniu. Ale ze swojej strony – lekarza i mamy dwóch córeczek, zauważam, że lepiej działa nagroda za dzielność po badaniu (nawet, jeśli dziecko popłacze w laboratorium) niż próba przekupienia „jak nie pójdziesz, to nie będzie niespodzianki” czy danie prezentu przed badaniem.

Niech to jest mały lizak ze sklepu spożywczego, albo kolorowanka czy ołówek z „Krainy lodu”, ale niech dziecko wie, że dzielnym jest się również wtedy, gdy lecą łzy i kiedy ze strachu boli brzuch. Najważniejsze, że mały człowiek pozwolił na pobranie materiału do badania. Bo zdrowie jest najważniejsze!

Partnerem sekcji "Gardłowa Sprawa" jest właściciel marki Uniben

Nazwa produktu leczniczego: Uniben, 1,5 mg/ml, aerozol do stosowania w jamie ustnej. Substancja czynna: chlorowodorek benzydaminy (Benzydamini hydrochloridum). Dawka: chlorowodorek benzydaminy 1,5 mg/ml. Postać farmaceutyczna: Aerozol do stosowania w jamie ustnej. Wskazania do stosowania: Leczenie miejscowych objawów związanych z ostrym stanem zapalnym jamy ustnej i gardła. Przeciwwskazania: Nadwrażliwość na benzydaminy chlorowodorek lub którąkolwiek substancję pomocniczą produktu. Podmiot odpowiedzialny: Zakłady Farmaceutyczne „UNIA” Spółdzielnia Pracy, ul. Chłodna 56/60, 00-872 Warszawa, www.uniben.pl. 

Przed użyciem zapoznaj się z ulotką, która zawiera wskazania, przeciwwskazania, dane dotyczące działań niepożądanych i dawkowanie oraz informacje dotyczące stosowania produktu leczniczego, bądź skonsultuje się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż każdy lek niewłaściwie stosowany zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu.
Oceń to:
| Liczba ocen: 21 Średnia: 3.7

2 komentarze

  1. Luty 7, 2017 at 7:06 am — Odpowiedz

    Pierwsze wizyty dziecka zawsze bywają stresujące w szczególności jeśli chodzi o pobieranie krwi. Serdecznie dziękuje za cenne porady!

  2. Marzec 22, 2017 at 4:56 pm — Odpowiedz

    Lepiej nie okłamywać dziecka tylko mu pomagać przez to przejść, badanie krwi jest bardzo ważne bo dzięki temu możemy się dowiedzieć o zdrowiu więc badanie wykonać trzeba i przy tym mocno wspierać i być razem z dzieckiem. Porady bardzo trafne i przydatne.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

MamaPediatra

MamaPediatra

Z wykształcenia lekarka, która wybrała drogę pediatrii. Od 2015 roku autorka bloga mamapediatra.blog.pl , który powoli się rozwija i który ma odpowiadać na najczęstsze pytania rodziców. Prywatnie mama dwóch córek, fanka gier planszowych i dobrej lektury.