Menopauza naturalnie, czyli zrównoważona dieta, aktywność fizyczna i dobór odpowiednich ziół, które mogą skutecznie uchronić nas przed szeregiem przykrych zmian związanych z wahaniem poziomu hormonów w naszych organizmach.

Oceń to:
| Liczba ocen: 15 Średnia: 4.2

Menopauza nie jest chorobą, choć wiele pań obawia się towarzyszących jej dolegliwości. Na szczęście około 60-70% kobiet nie zaznaje żadnych objawów poza zanikiem miesiączki lub odczuwa je w sposób umiarkowany. Pozostałe mogą wybierać pomiędzy rozwiązaniami medycyny klasycznej oraz naturalnej, bo zrównoważona dieta, aktywność fizyczna i dobór odpowiednich ziół mogą skutecznie uchronić nas przed szeregiem przykrych zmian związanych z wahaniem poziomu hormonów w naszych organizmach.

Przed menopauzą nie ma ratunku, bo to tak samo integralna część życia każdej kobiety, jak dojrzewanie. Około 50. roku życia, po 35 – 40 latach pracy, jajniki przechodzą na emeryturę i przestają produkować komórki jajowe oraz hormony płciowe – estrogeny, progesteron i androgeny.

Menopauza | Okres przejściowy

Okres przejściowy trwa zwykle około 2 lat. Organizm musi się w tym czasie przyzwyczaić do zmienionych warunków.

Do tej pory estrogeny sterowały szeregiem procesów: wpływały na naszą psychikę i popęd płciowy, regulowały gospodarkę lipidową, zwiększały wydalanie cholesterolu z żółcią, zwiększały poziom α-lipoprotein i fosfolipidów, regulowały gospodarkę wapniową zwiększając odkładanie wapnia w kościach, stymulowały wzrost kości i chrząstek, zwiększały przyswajanie białek oraz syntezę hormonów nadnerczy i białek endogennych, w tym białek wiążących hormony tarczycy, zwiększały krzepliwość krwi, wpływały na aktywność neuroprzekaźników, np. serotoniny, regulację krążenia mózgowego, odżywienie komórek mózgowych i wzrost komórek nerwowych, o nadzorowaniu pracy całego układu rozrodczego już nie wspomnę. I nagle organizm musi sobie poradzić bez nich… Może zareagować różnie.

Co by się jednak nie działo – najważniejsze jest nasze nastawienie i dobre przygotowanie! Bo jeśli menopauza zastaje kobietę, która wcześniej cierpiała na nadwagę lub otyłość, prowadziła bardzo intensywny lub stresujący tryb życia i krótko sypiała, sięgała po przetworzoną przemysłowo żywność oraz nie znajdowała czasu na aktywność fizyczną, to zmiany hormonalne, jakie zostały wywołane tymi czynnikami na pewno nie będą sprzyjać łagodnemu wejściu w czas przekwitania.

Zdrowy tryb życia należy zacząć prowadzić jak najwcześniej: zredukować zbędne kilogramy, zacząć porządnie się wysypiać, przynajmniej godzinę dziennie poświęcić na przyjemną dla nas formę rekreacji na świeżym powietrzu i zacząć regularnie jeść – 5 posiłków dziennie i to, co natura dała, czyli warzywa, owoce, zboża, jaja, mięso, nabiał, surowe oleje i aromatyczne ziołowe przyprawy. Profilaktyka jest najważniejsza!

Menopauza | Przykre i dokuczliwe objawy

Nie zawsze jednak da się uchronić przed towarzyszącymi menopauzie dolegliwościami, choćby dlatego, że mogą one być dziedziczone z matki na córkę. Chyba najbardziej charakterystycznym objawem są uderzenia gorąca, czyli nagłe zmiany temperatury ciała. Wrażenie uderzenia występuje, gdy podwyższająca się temperatura osiąga szczyt i nagle opada do normalnej. Uderzenia mogą podnieść temperaturę ciała o kilka stopni w krótkim czasie i spowodować uczucie osłabienia lub nawet zasłabnięcie, czasem silne pocenie. Oprócz uczucia dyskomfortu nie stanowią zagrożenia dla zdrowia, warto je jednak łagodzić przy pomocy naturalnych środków roślinnych.

Pozostałe dokuczliwe zmiany możemy podzielić na kilka grup:

  • psychiczne: huśtawki nastrojów, drażliwość i zaburzenia koncentracji, depresja, osłabienie pamięci, zmniejszone libido, bezsenność i zaburzenia rytmu snu,
  • ze strony narządów płciowych i seksualne: suchość, świąd lub stany zapalne pochwy, odczuwanie bólu w trakcie stosunku, problemy w osiągnięciu orgazmu, nawracające zapalenia dróg moczowych i nietrzymanie moczu,
  • inne objawy fizyczne: nadmierna potliwość, bolesność stawów i kości, bóle krzyża i bóle głowy.

Menopauza | Zagrożenie chorobami sercowo – naczyniowymi i osteoporozą

Oprócz tego spadek poziomu estrogenów we krwi może zwiększyć ryzyko rozwoju chorób układu sercowo-naczyniowego. Badania dowiodły, że ich niedobór powoduje wzrost poziomu całkowitego cholesterolu, jego frakcji LDL i trójglicerydów, a także spadek poziomu frakcji HDL. Pomoże się przed tym uchronić przede wszystkim odpowiednia podaż świeżych warzyw i owoców w diecie, które powinny się znaleźć w każdym posiłku.

Niezwykle niebezpiecznym pokłosiem zmian hormonalnych jest osteoporoza, na którą nie znajdziemy lepszego lekarstwa niż ruch.

Żadna dieta nie będzie nas tak skutecznie chroniła przed ubytkiem masy kostnej co codzienny, długi spacer. Kości i stawy muszą pracować, by się prawidłowo odżywiać i funkcjonować.

Pamiętajmy, że wapń jest makroskładnikiem i występuję w wielu produktach spożywczych, a poza tym kości potrzebują nie tylko wapnia, ale także kolagenu (ryby!) i wielu innych składników. Z pożywienia kości będą czerpać to, czego potrzebują, jeśli tylko pozwolimy im odpowiednio się rozruszać. Osteoporoza jest chorobą niezwykle podstępną. Według statystyk, w Unii Europejskiej co 30 sekund dochodzi do złamania, połowa poszkodowanych traci zdolność samodzielnego poruszania się, a co piąta kobieta umiera w pierwszym roku po złamaniu. Warto więc zadbać o tę sferę życia i regularnie robić badania.

Szkodliwe metabolity hormonów płciowych mogą stać się przyczyną jeszcze innego cichego mordercy – raka.

Po 50 roku życia występuje 80% zachorowań na raka piersi, przy czym prawie 50% diagnozuje się między 50 a 69 rokiem życia. Ryzyko zachorowania na raka piersi wzrasta z wiekiem, aż do połowy siódmej dekady życia, po czym zmniejsza się.

Podobnie jest z rakiem szyjki macicy, choć stanowi nieznacznie mniejszy problem. Około 60% zachorowań występuje między 45 a 64 rokiem życia. Ryzyko zachorowania na raka szyjki macicy wzrasta z wiekiem do końca szóstej dekady życia, po czym wraz z przechodzeniem do starszych grup wiekowych ulega zmniejszeniu. Ponieważ wiele nowotworów hormonozależnych jest powiązanych z dietą, w ramach profilaktyki warto sięgać po produkty bogate w hormony roślinne i związki indolowe.

Menopauza | Roślinna hormonalna terapia zastępcza

W leczeniu dolegliwości związanych z menopauzą lekarze zalecają często zastępczą terapię hormonalną. Nie jest ona jednak do końca bezpieczna.

Doniesienia wskazują, że zastępca terapia hormonalna wpływa negatywnie na pracę tarczycy i może pogłębiać jej niedoczynność oraz może mieć wpływ na rozwój niektórych chorób o podłożu autoimmunologicznym.

Na pewno bezpieczniejszym, choć działającym znacznie wolniej i łagodniej rozwiązaniem jest wzbogacenie diety produktami zawierającymi fitohormony (hormony roślinne), między innymi roślinny estradiol.

Każdy organizm produkuje hormony, także rośliny. U tych stworzeń pojęcie hormonów oznacza grupę związków organicznych należących do regulatorów wzrostu i rozwoju roślin.

Kilkaset gatunków roślin produkuje odpowiadające ludzkim związki o budowie steroidowej – fitoestrogeny, z których nasz organizm może syntetyzować hormony płciowe (estron i 17β-estradiol) pasujące do receptorów w ludzkich komórkach, które konkurują o te miejsca receptorowe z naszym estrogenem i jego metabolitami.

Odkryto je już w 1926 roku, a ich dobroczynne działanie na kobiecy organizm potwierdzono w szeregu badań klinicznych. Wiele z tych roślin, zawierających odpowiedniki żeńskich hormonów płciowych, wykorzystywanych jest leczniczo od tysięcy lat.

Menopauza i zapotrzebowanie na fitoestrogeny

Fitoestrogeny dzielą się na 3 podstawowe grupy, do których należą:

  • izoflawony – należące do flawonoidów, zawarte w soi i jej przetworach, soczewicy, fasoli, bobie, grochu, kwiatach koniczyny, pszenicy i jej kiełkach, jęczmieniu, życie i ryżu – przede wszystkim w otrębach tych zbóż,
  • lignany – związki będące produktami pośrednimi biosyntezy ligniny zawarte w wiśniach, gruszkach, jabłkach, siemieniu lnianym, nasionach słonecznika, marchwi, koprze włoskim, cebuli, czosnku, olejach roślinnych i chmielu,
  • kumestany – wykazujące podobieństwo strukturalne do izoflawonów, zawarte w kiełkach soi i lucerny oraz w czerwonej koniczynie.

Wszystkie te związki oraz syntetyzowany z nich estradiol wykazują wspólne właściwości:

  • przeciwwirusowe, bakteriobójcze i przeciwgrzybicze,
  • hamujące nadmierne i niekontrolowane namnażanie się komórek, przeciwnowotworowe i hamujące rozrost naczyń krwionośnych wokół guza,
  • antyoksydacyjne i antymutagenne,
  • przeciwzapalne.

W licznych badaniach wykazano, że fitoestrogeny działają ochronnie na frakcję cholesterolu HDL, wpływają na regulację gospodarki mineralnej, poprawiając remineralizację kości oraz powodują obniżenie ryzyka zachorowania i śmiertelności z powodu chorób nowotworowych, między innymi raka piersi.

Podobnie jak naturalne estrogeny, mogą wiązać się z receptorami estrogenowymi w podwzgórzu i hamować wydzielanie hormonu luteinizującego, łagodząc tym samym objawy ze strony układu nerwowego, występujące w okresie okołomenopauzalnym, takie jak: uderzenia gorąca, zaburzenia snu, niepokój, zlewne poty, napady płaczu, wzmożona nerwowość, stany depresyjne, zawroty i bóle głowy, poczucie wyczerpania fizycznego i psychicznego oraz zmiany zanikowe w obrębie narządów rodnych (regenerowanie nabłonka).

Wielu badaniach klinicznych potwierdzono też korzystny wpływ fitoestrogenów na metabolizm tkanki kostnej. Pobudzają namnażanie i różnicowanie osteoblastów (komórek tworzących kości) oraz odpowiadają za wzrost syntezy kolagenu w tkance kostnej przeciwdziałając osteoporozie.

Łagodzące dolegliwości izoflawony sojowe

Soja oraz inne rośliny z rodziny bobowatych są jednymi z najlepiej opisanych źródeł hormonów roślinnych.

Badania przeprowadzone w Japonii i Chinach wykazały, że spożywanie produktów sojowych może przyczyniać się do obniżenia zachorowalności na raka piersi, jelita i prostaty oraz wykazuje szereg właściwości łagodzących dolegliwości związane z okresem menopauzy.

 

W grupie izoflawonów sojowych największą aktywnością estrogenopodobną odznaczają się genisteina, daidzeina i ich glikozydy. Genisteina wykazuje słabe powinowactwo do receptora estrogenowego, ale konkuruje z jego naturalnym substratem – β-estradiolem.

Przełomowe okazały się wyniki badań dotyczące epidemiologii nowotworów. Wykazano związek przyczynowy między spożywaniem znacznych ilości produktów sojowych, obfitujących w genisteinę, a zachorowalnością na nowotwór sutka.

Badania przeprowadzone na zwierzętach udowodniły hamujący wpływ diety bogatej w soję na proces kancerogenezy indukowany czynnikami chemicznymi i promieniowaniem. Usunięcie soi z diety doświadczalnych zwierząt całkowicie znosiło ten efekt. Genisteina działa antyproliferacyjnie w stosunku do komórek estrogenozależnych i niezależnych. Poza tym podanie genisteiny łącznie z lekami przeciwnowotworowymi pozwala na zmniejszenie dawek tych ostatnich, a także obniżenie efektów niepożądanych.

Z kolei daidzeina wykazuje działanie estrogenowe i antyestrogenowe. Wykazuje działanie antyoksydacyjne, przeciwnowotworowe, przeciwmiażdżycowe i pobudza kościotworzenie.

Lignany lniane i ich potencjał leczniczy!

Menopauza | Niepozorne nasiona lnu skrywają w sobie wielki potencjał leczniczy. W połowie ubiegłego wieku odkryła je i spopularyzowała niemiecka naukowiec, dr Johanna Budwig. Żaden inny produkt spożywczy nie dostarcza tak dużych ilości kwasów wielonienasyconych z grupy n-3, które są niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego i odpornościowego oraz utrzymania w dobrej kondycji całego organizmu.

Siemię lniane zawiera 30-40% cennego oleju, 25% pełnowartościowego białka, 3-10% śluzów oraz 0,7% fosfatydów (złożonych tłuszczów zawierających fosfor, do których należą między innymi lecytyny). Poza tym glikozydy cyjanogenne, enzymy, fitosterole, fenolokwasy, lignany oraz witaminy A, E i z grupy B.

Lignany lniane są wiązane przez komórki różnych tkanek: piersi, macicy i przysadki mózgowej poprzez receptory dla estrogenów. Mogą dzięki temu redukować ryzyko wystąpienia różnych typów chorób hormonozależnych, w tym nowotworów piersi, jajnika i szyjki macicy.

Badania farmakologiczne i obserwacje kliniczne wykazały, że siemię lniane może być też z powodzeniem stosowane w celu obniżenia hiperglikemii poposiłkowej u diabetyków, w hiperlipidemii (zmniejszają poziom cholesterolu całkowitego i LDL), miażdżycy (zmniejsza szybkość narastania zmian miażdżycowych o 73%), w schorzeniach dróg żółciowych i moczowych, w chorobach górnych dróg oddechowych oraz zatruciach polekowych lub substancjami żrącymi.

Nieocenione kiełki lucerny (Medicago sativa)

Menopauza | Warto włączyć do codziennej diety kiełki lucerny, tak zwane alfa-alfa. Można je dodawać do sałatek, surówek, zup, ciepłych dań, kanapek lub po prostu schrupać na przekąskę. Są delikatne, soczyste i łagodne w smaku. Zawierają białka, sole mineralne, w tym wapń, fosfor i żelazo, witaminy z grupy B, C, D, E, K i A, saponozydy, związki fenolowe, fitoestrogeny (genisteinę i kumostrol), garbniki, nienasycone kwasy tłuszczowe i wolne aminokwasy.

Lucerna działa dosyć kompleksowo, przede wszystkim na układ krążenia, moczowy i hormonalny. Wzmacnia organizm, obniża poziom cholesterolu we krwi i powoduje cofanie zmian miażdżycowych, reguluje glikemię i pomaga w utrzymaniu prawidłowej gęstości kości. Stosuje się ją przy miażdżycy, zmęczeniu, wyczerpaniu fizycznym i psychicznym, w stanach nadmiernego pobudzenia nerwowego, w chorobach układu moczowego oraz w kamicy dróg moczowych.

Menopauza | Indole i ich działanie przeciwnowotworowe

Inną grupą roślin wykazujących prozdrowotny wpływ na organizm kobiety w okresie menopauzy są rośliny z rodzaju kapustowatych bogate w związki indolowe, przede wszystkim indolo-3-karbinol.

Związek ten wykazuje wielokierunkowe działanie przeciwnowotworowe.

Indolo-3karbinol bywa nazywany antyestrogenem, ponieważ podobnie jak fitoestrogeny konkuruje z estrogenami o ich receptory. Ponadto może łączyć się też z receptorami dla czynnika NFκB, którego zahamowanie aktywności powoduje spadek produkcji prostaglandyn i innych mediatorów stanu zapalnego przyczyniających się do rozwoju nowotworów, oraz receptorami rakotwórczych wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych.

Wykazuje więc, poprzez różne złożone mechanizmy biochemiczne, działanie chemoprewencyjne, między innymi poprzez ograniczanie wzrostu i namnażania komórek nowotworowych, stymulując ich apoptozę, przyspieszając usuwanie z organizmu substancji kancerogennych oraz wspomagając naprawę DNA. Indolo-3-karbinol (ale tylko ten dostarczany z żywnością) odgrywa też cenną rolę w leczeniu chorób nowotworowych, bo badania wskazują, że w pewnym stopniu opóźnia wystąpienie wielolekowej oporności komórek rakowych.

Indolo-3-karbinol występuje w roślinach z rodzaju kapustowatych w postaci glukozynolanu. Uwalnia się pod wpływem enzymów obecnych w roślinach, aktywowanych po zniszczeniu komórek, np. przez łamanie, krojenie czy żucie.

Do kapustowatych zaliczają się takie warzywa jak: chrzan, kapusta i wszystkie jej odmiany (brukselka, brokuły, kalafior, kalarepa czy jarmuż), rzeżucha, rukiew, wszystkie odmiany rzodkwi czy rzodkiewki i gorczyca.

Menopauza i zioła idealne!

Oprócz warzyw i owoców, panie w okresie menopauzy mogą stosować zioła łagodzące wiele przykrych objawów. Zaliczają się do nich:

  • piwonia lekarska (Paeonia officinalis),
  • koniczyna czerwona (Trifolium pratense),
  • arcydzięgiel chiński (Angelica sinensis),
  • pluskwica groniasta (Cimicifuga racemosa),
  • niepokalanek pospolity (Vitex agnus-castus),
  • malina właściwa (Rubus idaeus),
  • lukrecja gładka (Glycyrrhiza glabra),
  • dziurawiec zwyczajny (Hypericum perforatum).

Potrafią łagodzić lub zupełnie eliminują uderzenia gorąca, stany lękowe i depresję. Zapobiegają też i wspomagają leczenie osteoporozy.

 

Oceń to:
| Liczba ocen: 15 Średnia: 4.2

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

dietetyk Karolina Górecka

dietetyk Karolina Górecka

Jestem dietetykiem klinicznym i od kilku lat prowadzę własną firmę - 2 poradnie w Więcborku i Sępólnie Krajeńskim. Studia na kierunku dietetyka ze specjalnością dietetyka i terapia dietą ukończyłam z wyróżnieniem dla najlepszej studentki w Bydgoskiej Szkole Wyższej. Stale podnoszę swoje kwalifikacje uczestnicząc w różnego rodzaju szkoleniach, kursach i konferencjach naukowych. Ukończyłam między innymi kurs towaroznawstwa zielarskiego w Instytucie Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich w Poznaniu, szkolenie z immunodiagnostyki jelit, kurs pedagogiczny, kurs psychologii społecznej, coachingu dla dietetyków, dietetyki sportowej oraz profilaktyki uzależnień. Jestem też dyplomowanym edukatorem w cukrzycy.
Od 2013 roku współpracuję z toruńskim oddziałem Akademii Walki z Rakiem, gdzie prowadzę indywidualne poradnictwo oraz praktyczne warsztaty dla osób chorych onkologicznie.
Oprócz poradnictwa prowadzę wykłady, warsztaty oraz zajęcia z dietetyki w szkołach, sanatoriach i dla prywatnych firm.
Jestem autorką 2 prac naukowych oraz ponad 100 artykułów popularnonaukowych na temat zdrowego stylu życia. Od lat stale współpracuję z miesięcznikiem Diabetyk oraz dwumiesięcznikiem Natura i Ty, od czasu do czasu pisuję dla portali internetowych. W 2014 roku zdobyłam wyróżnienie w konkursie Akademii Dietetyki Praca i praktyka w zawodzie dietetyka za pracę Profilaktyka przerostu gruczołu krokowego BPH.