W okresie zachorowań na przeziębienie i grypę często skarżymy się na uczucie zatkanego gardła i trudności z oddychaniem. To z kolei wpływa na zmniejszenie komfortu naszego funkcjonowania za dnia, a także regeneracji w trakcie snu. Winny temu wszystkiemu jest zalegający śluz gardłowy, zwany flegmą. W tym artykule wyjaśniamy, jakie są przyczyny zalegania i skąd się bierze flegma w gardle, jak sobie radzić z problemem stosując zarówno środki farmakologiczne, jak i naturalne metody oraz dbając o odpowiednią profilaktykę.

Przyczyny pojawienia się flegmy w gardle.

Flegmę można opisać jako gęstą, lepką substancję, która gromadząc się w tylnej części gardła, wywołuje znaczny dyskomfort, zwłaszcza kiedy utrudnia oddychanie lub spływa z zatkanego nosa. Śluz jest jednak całkowicie fizjologiczną wydzieliną.

Błona śluzowa nosa i gardła u zdrowego człowieka produkuje dziennie nawet do 2 litrów śluzu.

Śluz pełni bardzo ważną rolę, bowiem stanowi warstwę ochronną dla komórek, utrzymuje odpowiednie nawilżenie oraz wyłapuje z wdychanego powietrza niepożądane cząsteczki typu kurz, pyłki, bakterie i wirusy, blokując ich przedostawanie się do płuc.

Problem pojawia się w momencie, gdy zachorujemy na infekcję górnych dróg oddechowych, przeziębienie lub wystąpi reakcja alergiczna. Wówczas śluz staje się gęstszy i zyskuje miano flegmy, która również wyłapuje patogeny, natomiast znacznie trudniej usunąć ją z gardła, oskrzeli czy płuc.

Sprawdź również:
Ostre zapalenie oskrzeli u dzieci

Ponadto przy zakażeniach bakteryjnych wraz z jej gromadzeniem się może wystąpić nieprzyjemny zapach z ust. Jej usunięcie jest koniecznie, ponieważ zalegając może przynieść efekt odwrotny do pełnionych przez nią funkcji w postaci wtórnych, często poważniejszych zakażeń bakteryjnych. Pozostaje więc już tylko jedno pytanie: Jak pozbyć się zalegającej w gardle wydzieliny?

Naturalne mechanizmy obronne przed zalegającą flegmą

Natura wyposażyła nas w mechanizm obronny, który pomaga nam w usuwaniu wydzieliny z dróg oddechowych, a jest nim … kaszel.

Odkrztuszanie flegmy może nam się wydać mało higieniczne, natomiast jest to reakcja naturalna i konieczna, dlatego nie powinno się jej hamować.

UWAGA! Ewentualne połknięcie wydzieliny nie jest niczym złym, ponieważ kwas żołądkowy unieszkodliwi wszystko co będzie w niej zawarte. Czasem jednak organizm nie jest w stanie sam sobie poradzić ze zbyt gęstym śluzem i trzeba mu pomóc. Podczas odkrztuszania nie powinniśmy wkładać w to zbyt dużej siły, bowiem możemy uszkodzić wyściółkę gardła, tylko pogarszając sytuację.Flegma w gardle - nawadnianie jest ważne!

Kluczowe czynniki wspomagające leczenie.

  1. Jednym z najważniejszych czynników wspomagających leczenie jest utrzymanie prawidłowej wilgotności powietrza w pomieszczeniach, w których przebywamy. Suche powietrze podrażnia zarówno nos, jak i gardło i nasila wydzielanie śluzu.
  2. Poza dbałością o nasze otoczeniu bardzo ważne jest, abyśmy zadbali o nasze nawodnienie. W czasie choroby często zaniedbujemy tę kwestię, a spożywanie odpowiedniej ilości płynów pozwala na rozrzedzanie wydzieliny i oczyszczanie zatkanych zatok.
  3. W sezonie grzewczym jesteśmy narażeni w sposób szczególny na zanieczyszczenie powietrza. Wszechobecne pyły zawieszone wychwytywane przez błonę śluzową zagęszczają śluz, a także upośledzają ruch rzęsek, przesuwających zalegającą wydzielinę do górnych dróg oddechowych w celu jej usunięcia. Rozwiązaniem dla tego problemu będzie oczyszczanie nosa roztworami soli fizjologicznej czy płukanie gardła roztworami soli.

Jak pozbyć się flegmy z gardła?

Sposobów na pozbycie się flegmy z gardła jest na szczęście kilka, poczynając od preparatów z apteki, dzięki którym wydzielina ulegnie rozluźnieniu, co pobudzi odkrztuszanie. Możemy też sięgać po naturalne metody, chociażby surowce zielarskie oraz skorzystać z dobrodziejstw aromaterapii. Ważne jest też staranne udrażnianie nosa, zwłaszcza wieczorem, zanim pójdziemy spać. Poniżej dokładnie omawiamy każdą z możliwości.

Farmakologiczne możliwości pozbycia się wydzieliny w gardle.

Proces usuwania flegmy można także wspomóc farmakologicznie. W aptekach bez problemu możemy odnaleźć preparaty bez recepty, które odpowiadają za rozluźnianie wydzieliny i pobudzenie odkrztuszania. Wśród zawartych w nich substancji czynnych (będących składnikami leków i suplementów) możemy wyróżnić między innymi:

  • acetylocysteinę,
  • karbocysteinę,
  • bromheksynę,
  • ambroksol.

Podczas ich stosowania niezmiernie istotne jest wspominane już spożywanie płynów, tak by gęsty śluz „wciągnął” wodę, upłynnił się i mógł być bez problemu usunięty.

Warto zastosować też UNIBEN, aby skutecznie zadziałać na błonę śluzową gardła – przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie, nie pozwalając na rozwój infekcji na tle bakteryjnym.


Naturalne metody wspierające leczenie.

Flegma w gardle - aromaterapia może pomóc.

Spośród naturalnych metod leczenia z pomocą przychodzi także aromaterapia. W tym przypadku na poprawę kondycji błon śluzowych i ułatwienie usuwania nadmiaru śluzu z powodzeniem można zastosować olejek eukaliptusowy, który możemy dodać m.in. do kąpieli (pamiętając o zmieszaniu go z olejem bazowym!) >>> “10 zasad bezpiecznego stosowania olejków eterycznych.”

W oczyszczaniu gardła z nadmiaru flegmy możemy także wykorzystać ziołowe napary z takich składników jak:

  • ziele tymianku, szałwii, majeranku,
  • korzeń imbiru i pierwiosnka.

Samo spożywanie ciepłych napojów rozluźnia wydzielinę i ułatwia jej odrywanie się od ściany gardła.

Przed snem ulgę może przynieść ciepła kąpiel lub prysznic. Wdychana para wodna rozrzedzi flegmę, a wyższa temperatura dodatkowo może ulżyć dolegliwościom bólowym związanym z często zatkanymi równocześnie zatokami.

Dodatkowo warto ostrożnie oczyścić nos z wydzieliny, by ta podczas spoczynku nie spływała do gardła, potęgując problemy z oddychaniem w nocy.  Dobrym pomysłem będzie także sen z głową lekko podniesioną ponad poziom ciała, co zmniejszy uczucie gromadzenia się spływającego śluzu.

W przypadku dzieci poza oczywistym nawilżaniem powietrza korzystne może się okazać zastosowanie naturalnych sposobów łagodzących podrażnienia błony śluzowej. Należą do nich przede wszystkim podawanie miodu oraz syropu z cebuli.

Flegma w gardle - domowe syropy są bardzo skuteczne.

Warto zadbać o profilaktykę.

Tak jak w przypadku wielu schorzeń dróg oddechowych okresu jesienno-zimowego niezwykle istotna jest profilaktyka. Jak wiadomo lepiej zapobiegać niż leczyć, dlatego na ile to możliwe unikajmy czynników drażniących, które będą nasilać dolegliwości, a wśród nich:

  • środków czyszczących gospodarstwa domowego,
  • oparów farb,
  • chemikaliów,
  • dymu papierosowego.

Palenie tytoniu podrażnia gardło i w znaczącym stopniu pogarsza warunki oddechowe. Wietrzmy pomieszczenia, w których przebywamy, aby zapewnić odpowiednią wentylację.

Oprócz substancji drażniących ograniczajmy także spożywanie alkoholu i kofeiny, które prowadzą do odwodnienia, a co za tym idzie osuszania błony śluzowej. Warto też obserwować i odnotowywać, czy zwiększenie ilości produkowanej flegmy nie jest związane z przyjmowaniem określonych pokarmów.

Uwaga na zbyt długie zaleganie flegmy w gardle!

W przypadku przedłużającego się uczucia zalegania gęstego śluzu w gardle, niepokojącego zabarwienia (m.in. czerwonego) śluzu, czy pojawienia się gorączki warto skonsultować się z lekarzem w celu wykluczenia poważniejszego zakażenia, alergii, czy refluksu żołądkowo-przełykowego, który również może przyczyniać się do nadprodukcji wydzieliny.

Flegma w gardle – podsumowanie.

Pamiętajmy, że obecność śluzu jest jedną z podstawowych linii obrony naszego organizmu przed wnikaniem drobnoustrojów chorobotwórczych oraz zanieczyszczeń i jest niezbędna dla prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego. W przypadku uczucia zalegania flegmy sięgnijmy po wymienione metody, które są często na wyciągniecie ręki w naszych domach, a które z powodzeniem przyniosą ulgę.

21 KOMENTARZE

  1. To ciekawe ze wymienia pan tylko
    Leki. Przecież wystarczy pozbyć się kilku produktów z naszej diety. Dlaczego o tym pan nie pisze :(. Przedewszystkim mleko krowie polecam wszystkim oprócz tego ze napewno zima powoetrze jest zbyt suche i powinnismy się nawadniać to przedewszystkim musimy zacząć stosować odpowiednia dietę. Używajcie tego co dała nam przedewszystkim natura ❤️

      • Dziękujemy za ten komentarz 😉 Jak wygląda pozyskiwanie mleka od krów w hodowlach przemysłowych?
        Wielu ludzi żyje w błędnym przekonaniu, że krowa „daje mleko bo jest do tego stworzona”, a produkuje go tak wiele, że człowiek musi ją doić, by ulżyć jej w tym cierpieniu, bo w przeciwnym wypadku „eksplodują jej wymiona”. Większość wie, że „krowę trzeba od czasu do czasu zapłodnić”, choć zdarzają się i takie przypadki osób, które ewidentnie lekcje biologii przespały i nie widzą związku miedzy cielęciem a laktacją… (krowa daje mleko sama z siebie…).
        Jak rzeczywiście przebiega cały proces pozyskiwania mleka na skalę przemysłową?
        Wyjaśnimy krótko, krok po kroku.
        Jałówki ras mlecznych zapładnia się już w wieku około 15 miesięcy, przy czym w Polsce inseminuje się około 80% pogłowia krów. Ciąża trwa około 280 dni
        (nieco ponad 9 miesięcy), czyli krowy po raz pierwszy cielą się w wieku od 24 do 30 miesięcy w zależności od rasy.
        Po urodzeniu cielęcia następuje laktacja, która standardowo trwa 305 dni. Pierwsza wydzielina gruczołu mlekowego tzw. siara przeznaczana jest dla nowonarodzonego cielęcia a po odpojeniu siarą rozpoczyna się pozyskiwanie mleka na konsumpcję dla ludzi. Co się dzieje z cielęciem? Jest ono od matki odstawiane i przestawiane na preparaty mlekozastępcze (tzw. pójło). I tu krótko wspomnę, że buhajki za niedługo zostaną zabite na mięso a cieliczki podzielą los swoich matek.
        Żeby zagwarantować ciągłość procesu i w związku z tym jak największą ilość pozyskiwanego mleka, krowę inseminuje się ponownie już w 50-60 dniu laktacji, tak aby już w 3 miesiącu po porodzie ponownie była w ciąży. Od tego momencie organizm krowy jest potrójnie obciążony:
        1) produkuje mleko na ludzkie potrzeby – od 30 nawet do 40kg dziennie
        2) nosi pod sercem kolejny płód
        3) musi pokryć potrzeby wynikające z własnego metabolizmu.
        Udój trwa przez około 7 miesięcy ciąży po czym na około 2 miesięcy przed porodem krowę się „zasusza”. Zasuszenie oznacza stopniowe zaprzestanie doju i nie jest ono jakimś specjalnym aktem łaski ze strony hodowcy. Ma ono na celu 1) przygotowanie krowy do następnego porodu tj. odbudowę kondycji krowy, które już na tym etapie jest często wychudzona i dostarczenie składników pokarmowych dla intensywnie rozwijającego w końcówce ciąży płodu oraz 2) przygotowanie do następnej laktacji – regenerację wymienia (powszechną praktyką obecnie jest udój 3 razy dziennie zamiast dotychczasowych 2 razy).
        Średni okres użytkowania krów mlecznych wynosi trzy lata co oznacza, że w wieku 6 lat wysyłane są do rzeźni. W momencie kiedy wydajność mleczna spada bądź występują problemy z kolejnym zacieleniem hodowca pozbywa się zwierzęcia.
        Nadmiernie eksploatowane zwierzęta są również usuwane ze stada z powodu częstych chorób wymienia, układu ruchu i uszkodzenia nóg spowodowanych warunkiem chowu gdzie krowy trzymane są na uwięzi w ciasnych stanowiskach.
        Podsumowując, krowy kończą swoje życie przedwcześnie, wychudzone, wyeksploatowane do granic swoich biologicznych możliwości, a zapłatą za wysługę jest wysyłka do rzeźni.
        Mgr inż. Jolanta Wieczorek

        I druga strona medalu >>> mleko od krowy z małych, rodzinnych hodowli a takie są w Polsce, tylko trzeba się wysilić i poszukać 🙂

  2. Ja wykorzystuje najczęściej naturalne metody leczenia. Staram się unikać wszelkich specyfików farmakologicznych. W większości przypadków udaje mi się zwalczyć chorobę, ale gdy wszystkie metody zawiodą, wtedy zwykle kupuję jakiś spray przeciwzapalny. Na szczęście zawsze udaje mi się uniknąć antybiotyków 🙂

    • Witam, rowniez staram się leczyc naturalnymi metodami. Antybiotykow unikam ostatni raz kilka lat temu przepisane z powodu zabiegu. Kazda infekcje zwalczam sama levz teraz juz tydzien i nie ma poprawy wręcz przeciwnie. Mąz mnie zarazil wirusem. Brak gorączki, bol gardla minąl niestett kaszel nasila się z dnia na dzien. Kazda noc nieprzespana w dzien ataki kaszla co chwilę prawie z wymiotami. Jestem caka zaflegmiona z zatok jak uda się splywająca wydzieline z gardla wypluc jest gesta i zolta co na to ? Antybiotyk ?

    • Szanowna Pani Grażyno, rozumiem, że jest Pani zdenerwowana i przestraszona, co w zaistniałej sytuacji nie dziwi. Nie każdy ma jednakową odporność psychiczną i potrafi sobie z tym radzić. Nie zmienia to faktu, że obraża Pani naszego autora – magistra farmaceutę z wieloletnim doświadczeniem i naprawdę sporą wiedzą! Na jakiej podstawie twierdzi Pani, że pisze bzdury?? Przyjmiemy tylko merytoryczne argumenty. W innym przypadku w dobrym tonie będzie przeprosić. Ja wiem, że niektórzy wolą nie wiedzieć, ale dla osób inteligentnych i dbających o zdrowie ta wiedza jest cenna. Pozdrawiam i zyczę spokoju ducha!!!!

  3. Czy uczucie posiadania ciała obcego w gardle może mieć związek z flegmą? Mam wrażenie, że coś spływa mi po gardle (pewnie z zatok). Popadam w pewien obłęd, bo co chwilę mam wrażenie, że muszę połknąć, a co najgorsze – przy połykaniu mam wrażenie, że coś mam w okolicy grdyki, jakieś ciało obce. Problemu tego nie mam przy połykaniu z piciem albo jedzeniem. Dodam, że od soboty odchrząkiwałem. Teraz już nie muszę odchrząkiwać, ale mam wrażenie, że przy polykaniu mam w gardle ciało obce.

Zapytaj lub skomentuj:

Napisz komentarz
Podaj swoje imię