Migotanie przedsionków jest najczęściej występującym w populacji zaburzeniem rytmu serca. Początkowo przebiega bezobjawowo, dlatego tak ważne jest, aby badać się regularnie! O objawach i leczeniu migotania przedsionków rozmawiamy z prof. dr hab. n. med. Adamem Witkowskim.

[aktualizacja: 11’2020]

Czym jest migotanie przedsionków?

Migotanie przedsionków to nieskoordynowany skurcz mięśni obu przedsionków – lewego i prawego, który powoduje, że nie kurczą się one efektywnie, a jedynie drgają. W efekcie krew nie jest wyrzucana do komór serca. Zalega i biernie spływa przez zastawki przedsionkowo-komorowe tj. przez zastawkę dwudzielną i zastawkę trójdzielną, do lewej i prawej komory serca.

Migotanie przedsionków to choroba, która początkowo przebiega bezobjawowo. U wielu pacjentów diagnozuje się ją przypadkiem, podczas rutynowych badań! Niektórzy pacjenci odczuwają tylko osłabienie, inni z kolei także zawroty głowy, kołatanie serca, duszności, czy dzwonienie w uszach. Tymczasem migotanie przedsionków grozić może nawet śmiercią!

Co dzieje się z pacjentem, gdy dochodzi do migotania przedsionków?

To zależy od tego, jak migotanie przewodzone jest do mięśnia komór – w sensie przewodzenia elektrycznego. Jeżeli jest przewodzone w bardzo szybki sposób i w związku z tym komory odpowiadają częstymi skurczami (tzn. rytm komór jest szybki), chory odczuwa to jako “kołatanie serca”, z nierówną czynnością serca. I tak się dzieje u większości chorych.

Czasami przewodzenie przez łącze przedsionkowo-komorowe jest bardzo szybkie. Wtedy z kolei może dojść do sytuacji, w której rzut serca gwałtownie spada. Niesie to za sobą odwrotny skutek niż ten opisany powyżej. U pacjenta może bowiem dojść do omdlenia, a nawet utraty przytomności.

Większość chorych odczuwa kołatanie serca, łatwiej się też męczą. Taka sytuacja wzbudza w nich lęk przed czymś nieznanym. Wymaga to szybkiego opanowania częstości rytmu komór – szybkości skurczu oraz jego efektywności.

Drugą istotną kwestią jest to, że w sytuacji, gdy przedsionki nie kurczą się efektywnie, zalega w nich krew. To z kolei powoduje tworzenie się skrzeplin. W 90% umiejscawiają się one w strukturze zwanej „uszkiem lewego przedsionka”.

Migotanie przedsionków a udar niedokrwienny

UWAGA! Skrzepliny są potencjalnym źródłem zatorów, w tym zatorów mózgu, które mogą powodować udary niedokrwienne mózgu. Jeżeli pochodzą z lewego przedsionka lub z uszka lewego przedsionka, są niebezpieczne dla pacjenta, ponieważ mają dużą objętość. Jeśli skrzeplina urwie się i poleci z krwią przez lewą komorę i aortę do mózgu, to udar przez nią wywołany również będzie rozległy!

Migotanie przedsionków stanowi poważny problem epidemiologiczny. W generalnej populacji idiopatyczne migotanie przedsionków (tj. nie wywołane wadą zastawkową tylko związane ze starszym wiekiem) występuje u 1-2% ludzi.

W Polsce to aż 350 do 770 tys. osób, które mogą mieć arytmię!  Co za tym idzie, problem udarów jest bardzo poważny, bo dotyczy potencjalnie dużej części populacji.

U takich osób należy jak najszybciej wdrożyć leczenie przeciwzakrzepowe. Doustne środki przeciwzakrzepowe mogą uchronić pacjentów przed potencjalnymi udarami niedokrwiennymi.

Radioklinika | Kardiologia | migotanie przedsionków

Migotanie przedsionków – sposoby leczenia

To jest przede wszystkim kontrola rytmu, czyli uzyskanie, przy pomocy leków, takiej odpowiedzi komór, aby nie była ona zbyt szybka. Dążymy do tego, aby chory nie odczuwał dyskomfortu związanego z kołataniem serca.

Drugim sposobem leczenia jest ablacja elektrofizjologiczna, czyli metoda przezskórna i inwazyjna polegająca na wytworzeniu przy pomocy prądu blizn wokół źródeł migotania, które najczęściej są zlokalizowane w ujściu żył płucnych do lewego przedsionka.

Jeżeli się to uda zrobić, to chory jest wolny od arytmii, chociaż trzeba tu zaznaczyć, że akurat migotanie przedsionków jest arytmią trudną do leczenia elektrofizjologicznego. Trudną w tym znaczeniu, że jednak epizody migotania przedsionków często nawracają, także czasami potrzebne są dwie lub nawet trzy sesje elektrofizjologicznej ablacji, żeby uzyskać skuteczne wyleczenie.

U tej części chorych, którzy mają migotanie przedsionków nie trwające długo i nie mają bardzo powiększonego lewego przedsionka, należy wspomnieć o kolejnej formie leczenia arytmii, czyli kardiowersji elektrycznej.

Sprawdź również: Ablacja serca, czyli o skutecznej metodzie leczenia arytmii serca

Kardiowersja elektryczna

Kardiowersja elektryczna to zatrzymanie akcji serca i uruchomienie go ponownie przy pomocy impulsu elektrycznego. Wyzwalany jest on przez kardiowerter i przewodzony przez dwie elektrody przykładane do klatki piersiowej w odpowiednich miejscach. Impuls z kardiowertera jest sprężony z zapisem EKG pacjenta. Chodzi bowiem o to, żeby impuls trafił akurat do takiej strefy, w której istnieją duże szanse na przywrócenie rytmu zatokowego, czyli prawidłowego i fizjologicznego rytmu serca.

Jeśli zabieg się powiedzie, fizjologiczny rytm zatokowy powraca. Pacjent jednak musi przyjmować leki antyarytmiczne, aby zredukować ryzyko nawrotu choroby.

W sercu znajdują się grupy komórek odpowiadających za rozprowadzenie rytmicznych impulsów wywołujących skurcze serca. Czy ich uszkodzenie może powodować migotanie przedsionków?

Niestety tak, a tło tego uszkodzenia może być bardzo różne. To może być między innymi choroba wieńcowa, infekcje wirusowe, a także zwyrodnienie komórek bodźcotwórczych, związanych z wiekiem, spożywaniem alkoholu, nadczynnością tarczycy, czy chorobą płuc.

Zdarzają się jednak przypadki migotania przedsionków, których nie da się wyleczyć. Im dłużej trwa arytmia, a przedsionki są bardziej powiększone, a także im starszy człowiek, tym szanse na skuteczny zabieg ablacji elektrofizjologicznej są mniejsze.

Duża część osób starszych żyje z tzw. utrwalonym migotaniem przedsionków. W ich przypadku bardzo ważne jest zapewnienie takiej kontroli rytmu serca, która zmniejszy lub wyeliminuje dyskomfort oraz związany z kołataniem. Służą temu odpowiednie leki, które trzymają w ryzach częstość odpowiedzi komór. Nadal jednak pozostaje problem z potencjalnymi źródłem zatorowości i co za tym idzie, udarów mózgu. Dlatego tak ważne jest, aby chorzy przyjmowali systematycznie leki przeciwzakrzepowe zapobiegające epizodom zatorowości oraz udarom.

Ryzyko związane z migotaniem przedsionków

Który z typów migotania przedsionków jest najbardziej niebezpieczny dla pacjenta? Epizody migotania przedsionków możemy podzielić na przetrwałe, napadowe i utrwalone. W każdym z tych przypadków może dojść do tworzenia się skrzeplin i ich urywania się, jeśli chory nie ma wdrożonego odpowiedniego leczenia przeciwzakrzepowego. Niestety istnieje pewna grupa chorych, która z różnych powodów nie może przyjmować leków.

Część chorych nie jest w stanie przyjmować leków przeciwkrzepliwych nie tylko dlatego, że nie może tego robić ze względu na krwawienia. Wielu pacjentów zapomina o nich, albo zwyczajnie nie chce ich przyjmować. To sytuacje bardzo niebezpieczne!

U osób, które z różnych względów nie mogą stosować leków przeciwkrzepliwych istnieje metoda zamknięcia uszka lewego przedsionka.

Zamknięte uszko lewego przedsionka przestaje być źródłem zatorowości i udarowości i uwalnia chorego od konieczności przyjmowania leków przeciwzakrzepowych.

Ryzyko migotania przedsionków wzrasta także wprost proporcjonalnie do wieku. Im dłużej żyjemy tym częściej cierpimy na schorzenia, które prowadzą do różnych form zwyrodnienia mięśnia sercowego, w tym mięśni przedsionków w sercu.

Trzeba wiedzieć, że jeśli serce jest uszkodzone, zaczyna się powiększać, co prowadzi do różnego rodzaju arytmii, nie tylko do migotania przedsionków! Istnieje także zjawisko migotania komór. To rodzaj arytmii, która nieleczona prowadzi niemalże natychmiast do zgonu!

Migotanie komór jest formą śmierci sercowej. Czynność komór jest na tyle szybka i niesynchroniczna, że komory przestają efektywnie przepompowywać krew do aorty i do tętnicy płucnej. Bardzo szybko dochodzi do niedokrwienia mózgu i jeśli pacjent nie zostanie zdefibrylowany, umrze. Stąd też obecność defibrylatorów w różnych miejscach użyteczności publicznej.

Migotanie przedsionków a Tachycardia paroxysmalis (częstoskurcz napadowy) -czy można je pomylić?

Na podstawie objawów które opisuje pacjent można je pomylić. Dolegliwości migotania przedsionków i częstokurczu napadowego są bardzo podobne. Sprowadzają się do szybkiego bicia serca, czyli jego kołatania. Często częstoskurcz przedsionkowy jest jednak rytmiczny, natomiast migotanie przedsionków daje bezładną odpowiedź komór. Odczuwa się je więc jako rytm „nierytmiczny” serca. Trafne rozpoznanie można postawić na podstawie zapisu EKG.

Echo serca pozwala wykryć podłoże migotania przedsionków. Wtedy można zastanowić się nad wyborem metody leczenia tj. ablacji elektrofizjologicznej, kardiowersji elektrycznej lub leków. Niezależnie od wszystkiego, należy od razu wdrożyć leczenie przeciwzakrzepowe!

Migotanie przedsionków w przebiegu wad wrodzonych serca

U starszych dzieci z wadą serca pod postacią ubytku przegrody międzyprzedsionkowej w trakcie dorastania niekiedy rozwijają się objawy prawokomorowej niewydolności krążenia i zaburzeń rytmu (trzepotanie i migotanie przedsionków).

Nieleczone wrodzone przetoki tętnic wieńcowych sprzyjają z kolei wystąpieniu w późniejszym okresie życia:

  • bakteryjnego zapalenia wsierdzia,
  • zmian niedokrwiennych mięśnia sercowego,
  • zawału serca,
  • zaburzeń rytmu, w tym właśnie migotania przedsionków; niekiedy prowadzą też do niewydolności krążenia.

W przypadku tzw. serc jednokomorowych, po operacjach metodą Fontana u około 15% pacjentów występują m.in. migotania i trzepotania przedsionków oraz rytm węzłowy.

Także w przypadku kardiomiopatii przerostowej obserwuje się zwiększone ryzyko zaburzeń rytmu serca.

Migotanie przedsionków. Posłuchaj podcastu

Naszym gościem był prof. dr hab. n. med. Adam Witkowski – kierownik Kliniki Kardiologii i Angiologii Interwencyjnej Instytutu Kardiologii w Warszawie. Inicjator kampanii “Stawka to Życie. Zastawka to Życie”. Dyrektor Warsztatów WCCI Warsaw i Prezes elekt Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Profesor Adam Witkowski Instytut Kardiologii Anin w rozmowie z Jarosławiem Rosińskim z Radioklinika
prof. Adam Witkowski

Jarosław Rosiński
Jakkolwiek to zabrzmi, uważam się za człowieka renesansu. Potrafię odróżnić kość klinową od kości jarzmowej, ale także Bacha od Offenbacha. Wyznaję zasadę zawartą w sentencji Horacego „Carpe diem” – chwytaj dzień. Każda chwila naszego życia może być piękna, jeśli ją tak wykreujemy, no i… jeśli będziemy zdrowi. Jak mawiają Polacy „zdrowie jest najważniejsze”. Radioklinika chce być i jest w tym pomocna, dlatego z radością biorę udział w tym projekcie.

13 KOMENTARZE

  1. Leczę się z powodu migotania przedsionków serca. Miałem dwa lata temu dwa napadowe migotania. A teraz już od prawie roku czasu mam chyba już utrwalone te migotania, bo każdego dnia w nocy nad ranem mam silne drżenie serca i to trwa nieraz długo.Czasem też w ciagu dnia jak sie położę aby odpocząc to po kilkunastu minutach zaczynaja sie drżenia serca,a przed tym zaczynają sie dość silne szumy.W czasie tych drgań serca mierzyłem nieraz aparatem ciśnienie i puls i te wyniki przeważnie są dość dobre ( 120 do 135 na 65 do 75 a puls w tym czasie około 70 do 75.
    Biorę takie leki: Pradaxa 110 mg rano i wieczorem,oraz Telmik 40 mg rano i wieczorem po pół tabletki,a także sotaHekel 40 mg rano i wieczorem po 1/4 tabletki a czasem po pół. Rano po wstaniu drżenie sie uspakaja i przeważnie przez cały dzień do nocy nie mam tych dolegliwości.
    Może ktoś ma takie objawy i podpowie jakie stosuje leczenie.

  2. tak,ale każdy z nich mówi inaczej.Jeden mówi,że to tylko tak mi się zdaje(no bo w chwili kiedy jestem u niego na badaniu,to nic mi nie dolega).Drugi mówi,że to nic groźnego,że to minie tylko trzeba inaczej brać leki które przepisał ten pierwszy lekarz to znaczy nie brać sotaHekal.

  3. Ciekawy artykuł. Ja od urodzenia borykam się z niedomykalnością jednej z zastawek w sercu, nic groźnego – jest to takie genetyczne schorzenie, które nie daję narazie o sobie znać, ale muszę przyznac, że ten artykuł przypomniał mi, że takich rzeczy nie wolno bagetelizować i jak najbardziej w wolnej chwilii powinienem się udać na jakieś badania.

  4. Mam migotanie od roku 2017. prezent na 60 lat. planuje ablacje w szpitalu w NY bo tutaj mieszkam. czy to pomoze? nie mam innej drogi. czas czekania to 2-3 tygodnie. prosze o prade tych co mieli ablacje w 2018 roku i wcsesniej. czy nalezy sie bac?
    ponadto mam lagodny bezdech senny. cala reszta Ok to tej pory.

  5. Sześć lat temu mam wszczepiony rozrusznik,czuję się bardzo dobrze,nie mam słabości ani omdleń.Pracuję nadziałce,jak równierz prowadzę usługi naprawy rowerów.jestem ruchliwy mimo 77 lat,pokonuję nawet 10 km spacer nie czuję się słaby.Poprzednie kontrole stymulatora wykazywały,że wszystko jest w porządku.Po ostatnim badaniu stymulatora lekarz mnie zastrzelił wiadomością,że mam migotanie przedsionków,a ja nigdy nic nie odczułem jak to jest możliwe? czasami używam spawarki może to było przyczyną?

  6. Mam 77 lat i od sześciu lat mam wszczepiony stymulator serca.Przez poprzednie badania lekarz mówił,że wszystko jest w jak najlepszym porządku.Kilka dni temu miałem kontrolę stymulatora i lekarz powiedział,że wystąpiło 50% migotanie przedsionków.Ja przez ten czas nic nie odczułem,nie mam słabości,nie mam omdleń.Czuję się bardzo dobrze,pracuję na działce.prowadzę usługi naprawy rowerów.Często na działkę chodzę piechotą,a jest to w obie strony 10 km.Nie wiem co jest grane.ze dwa razy trochę popiłem i czasem używam spawarki-może to było przyczyną.Obecnie wszystko odrzuciłem i zacząłem brać leki przeciwzakrzepowe.Badanie krwi na gęstość w normie.

  7. Witam 52 lata miałem leki udar muzgu problem z pamiecia ,wzroku i słuchu, elektro wstząsy ,dwie ablacje i nic nie pomogło czekam na trzeciom ablacje albo się podać dać sobie spokuj niech natura zrobi swoje

Zapytaj lub skomentuj:

Napisz komentarz
Podaj swoje imię