Cera trądzikowa to nie lada wyzwanie pielęgnacyjne, które może przysporzyć wielu kłopotów. Choć odpowiednia pielęgnacja to połowa sukcesu każdej kuracji antytrądzikowej, to walka ze zmianami skórnymi, krostkami czy zaskórnikami to jednak nie taki pryszcz. Wokół tematu pielęgnacji skóry trądzikowej narosło sporo mitów, które mogą nas nieźle zwieść i co gorsza, jeszcze bardziej nadwyrężyć kondycję cery. Porozmawiajmy więc o “trądzikowych legendach”, których na forach i facebookowych grupach krąży wiele i niestety wiele z nich może wyrządzić krzywdę skórze trądzikowej i poważnie pogorszyć jej kondycję! Jak więc umiejętnie dbać o skórę?

Zapraszamy do wysłuchania podcastu. Gościem Ewy Michalskiej jest specjalista kosmetolog Agnieszka Trzmiel.

Mit nr 1: częste mycie twarzy leczy trądzik

To jeden z najczęstszych mitów dotyczących trądziku. I choć oczyszczanie to podstawa pielęgnacji każdego typu skóry, nie tylko skóry trądzikowej, to zbyt częste mycie twarzy może przynieść odwrotny skutek i zamiast poprawić, tylko pogorszy jej kondycję. Jeśli będziemy robić to bez umiaru, nawet kilka razy dziennie, zwyczajnie zaszkodzimy swojej skórze. 

Dlaczego tak się dzieje? Częste mycie skóry, zwłaszcza silnymi środkami myjącymi, prowadzi do uszkodzenia bariery hydrolipidowej czyli płaszcza ochronnego naszej skóry. Jego podstawowym zadaniem jest zabezpieczenie naskórka przed szkodliwym wpływem czynników ze środowiska zewnętrznego. Jeśli zostanie uszkodzony, nie będzie spełniał swoich funkcji prawidłowo. W rezultacie skóra znacznie szybciej będzie się przesuszać, pojawi się uczucie ściągnięcia i znacznie łatwiej nabawimy się podrażnień czy alergii skórnych. Co ciekawe, do lekarzy i kosmetologów bardzo często zgłaszają się pacjenci, u których trądzik rozwija się na podłożu skóry suchej i odwodnionej, a nie, jak można byłoby przypuszczać, skóry problematycznej ze skłonnością do przetłuszczania.

Niestety uszkodzona bariera hydrolipidowa to także wzmożona praca gruczołów łojowych i nadprodukcja sebum. A w przypadku skóry trądzikowej oznacza to nasilenie trądziku i pojawienie się nowych zmian skórnych. Zbyt częste mycie może więc wywoływać tzw. zjawisko błędnego koła. Każdy z nas zna chyba powiedzenie „częste mycie skraca życie” i choć warto brać je z przymrużeniem oka, to w przypadku cery trądzikowej możemy doszukać się w nim ziarna prawdy. 

W zupełności wystarczy więc myć cerę dwa razy dziennie – rano i wieczorem. Po przebudzeniu powinniśmy zmyć z powierzchni skóry pozostałości kremu nałożonego przed snem oraz zanieczyszczenia gromadzące się na pościeli. W porannej pielęgnacji cery trądzikowej wystarczy delikatna pianka lub łagodny żel do mycia. Z kolei po całym dniu należy oczyszczać skórę dwuetapowo, jeśli nakładamy na nią makijaż. Tu oprócz żelu lub pianki przyda się olejek i mleczko do demakijażu – uwaga: najpierw zmywamy resztki makijażu, a następnie oczyszczamy skórę środkami myjącymi. Warto także używać jednorazowych, papierowych ręczników do jej osuszania – zwykłe ręczniki nawet po jednym użyciu stają się siedliskiem bakterii, które mogą przyczynić się do nasilenia trądziku.

Pamiętajmy także, że mniej, znaczy więcej! Używajmy do oczyszczania łagodnych produktów, nie przesadzajmy z pielęgnacją i używajmy tylko sprawdzonych (przez nas samych lub dobranych przez specjalistę!) kosmetyków.

Mit nr 2: manualne oczyszczanie skóry trądzikowej to jedyny skuteczny sposób na jej dogłębne oczyszczenie

To kolejny mit, który od lat krąży wśród posiadaczy cery trądzikowej. Rzeczywiście jeszcze kilka lat temu wiele osób regularnie chodziło do gabinetów kosmetycznych ma manualne oczyszczanie twarzy. Dziś już wiemy, że istnieją także inne skuteczne i mniej inwazyjne sposoby oczyszczania skóry.

Mechaniczne oczyszczanie twarzy nie jest obecnie najlepszą i najskuteczniejszą formą oczyszczania skóry. Może prowadzić bowiem do nasilenia stanów zapalnych i pojawienia się wykwitów wtórnych, a nawet pozostawić na skórze blizny i nasilać przebarwienia pozapalne.

Obecnie poleca się więc korzystanie z innych dostępnych metod, takich jak oczyszczanie wodorowe, peeling kawitacyjny czy peelingi chemiczne. Możemy dzięki nim dobrze oczyścić skórę, ale pamiętajmy, że bardzo ważna jest tutaj systematyczność. Jeden zabieg nie wystarczy, aby skutecznie poprawić kondycję cery trądzikowej. W domowych warunkach możemy za to bezpiecznie sięgać po delikatny peeling enzymatyczny.

Skóra trądzikowa jest niezwykle wymagająca i wszelkie zmiany w jej pielęgnacji powinniśmy wprowadzać stopniowo, a także zrezygnować inwazyjnych metod na rzecz łagodnych i delikatnych zabiegów czy kosmetyków.

To może Cię zainteresować: Ziarnisty, enzymatyczny czy kawitacyjny – jak wybrać idealny peeling twarzy?

Mit nr 3: skóra trądzikowa sama w sobie jest tłusta i nie potrzebuje intensywnego nawilżenia

Brak odpowiedniego nawilżenia skóry trądzikowej to duży błąd. W przypadku cery tłustej i trądzikowej dużym problemem jest oczywiście nadmierne wydzielanie sebum, ale tak, jak każdy inny typ skóry, również tłusta cera potrzebuje dobrego nawilżenia. Jeśli będzie przesuszona, gruczoły łojowe zaczną bronić się przed nadmiernym wysuszeniem jeszcze intensywniej produkując sebum. A to oznacza tylko jedno – nasilenie zmian trądzikowych i zaostrzenie przebiegu trądziku.

Warto zapamiętać: cera trądzikowa wymaga nieco innej pielęgnacji, a nawilżenie i natłuszczenie skóry to zupełnie dwa odmienne pojęcia. Skóra trądzikowa potrzebuje nawilżenia, ale nie natłuszczenia. Nie zapominajmy więc o dobrym kremie nawilżającym w codziennej pielęgnacji. Oleje czy kosmetyki z ich dodatkiem będą działać komedogennie, zapychając pory i nasilając zmiany trądzikowe, a tym samym, pogarszając stan skóry.

Dbajmy więc o nawilżenie cery trądzikowej przez cały rok i pamiętajmy, że nadmierne przesuszenie skóry to prosta droga do uszkodzenia bariery hydrolipidowej, a także zaostrzenia trądziku. Nie zapominajmy również o tym, aby nawilżać ją od wewnątrz. Zdrowa, dobrze zbilansowana dieta bogata w niezbędne kwasy tłuszczowe i witaminę D oraz odpowiednia ilość płynów w połączeniu z dobrym kremem nawilżającym może zdziałać cuda!

Sprawdź także: Jak utrzymać prawidłowe nawilżenie skóry? Wybierz dobry krem nawilżający!

Mit nr 4: promienie słoneczne leczą zmiany trądzikowe

Wciąż krąży również błędne przekonanie, że lato sprzyja osobom z cerą trądzikową, bo słońce leczy zmiany skórne, wyciszając trądzik. Niestety, to nie do końca prawda. Choć promienie słoneczne, a zwłaszcza wydzielana przez nie witamina D, mogą w pewnym stopniu poprawić kondycję skóry, to z całą pewnością nie wyleczą trądziku.

Co więcej, nadmierna ekspozycja na słońce, zwłaszcza w połączeniu z niektórymi preparatami przeciwtrądzikowymi i brakiem odpowiedniej ochrony przeciwsłonecznej, mogą pozostawić na skórze nieestetyczne i trudne do usunięcia przebarwienia pozapalne.

Na samym początku kontaktu skóry ze słońcem jej kondycja rzeczywiście może się poprawiać. Naskórek zaczyna się wysuszać i pogrubiać, w związku czym zmiany trądzikowe mogą się wyciszać. Niestety w dłuższej perspektywie skóra nadmiernie się przesusza. W rezultacie dochodzi do uszkodzenia bariery hydrolipidowej i bardziej intensywnej pracy gruczołów łojowych.

W przypadku skóry trądzikowej bardzo ważna jest więc fotoprotekcja, czyli ochrona przed szkodliwym promieniowaniem UV. Podstawą powinien być więc dobry krem z filtrem SPF (np. SPF 50) o lekkiej i nieobciążającej konsystencji.  Stosujmy go nie tylko latem, ale przez cały rok, także zimą. W miarę możliwości powinniśmy nakładać go co 2-3 godziny, a także po każdym kontakcie z wodą. Warto sięgać również po produkty 2w1, czyli kremy nawilżające z filtrem SPF. 

Co ciekawe, niektóre kremy z filtrem mają nawet dodatkową ochronę przed światłem niebieskim emitowanym przez urządzenia mobilne. Światło niebieskie też szkodzi naszej skórze – wyzwala duże ilości wolnych rodników, które przyspieszają procesy starzenia się skóry, uszkadza barierę ochronną skóry, a także niszczy włókna kolagenowe i elastynowe. Efekt? Skóra staje się sucha, odwodniona i mniej sprężysta.

Unikajmy również korzystania z solarium i nie zapominajmy, że promieniowanie UV uszkadza naskórek i przyczynia się do zbyt szybkiego starzenia się skóry. Nadmierna ekspozycja na promieniowanie ultrafioletowe zwiększa także ryzyko zachorowania na czerniaka czy inne nowotwory skóry.

Zobacz także: Skóra bez plam – naturalne sposoby na przebarwienia

trądzik

Zobacz także: Przyczyny powstawania trądziku, czyli jak na stan skóry wpływa nasz codzienny styl życia?

Mit nr 5: makijaż zapycha pory i powoduje trądzik

Choć osoby z cerą trądzikową raczej powinny unikać makijażu, raczej każdy z nas chce wyglądać dobrze, a także zatuszować niedoskonałości na swojej skórze. Zwłaszcza młode osoby stosują silne i mocno kryjące produkty – podkłady, korektory oraz pudry – i niestety, bardzo często zasypiają w pełnym make-upie, zapominając o dokładnym demakijażu.

To ogromny błąd, który może kosztować wiele, bo makijaż powoduje, że skóra przez bardzo długi czas nie oddycha. W efekcie zapychają się pory, a resztki kosmetyków i zanieczyszczeń na skórze twarzy to doskonałe siedlisko bakterii. Zaostrzenie trądziku mamy więc jak w banku! 

Musimy więc pamiętać nie tylko o odpowiednim oczyszczaniu skóry, ale także o dokładnym demakijażu. Zmywajmy makijaż po powrocie do domu, dajmy skórze odpocząć i oddychać. Osoby z cerą trądzikową powinny także sięgać bo lekkie, delikatne kosmetyki, które nie będą zapychać porów i tym samym nasilać zmian skórnych. Dobrym wyborem będą, chociażby kosmetyki mineralne, które są alternatywą dla zwykłych i często mocno obciążających produktów do makijażu.

WAŻNE: dobór odpowiednich kosmetyków to jednak nie wszystko. Nie zapominajmy o regularnym myciu akcesoriów do makijażu. Gąbki i pędzle to siedlisko bakterii, odpowiedzialnych za powstawanie oraz zaostrzenie zmian trądzikowych.

To może Cię zainteresować: Kosmetyki mineralne. Co musisz o nich wiedzieć?

Mit nr 6: pryszcze można wyciskać samodzielnie

Wyciskanie to zły nawyk, z którym zmaga się chyba każdy posiadacz skóry trądzikowej. Zły nawyk, bo wyciskając pryszcze infekujemy okoliczne obszary i rozsiewamy zmiany coraz dalej. W rezultacie na twarzy pojawia się jeszcze więcej niedoskonałości.

Wyciskając pryszcze rozsiewamy treść ropną, która się w nich znajduje na okoliczne tkanki, tylko nasilając problem. Dodatkowo uszkadzamy naskórek i narażamy się na powstawanie brzydkich blizn oraz przebarwień.

Wyciskanie pryszczy to najgorsze, co możemy zrobić swojej skórze. Po pierwsze: jeszcze bardziej nasila problem trądziku. Tworzy się tzw. zjawisko błędnego koła. Po drugie: może prowadzić do trudnego do leczenia zakażenia bakteryjnego. Po trzecie: uszkadza naskórek, prowadząc do powstawania strupków, które mogą pozostawić na skórze przebarwienia i nieestetyczne blizny. A po czwarte: nie jesteśmy w stanie zapewnić sterylnych warunków do usuwania pryszczy w domowych warunkach, a na naszych dłoniach czają się ogromne ilości bakterii (m.in. Propionibacterium acnes), które tylko mogą nasilić objawy trądziku. Nigdy więc nie powinniśmy wyciskać pryszczy, a jak najszybciej rozpocząć odpowiednie leczenie!

Mit nr 7: sposób na pryszcza? Pasta do zębów!

W internecie aż roi się od fantastycznych pomysłów na pozbycie się niechcianych pryszczy. Jednym z nich jest na przykład stosowanie pasty do zębów na zmiany trądzikowe. Pasta do mycia zębów działa wysuszająco, dzięki czemu może poradzić sobie z wypryskami. Co więcej, w jej składzie znajdziemy składniki antybakteryjne i bakteriobójcze. Genialny pomysł? Niestety, niekoniecznie…

Choć pasta do zębów rzeczywiście ma silne właściwości wysuszające, to zastosowanie jej na skórze trądzikowej jeszcze bardziej wysuszy naskórek i nasili niedoskonałości. Zamiast po pastę sięgnijmy po preparaty antytrądzikowe przygotowane z myślą o delikatnej skórze trądzikowej i jej potrzebach. Na rynku znajdziemy wiele skutecznych produktów na bazie kwasów, takie jak Acne-Derm z 20% kwasem azelainowym, które znacznie lepiej (i bezpieczniej!) poradzą sobie z niechcianymi pryszczami.

Pielęgnacja skóry trądzikowej

Jak więc pielęgnować cerę trądzikową i nie zwariować?

Od ilości zarówno od tych mniej, jak i bardziej sprawdzonych sposobów na trądzik może delikatnie zakręcić się nam w głowie. I choć wiele z metod polecanych na forach czy internetowych grupach nie wyrządzi nam dużej krzywdy nie możemy zapominać, że trądzik to zapalna choroba skóry. Wymaga więc kompleksowego leczenia i odpowiednio dobranej pielęgnacji.

Nie eksperymentujmy z trądzikiem i pamiętajmy, że skóra trądzikowa (ale nie tylko!) jest niezwykle delikatna oraz podatna na podrażnienia. I co gorsza naprawdę z trudem wybacza błędy w pielęgnacji! Zaufajmy więc specjalistom i traktujmy swoją cerę z czułością oraz rozwagą. Nie wierzmy we wszystkie cudowne sposoby, którymi dzielą się inni i podejdźmy do tematu z głową. Podstawa to oczywiście odpowiednie leczenie, które należy rozpocząć jak najwcześniej, aby uniknąć rozsiania pryszczy oraz pojawienia się zmian zapalnych i tym samym nie skończyć z brzydkimi i trudnymi do usunięcia przebarwieniami, ale nie zapominajmy, że cera trądzikowa potrzebuje odpowiedniego traktowania.

Unikajmy inwazyjnych i wątpliwych metod, które mogą pogorszyć jej kondycję i przysporzyć wielu problemów w postaci obniżenia pH skóry i silnego przesuszenia, nadprodukcji sebum i zaostrzenia trądziku. Warto więc wybierać kosmetyki i produkty przeznaczone do cery problematycznej. Będą dobrze pielęgnować skórę, wspierać jej barierę ochronną oraz pomogą skutecznie rozprawić się  problemem nadmiernego wydzielania sebum. Pamiętajmy że właściwa pielęgnacja w połączeniu z odpowiednim leczeniem i dobrze zbilansowaną dietą mogą zdziałać wiele dobrego dla naszej skóry.

Sprawdź również: Jak właściwie pielęgnować cerę trądzikową?

7 mitów na temat pielęgnacji skóry trądzikowej: podcast do wysłuchania

Gościem Ewy Michalskiej, redaktor naczelnej portalu radioklinika.pl, była kosmetolog Agnieszka Trzmiel. Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

Partnerem podcastu są Zakłady Farmaceutyczne UNIA Spółdzielnia Pracy, producent kremu ACNE-DERM, przeciwtrądzikowego i wybielającego do codziennej pielęgnacji skóry trądzikowej i z tendencją do przebarwień.

Nazywam się Agnieszka Trzmiel, jestem kosmetologiem, coachem zdrowia i terapeutką biologicznej odnowy twarzy – metody Facemodeling. Od ponad dziesięciu lat jestem związana z branżą kosmetologii. Rozwijam się i podnoszę swoje kompetencje zawodowe poprzez liczne szkolenia i udział w wydarzeniach branżowych. Od zawsze wiedziałam, że tylko całościowe patrzenie na człowieka pozwoli osiągnąć najlepszy efekt terapeutyczny w połączeniu z bezpiecznymi zabiegami. Bo na nasze zewnętrzne piękno składa się wiele czynników, a całościowe podejście do natury człowieka i jego holistyczna opieka, pozwolą by piękno i zdrowie malowały się na naszych twarzach.

Zapytaj lub skomentuj:

Napisz komentarz
Podaj swoje imię