Zaburzenia opozycyjno – buntownicze i zaburzenia zachowania u dorastającego dziecka są niesłusznie wsadzane do jednego “worka” zaburzeń różniących się między sobą nasileniem objawów. Do tego dochodzi jeszcze bunt młodzieńczy, który nie musi być zaburzeniem, ale jedynie próbą wypracowania własnej świadomości i niezależności!

Oceń to:
| Liczba ocen: 22 Średnia: 4.2

Jak umieć rozpoznawać te wszystkie procesy, kiedy warto zacząć szukać pomocy u specjalisty i jak skutecznie sobie radzić z problemem podpowiada dr Bartłomiej Taurogiński, psychiatra dziecięcy, pracujący na co dzień w Centrum Dobrej Terapii w Krakowie.

Zaburzenia opozycyjno – buntownicze są to zaburzenia bardziej charakterystyczne dla młodszych dzieci, które buntują się, złoszczą i nie chcą podporządkować pewnym normom społecznym, popadają w konflikty z autorytetami: rodzicami, nauczycielami oraz opiekunami.

Gdy tego typu zaburzenia trwają aż do okresu nastoletniości to czasem zdarza się, że przekształcają się w coś, co psychiatrzy nazywają zaburzeniami zachowania. W tym przypadku dochodzi już do jawnego łamania prawa, konfliktów z tymże prawem, eksperymentów z używkami, młody człowiek dopuszcza się rozbojów, ataków na innych ludzi, jest przepełniony agresją – tłumaczy dr Taurogiński.

Z drugiej strony, już nie psychiatrycznej, mówimy o normatywnym buncie młodzieńczym. Bunt młodzieńczy jest charakterystyczny dla okresu dojrzewania. Młody człowiek jest chwiejny emocjonalnie, czuje się zagubiony i niepewny, co zwykle objawia się nieposłuszeństwem i krnąbrnym zachowaniem.

Bunt młodzieńczy to sytuacja, z którą bardzo często nie radzą sobie rodzice dorastającego dziecka. Zwykle szukają pomocy lekarza psychiatry informując, że dziecko jest niegrzeczne, nieposłuszne i eksperymentuje z wyglądem.

Warto nauczyć się rozróżniać oba pojęcia, aby wiedzieć kiedy należy zaczerpnąć porady specjalisty, a kiedy zwyczajnie przeczekać trudny okres, w jakim znajduje się dziecko, zapewniając mu jednocześnie swobodną przestrzeń do rozwoju!

Jak pomóc dziecku dorastać?

Francuski pisarz, eseista, dramaturg i reżyser teatralny Albert Camus podniósł bunt do czegoś na tyle zdrowego, że będącego naturalnym procesem naszego rozwoju, twierdząc: “świadomość rodzi się wraz z buntem”.

Z perspektywy rozwojowej człowieka niezwykle ważne jest to, aby umieć w porę odłączyć się od rodziców i zacząć funkcjonować w społeczeństwie jako niezależna jednostka.

U niektórych osób udaje się to realizować bez konieczności buntu, gdy relacja z rodzicami jest dobra i bezpieczna. Czasem jednak zdarza się, że relacje rodzinne są na tyle silne, iż młody człowiek chcąc uzyskać pełną niezależność musi wejść w fazę buntu, która umożliwi mu stworzenie przestrzeni do eksperymentowania i poznawania samego siebie.

Kiedy udać się po pomoc do terapeuty?

Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta, ponieważ okoliczności wpływających na przebieg buntu jest bardzo wiele. Niektórzy rodzice nadmiernie niepokoją się o swoje pociechy i zgłaszają się do psychiatry z problemem niewymagającym ingerencji specjalisty, jednak są i tacy opiekunowie, którzy lekceważą sugestie lekarza i bagatelizują problem, a co się z tym wiąże – nie zdają sobie sprawy z krzywdy wyrządzanej własnemu dziecku.

Jednym z kryterium wskazującym na problem wśród nastolatków jest ograniczanie wolności innych osób poprzez swoje zachowanie i negatywne wpływanie na osoby z najbliższego otoczenia.

Sprawianie przykrości i krzywdzenie, a nawet demoralizacja innych jest poważnym sygnałem, aby udać się po pomoc specjalisty!

Używki takie jak: papierosy, alkohol i marihuana nie są błędami młodości. Nie można pozwolić, aby młody człowiek swobodnie z nich korzystał!

To prawda, że młodość ma swoje prawa, ale niech to nie będzie dla rodziców wymówką w pobłażaniu zachowaniom wykraczającym już poza pewne ramy uznawane za bezpieczne!

Jak radzić sobie z trudnym temperamentem dziecka i kiedy warto zasięgnąć porady psychiatry?

Już najmłodszym dzieciom zdarza się reagować agresywnie, miewają także trudności z zaakceptowaniem autorytetu nauczycielki w przedszkolu, czy z grzeczną zabawą z innymi dziećmi.

Jeśli za trudnym temperamentem dziecka nie pojawiają się skrajnie nasilone trudności rówieśnicze, dziecko nie ma zaburzeń nastroju a relacje rodziców z dzieckiem są zdrowe to nie ma potrzeby, aby na tym etapie rozwoju szukać już fachowej pomocy. Wystarczy tu współpraca rodzica z nauczycielem i wypracowanie odpowiednich sposobów wychowawczych.

Konsultacja psychologa dziecięcego zalecana jest w przypadkach, gdy objawy się nasilają, a także w sytuacji, gdy pojawiają się problemy wychowawcze oraz utrudniony kontakt z rówieśnikami.

Jaka recepta? Porzuć schematy i włącz obiektywne myślenie!

Rolą psychiatry jest także praca z rodzicami – nakierowanie ich na inne tory w myśleniu o dziecku. Rodzice mają utarte schematy i trochę brak im obiektywizmu. Głos z zewnątrz jest bardzo cenny dla obu stron!

Rodzice, mimo iż często wymęczeni buntowniczością i złością dziecka, powinni umieć dostrzec tę dobrą, sympatyczną część osobowości swojej latorośli i to na niej się skupić. Jedna pochwała może zdziałać więcej, niż ciągłe kary!

Dzieci zbuntowane zwykle łatwo i chętnie nawiązują kontakt z psychiatrą i psychologiem. Są odważne, otwarte i rozmawiać o swoich problemach. Warto jednak pamiętać, że kluczową rolę w tym procesie odgrywają także rodzice, którzy powinni aktywnie w nim uczestniczyć i wspierać dzieci.

lek. med. Bartłomiej Taurogiński

lek. med. Bartłomiej Taurogiński

Naszym gościem jest lek. med. Bartłomiej Taurogiński. Lekarz w trakcie szkolenia specjalizacyjnego z zakresu psychiatrii dzieci i młodzieży, uczestnik całościowego szkolenia psychoterapeutycznego w ujęciu systemowo-psychodynamicznym. Ukończył kurs szkoleniowy z zakresu terapii wielorodzinnej organizowany we współpracy z Anna Freud Centre w Londynie. Tytuł zawodowy lekarza uzyskał na Wydziale Lekarskim Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Oceń to:
| Liczba ocen: 22 Średnia: 4.2

4 komentarze

  1. barbara
    Październik 25, 2017 at 4:07 pm — Odpowiedz

    Witam! Ja mam pytanie do autora tego artykulu (czy jest to pan drTauroginski?)- czy ktos z lekarzy/ psychiatrow/ psychologow zwraca uwage na to jak funkcjonuje jelito u tych dzieci/ mlodziezy?
    Psycholodzy juz mowia o tym ze prawie 80 lat stracili na patrzenie/ badanie mozgu, a zrodlo problemu tkwi w jelitach ( nazywanych przez ekspertow drugim mozgiem). Dr Natasha Campbel McBride (neurolog w UK ktora wyleczyla swojego syna z autyzmu) mowi otwarcie ze w swojej praktyce nie spotkala jeszcze dziecka z zaburzeniami zachowania ktore mialoby sprawnie funkcjonujace jelito… Ja pracuje z mlodzieza i obserwuje (ostatnie 20 lat) niesamowity wzrost ‘przypadkow’ zaburzen zachowania- od zachowan buntowniczych do glebokiego autyzmu. Kazde takie dziecko ktore ‘przeszlo przez moje rece’ rzeczywiscie mialo/ ma problemy z jelitami. Przez klase regularnie przewijaja sie terapeuci i psychologowie- nikt jednak nie potrafi skutecznie pomoc tym dzieciom- szukajac i likwidujac zrodla ich zaburzen, a nie tylko probujac dostosowac je do otoczenia na zasadzie treningu psa Pawlowa… jest takie powiedzenie ‘if he could he would’- a skoro nie moze , to moze trzeba poszukac przyczyny i ja usunac, a nie tylko ‘leczyc’ objawy? Juz Einstein powiedzial ze ‘robic cos w ten sam sposob i spodziewac sie innych rezultatow jest szalenstwem’. Z nadzieja czekam wiec na czas kiedy psychologowie zaczna zwracac wieksza uwage na ‘ten drugi mozg’ – byc moze wtedy bedzie wieksza skutecznosc ich dzialan. (czego tym dzieciom, i sobie rowniez, szczerze zycze!)

  2. Aga
    Październik 27, 2017 at 8:08 am — Odpowiedz

    Bardzo cenne uwagi łączące problemy z zachowaniem i zaburzenia w obrębie układu trawiennego!

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Tomasz Zielenkiewicz

Tomasz Zielenkiewicz

Zawód wyuczony i wykonywany - dziennikarz informacyjny. Tematyką zdrowia zajmuję się od dawna. Pracowałem m.in. przy realizacji programu “Encyklopedia Zdrowia” w Polsat News. Zapraszam do komentowania moich audycji i wpisów.