Pasożytnictwem nazywamy związek, w którym jeden organizm wykorzystuje osobniki innego gatunku jako źródło pokarmu, albo jako środowisko do życia, nie dając nic w zamian i przynosząc szkody żywicielowi. Pasożyt żyje na koszt swojego żywiciela. Człowiek może być żywicielem dla ponad 300 gatunków pasożytów! Czy mamy więc do czynienia z marginalnym problemem, czy z realnym zagrożeniem dla zdrowia? Wspólnie poszukajmy odpowiedzi na to pytanie.

Gdzie mogą “zadomowić” się pasożyty i jakie są tego konsekwencje?

Pasożyty mogą bytować w każdej części naszego ciała: w jelitach, płucach, mięśniach, stawach, wątrobie, przełyku, krwi, oczach, mózgu, a także na skórze i we włosach.

Działanie fizyczne pasożyta powodujące choroby polega przede wszystkim na mechanicznym (trwałym lub przejściowym) uszkodzeniu tkanki lub narządu. Poza tym pasożyty wytwarzają substancje wywołujące silne odczyny alergiczne i odczyny zapalne. Dodatkowo niektóre z tych substancji mogą być przyczyną zaburzeń ogólnych, takich jak niedokrwistość czy skaza krwotoczna.

U człowieka nie zawsze muszą wystąpić widoczne objawy czy wręcz choroba, natomiast może on stwarzać zagrożenie dla innych, jako nosiciel.

Zakażenie może także nie dawać widocznych objawów do czasu wystąpienia dogodnych dla pasożyta warunków, czyli do momentu osłabienia organizmu żywiciela. Do takiej sytuacji może dojść na przykład w następstwie choroby nowotworowej, używania leków immunosupresyjnych – u chorych na AIDS, czy po transplantacji narządów.

Mimo udoskonalania metod diagnostycznych i leczniczych na świecie jest około 2 miliardy ludzi zakażonych pasożytami, a 5 miliardów żyje na terenach stałego ryzyka zakażeń (kraje rozwijające się).

Najpowszechniejsza wśród pasożytów jest glista ludzka (800-1200 milionów zakażonych ludzi). Co ciekawe w Europie wysokie wskaźniki zakażeń dotyczą ludności krajów znajdujących się w trzecim lub czwartym kwartylu wg produktu krajowego brutto per capita – do tych krajów należy m.in. Polska. Jesteśmy jednym z nielicznych krajów europejskich, w którym nie są znane wskaźniki zachorowalności. W roku 2008 zniknął z ustawy obowiązek raportowania zakażeń obleńcami i robakami płaskimi. W poprzednich latach wg raportów, tendencja była wzrostowa – teraz nie wiemy jaka jest skala problemu! Wyjątkami w raportowaniu są: giardioza, kryptosporydioza, wągrzyca i bąblowica.

Jakie są skutki takiego podejścia do problemu? Nie prowadzi się kursów z diagnostyki parazytologicznej, a specjalizacja z laboratoryjnej parazytologii medycznej jest zawieszona – skutkuje to coraz mniejszym doświadczeniem laborantów.

W wyniku niekorzystnych zmian lukę w rynku wypełniają komercyjne ośrodki, które zamiast standardów wykrywania pasożytów proponują alternatywne usługi nie wymagające pobierania od pacjenta materiału biologicznego (!). Tu przykładem może być chociażby biorezonans. Temu tematowi poświęcimy odrębny wpis.

Możliwości badań diagnostycznych w kierunku chorób pasożytniczych i ich ograniczenia

Badanie kału

Badanie makroskopowe może ujawnić postaci dorosłe lub fragmenty pasożytów, natomiast badanie mikroskopowe z przygotowanych i odpowiednio podbarwionych preparatów może wykryć wszystkie postaci rozwojowe pasożytów, jak cysty, trofozoity, jaja, larwy, postaci dojrzałe, oocysty.

Pozytywną cechą wyżej wymienionych metod jest prostota i szybkość. Wadą jest między innymi trudność w rozpoznaniu niektórych gatunków lub odróżnieniu jaj pasożytów od resztek niestrawionej żywności. Z tego powodu mamy zarówno wyniki fałszywie ujemne, jak i fałszywie dodatnie. Doświadczenie personelu wykonującego badania decyduje o jakości przeprowadzonej analizy, z tego względu warto szukać laboratoriów specjalizujących się w tego typu badaniach.

Badanie treści dwunastniczej

Za pomogą tego badania można wykazać obecność pierwotniaków (ogoniastek jelitowy, Cryptosporidium spp.), obleńców (węgorek jelitowy), przywr (motylica wątrobowa), rzadziej innych pasożytów jelitowych.

Diagnostyka immunologiczna 

  1. Badanie swoistych przeciwciał w surowicy krwi w klasie IgM, IgA, IgG, IgE. Plusem tej metody jest wykrywanie pasożytów tkankowych, których nie wykryto by w przewodzie pokarmowym, a także wykrywanie ich w pierwszych trzech miesiącach inwazji, kiedy badanie kału może być jeszcze ujemne. Wadą jest wysoki koszt, gdyż każda choroba pasożytnicza ma odrębne testy oraz niepewność czy zakażenie jest świeże, czy są to przeciwciała, które zostały po przebytym wcześniej zakażeniu.
  2. Badanie na obecność antygenów pasożytów w kale lub krwi to wykrywanie antygenów w kale: Giardia intestinalis, Cryptosporidiumspp., Entamoebahistolytica; wykrywanie cyst Giardiaintestinalisi oocyst Cryptosporidiumspp. metodą immunofluorescencji bezpośredniej.

Przydatność badań serologicznych ogranicza się do diagnostyki inwazji tkankowych (toksokarozy, wągrzycy, włośnicy i bąblowicy), w których trudno uzyskać materiał do badania.

Diagnostyka molekularna (PCR)

Jej wykonanie wskazane jest w przypadku niskiej intensywności zakażenia, poniżej progu wykrywalności metodami mikroskopowymi. W praktyce stosowana jest w malarii i babeszjozie.

Hodowla pasożytów in vitro

Jest to jedna metod, stosowana głównie w celach naukowych.

Diagnostyka obrazowa

Diagnostyka wykonywana pomocniczo. W jej zakres wchodzą: tomografia komputerowa lub USG jamy brzusznej, które mogą wykazać obecność dorosłych form pasożytów, takich jak glista ludzka czy tasiemiec. Także endoskopia kapsułkowa oraz diagnostyczna laparoskopia pokażą dokładnie wnętrze układu pokarmowego.

O jakiej skali problemu tak naprawdę współcześnie mówimy?

Pasożyty – jaka jest skala problemu?

Z jednej strony czytamy w popularnych gazetach czy na portalach internetowych wywiady z lekarzami, którzy bagatelizują sprawę i twierdzą, że w Polsce problem nie istnieje. Z drugiej strony w internecie jest coraz więcej propagatorów wszelakich metod odrobaczania, zarówno za pomocą ziół, jak i środków chemicznych.

Prawda leży pośrodku. Istnieją ośrodki naukowe, które prowadzą badania przesiewowe w ramach projektów naukowych. Oto przykłady kilku z nich.

  1. W latach 2003-2006 w województwie warmińsko-mazurskim przeprowadzono badania, w których uczestniczyło 1052 dzieci przedszkolnych i 859 dzieci z domów dziecka. Zarażonych pasożytami układu pokarmowego było 10,8% dzieci w wieku przedszkolnym oraz 46,3% wychowanków domów dziecka. Najczęstszym pasożytem był owsik – wykryto go u 9,5% przedszkolaków i u 36,7% wychowanków domów dziecka. W porównaniu z dziećmi z miasta (10,3%) zakażonych było więcej dzieci z terenów wiejskich (17,3%).
  2. Kolejne badania przesiewowe przeprowadzono, również w województwie warmińsko-mazurskim, wśród dzieci hospitalizowanych z różnymi objawami (od 1. do 17. roku życia, przebadano 998 przypadków). Okazało się że 6,8% z badanych ma pasożyty jelitowe, głównie był to ogoniastek jelitowy (Giardia lamblia).
  3. Kolejne badanie przeprowadzone zostało wśród 938 dzieci przebywających w szpitalach w województwie podlaskim w latach 2005-2007 (przedział wiekowy 1-18 lat). Badanie wykazało, że zarażonych glistą ludzką było 252 dzieci, co stanowiło 26,9% poddanych badaniu. Z ciekawych obserwacji wynikających z badania: częstość występowania glisty nie była wcale wyższa w grupie dzieci z atopowym zapaleniem skóry (AZS), alergicznym nieżytem nosa czy astmą oskrzelową.
  4. Od grudnia 2008 do maja 2009 przeprowadzono badanie w województwie podlaskim. Spośród 120 dzieci zgłaszających się do szpitala z objawami jelitowymi, aż 90 z nich (czyli 75%) było zarażonych! Wśród dzieci najwięcej miało glistę ludzką (ponad 55%), następna była toksokaroza (glista psia lub kocia), na trzecim miejscu zakażenia węgorkiem jelitowym. Trzeba pamiętać, że ten wysoki procent wynika z tego, że badano tylko dzieci zgłaszające się do szpitala z dolegliwościami.
  5. W roku 2014 w Warszawie przebadano 1823 dzieci z 31 przedszkoli. Wyniki wykazały, że tylko 2,57% dzieci było zarażonych pasożytami jelitowymi. Wynika z tego, że niższe zagrożenie występuje w dużych aglomeracjach miejskich. W Krakowie w latach 2000-2006 przebadano więcej osób, ale patrząc na wyniki wśród dzieci widać, że zakażonych było 6,15%.
  6. W październiku 2019 olsztyński sanepid przebadał 214 dzieci przedszkolnych w gminach Purda i Olsztynek i ustalił, że ponad 27% było zakażonych pasożytami jelitowymi. Najwięcej zakażeń powodował Dientamoeba fragilis (pierwotniak związany z owsikami), 11,8% stanowiły owsiki, 2,8% lamblie. Badania będą kontynuowane w 2020 roku.
  7. Z innej publikacji wynika spora różnica w zgłaszaniu parazytoz do Państwowej Inspekcji Sanitarnej (PIS) w stosunku do zgłoszeń do NFZ, co przekłada się na raporty. Dla porównania do NFZ zgłoszono (w tym samym okresie czasu) 13 392 przypadki glistnicy, a do PIS 1249; do NFZ zgłoszono 40 392 przypadki owsicy, a do PIS 1362; do NFZ zgłoszono 604 przypadki tasiemczyc, a do PIS 77. I to mimo tego, że zgłaszanie było wtedy obowiązkowe.

W 2016 roku poseł na Sejm i lekarz medycyny Lidia Gądek złożyła do Ministra Zdrowia, Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi interpelację poselską w sprawie wzrastającego zagrożenia i narastającego problemu zachorowań na alweokokozę. Interpelacja jest dostępna pod tym linkiem >>> http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/InterpelacjaTresc.xsp?key=6A6F6CB5

Powyższe przykłady nie mają za zadanie straszyć, lecz uwrażliwić na problem!. W kolejnych artykułach postaramy się opisać kilka gatunków pasożytów i pokazać różnice między nimi. Poza tym przybliżymy metody unikania zakażenia oraz dostępne metody leczenia.

Źródła zakażeń pasożytami

Aby się ustrzec przed zakażeniem warto wiedzieć kiedy i gdzie możemy mu ulec. Pasożyty dostają się do organizmu różnymi drogami. Czego więc należy unikać i w jakich przypadkach może dojść do zakażenia?

  1. Picie nieprzegotowanej wody, zwłaszcza z niepewnych źródeł.
  2. Jedzenie niedomytych owoców i warzyw.
  3. Spożywanie surowego lub niedogotowanego mięsa.
  4. Spożywanie mięsa, które nie przeszło kontroli weterynaryjnej.
  5. Nie przestrzeganie zasad higieny osobistej, w tym zapominanie o każdorazowym myciu rąk przed jedzeniem.
  6. Duże skupiska ludzkie zawsze zwiększają możliwości przenoszenia zakażeń. Są to m.in. żłobki, przedszkola, szkoły.
  7. Kontakty ze zwierzętami domowymi – w przypadku, gdy mamy zwierzęta w domu pamiętajmy o zachowywaniu zasad higieny (mycie rąk przed każdym posiłkiem) i regularnym odrobaczaniu zwierzęcia.

Źródłem zakażeń wśród ludzi, zwiększających się ostatnio pomimo zdobyczy cywilizacji mogą być wykorzystywane w rolnictwie osady ściekowe. Ze względu na wysoką zawartość masy organicznej są one zasiedlone przez wiele mikroorganizmów, zarówno patogennych jak i saprofitycznych. Znajdziemy tam bakterie, wirusy, grzyby oraz jaja helmintów. Ważne jest w związku z tym opracowanie dobrych metod i wdrożenie standardów higienizacji odpadów, które trafiają do środowiska.

Wiemy, że lepiej jest zapobiegać, niż leczyć. Najważniejsze jest przestrzeganie podstawowych zasad higieny osobistej oraz higieny przygotowywania posiłków. Mięso kupujmy tylko z pewnych źródeł, myjmy owoce i warzywa spożywane na surowo.

Istotną kwestią jest poprawa standardów higienicznych w placówkach, w których przebywają nasze dzieci, przede wszystkim w żłobkach i przedszkolach. Niestety problemem jest to, że jeżeli u dzieci w danej placówce wystąpią np. owsiki, to nie mamy gwarancji, że wszystkie dzieci zostaną przeleczone i że wszystkie sale zostaną dokładnie wysprzątane i umyte (zarówno pomieszczenia, jak i pościel, zabawki oraz sprzęt). Warto mobilizować do tego kierownictwo danych placówek, gdyż inaczej zakażenia będą nawracać.

W razie wystąpienia zakażenia w domu dokładne wysprzątanie mieszkania, wygotowanie pościeli, ręczników, ubrania pozwoli nam uniknąć ponownej ekspozycji na patogen.

Przeczytaj także: Wszawica – może się nią zarazić każdy, bez względu na higienę i sposób życia.

Bibliografia:

  1. Donata Kosicka-Dziechciarek, Agnieszka Wolna-Maruwka, Jakub Mazurkiewicz „The Danger of Pathogenic Organisms in Sewage Sludge and Methods of Their Reduction”
  2. Krzysztof Korzeniewski „Choroby pasożytnicze przewodu pokarmowego w Polsce”
  3. Edward Hadaś Monika Dera „Pasożyty – zagrożenie nadal aktualne”
  4. Żukiewicz M., Kaczmarski M., Topczewska M., Sidor K., Tomaszewska B.M. Epidemiological and clinical picture of parasitic infections in the group of children and adolescents from north-east region of Poland
  5. Raś-Noryńska M., Białkowska J., Sokół R., Piskorz-Ogórek K. „ Parasitological stool examination from children without the typical symptoms of parasitic disease.”
  6. Kubiak K., Wrońska M., Dzika E., Dziedziech M., Poźniak H., Leokajtis M., Dzisko J. „Występowanie pasożytow jelitowych u dzieci w wieku przedszkolnym oraz wychowanków domów dziecka w województwie warmińsko-mazurskim (północno-wschodnia Polska)”
  7. Wasilewska J., Kaczmarski M.G., Sawicka-Żukowska M. i wsp.: „Analysis of clinical symptoms and selected hematological indices in hospitalized children with Ascaris lumbricoides infection from the northeastern region of Poland „
  8. Piotr Nowak, Monika Jochymek, Agata Pietrzyk „Występowanie pasożytów jelitowych człowieka w wybranych populacjach na terenie Krakowa w latach 2000–2006 na podstawie badań parazytologicznych kału przeprowadzonych w Laboratorium Parazytologii Wojewódzkiej Stacji Sanitarno−Epidemiologicznej”
  9. Grzegorz Hudzik, Dorota Wodzisławska-Czapla „Zagrożenia wynikające z obecności jaj pasożytów jelitowych w osadach ściekowych”
  10. Elżbieta Bitkowska, Natalia Wnukowska, Bogdan Wojtyniak, Tadeusz Hubert Dzbeński „Analiza występowania pasożytów jelitowych w Polsce w roku szkolnym 2002/2013”

Zapytaj lub skomentuj:

Napisz komentarz
Podaj swoje imię