Masło – przeciwdziała miażdżycy i odchudza. Ale to nie jedyne jego zalety, o których warto powiedzieć!

Masło to prawdziwa bomba kaloryczna! A nawet czysto tłuszczowa! Okazuje się jednak, że nie taki tłuszcz straszny…. To, że istnieją dobre tłuszcze, to może i nie nowość, ale że są “dobre” tłuszcze trans? To już nie lada zaskoczenie.

Polskie masła to z reguły znakomite produkty. Strona Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi  to prawdziwa skarbnica wiedzy, na której możecie znaleźć wiele wartościowych produktów, w tym też masło – wytwarzane z mleka najwyższej jakości i dostarczane przez rolników przestrzegających Dobrej Praktyki Rolniczej.

Zapraszam na rozmowę z dr n. med. Danutą Myłek, specjalistą alergologiem i dermatologiem, która wywraca tłuszczowy świat do góry nogami!

Miłej lektury

Zamknij
Ewa Michalska
Radioklinika to to miejsce, które tworzę i rozwijam z nieukrywaną pasją wierząc, że mogę w ten sposó...

 

Ewelina Myłek (EM): W poprzednim wywiadzie dużo mówiłyśmy o „złych” tłuszczach trans. Teraz mówimy o „dobrych”. Czyżbym dostrzegała analogię do podziału na „dobry” i „zły” cholesterol?

Dr Danuta My.lek (DM): Można tak powiedzieć. Podział na dobre i złe tłuszcze trans to skojarzenie rzeczywiście z frakcjami cholesteroli, które pojawiło się u mnie podczas zbierania naukowych materiałów do naszej rozmowy. A „dobre” tłuszcze trans na szczęście istnieją i zdecydowanie powinniśmy opowiedzieć o nich naszym Słuchaczom i Czytelnikom.

EM: Przypomnijmy zatem, co to są w ogóle tłuszcze trans?

DM: Zacznijmy od tego, że tłuszcze nienasycone to takie kwasy tłuszczowe, które mają przynajmniej jedno podwójne wiązanie przy atomie węgla. O tym, czy dany kwas tłuszczowy ma formę cis lub trans decyduje konfiguracja atomów w wiązaniu podwójnym. Forma trans to taka, której dwa atomy wodoru znajdują się po przeciwnych stronach względem płaszczyzny przechodzącej wzdłuż wiązania podwójnego. Tłuszcze cis – atomy wodoru układają się w formie V.

Przypomnę, że tłuszcze trans powstające w wyniku przemysłowej obróbki nienasyconych olejów roślinnych w wysokiej temperaturze są bardzo szkodliwe dla nas, ponieważ wywołują miażdżycę, nowotwory, autoagresję, otyłość brzuszną czy cukrzycę typu 2.

EM: Co rozumiesz pod definicją „złych” tłuszczów trans?

DM: Tłuszcze te powstają w procesie uwodornienia naturalnych, nienasyconych kwasów tłuszczowych zawartych w olejach roślinnych przy produkcji niektórych maseł roślinnych i margaryn. Szczegółowo omawiałam ten problem w poprzednim artykule i audycji o „złych” tłuszczach trans.

EM: A te „dobre” tłuszcze trans? W jakich produktach pokarmowych występują?

DM: W naturze formy trans występują w mięsie zwierząt przeżuwaczy – krów, owiec, kóz – i ich produktach – mleku, śmietanie i maśle. Najwięcej tych pożytecznych tłuszczów jest w mleku owiec i ich produktach oraz w długo dojrzewających serach (bakterie zawarte w nich mają zdolność syntezy „dobrych” tłuszczów trans). Następnie w jagnięcinie, w wołowinie (najlepiej pieczonej w piekarniku), potem w mleku krowim i w końcu – w kozim. Zdecydowanie więcej „dobrych” tłuszczów trans jest w mleku, a więc i w maśle, krów pasionych na łąkach górskich niż nizinnych. Ze wszystkich tłuszczów i mięs, najmniej tej dobrej formy jest w mięsie kurczaka i w wieprzowinie. W olejach roślinnych są obecne w niewielkich ilościach. To dlatego należy spożywać i oleje roślinne i masło – oba typy mają właściwości zdrowotne!

EM: Co to sa „dobre” tłuszcze trans?

DM: Naturalne „dobre” tłuszcze trans to tzw. sprzężone dieny kwasu linolenowego (Conjugated Linoleic Acid – CLA). W dalszym ciągu artykułu będziemy posługiwać się właśnie tym skrótem.

EM: Jakie pozytywne działania na nasz organizm mają CLA?

DM: Mówiąc ogólnie – wielokierunkowe. Kwasy te zapobiegają otyłości, cukrzycy, wpływają korzystnie na pracę układu immunologicznego, od którego przecież zależą alergie, autoagresje, nowotwory, infekcje i pośrednio – płodność. Mają więc działanie antynowotworowe, przeciwmiażdżycowe, przeciwbakteryjne, chronią przed zaćmą, zwyrodnieniem stawów i pomagają utrzymać wagę.

Zapamiętajmy! Dobre tłuszcze trans, a więc i masło, zapobiegają otyłości, cukrzycy, wpływają korzystnie na pracę układu immunologicznego, od którego przecież zależą alergie, autoagresje, nowotwory, infekcje i pośrednio – płodność. Mają więc działanie antynowotworowe, przeciwmiażdżycowe, przeciwbakteryjne, chronią przed zaćmą, zwyrodnieniem stawów i pomagają utrzymać wagę.

EM: Czy można powiedzieć, że „dobre” tłuszcze trans to te całkowicie naturalne, występujące w przyrodzie, a te „złe” to produkty przemysłowe po prostu?

DM: Tak dokładnie. Według danych z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego z 2013 roku Polacy spożywają aż 70% przemysłowych tłuszczów trans (czyli tych szkodliwych właśnie!) i tylko 30% tłuszczów trans prozdrowotnych, korzystnych.

EM: Generalnie spożycie masła jest niskie na korzyść margaryn i „maseł” roślinnych…

DM: Niestety, taka sytuacja sprzyja epidemii tzw. chorób cywilizacyjnych, które wymieniłam powyżej.

Zmieńmy to! Polacy spożywają aż 70% przemysłowych tłuszczów trans (czyli tych szkodliwych właśnie!) i tylko 30% tłuszczów trans prozdrowotnych, korzystnych.

EM: Przejdźmy więc do walorów masła. Co jest w maśle, o czym jeszcze nie wiem, wszak to produkt znany ludziom od…wieków?

DM: A czy wiesz, że w maśle od krów (pasionych na łąkach lub zimą – sianem), występują duże ilości kwasu rumenowego i wakcenowego, z których powstają właśnie CLA?

Masło od krów zawiera:

  • duże ilości naturalnej, dobrze przyswajalnej prowitaminy A ( betakarotenu naturalnego), niezbędnej dla prawidłowej funkcji widzenia, zdrowych śluzówek , skóry, paznokci i włosów
  • witaminę E, która jest jednym z silniejszych naturalnych antyoksydantów, reguluje ona pracę narządów rodnych u kobiet i mężczyzn, zapobiega nowotworom i wraz, z silniej działającym od niej CLA, chroni nasz organizm przed działaniem nadmiaru wolnych rodników
  • odpowiednie masło to również jedno z najważniejszych źródeł pokarmowych (obok żółtka jaja) witaminy D, niezbędnej do prawidłowego utrzymania stawów i kości, pracy narządów rodnych, układu nerwowego, dobrego snu, silnego systemu immunologicznego, zdrowego układu krążenia

Pamiętajmy, że witamina D zapobiega m.in.  depresji, chorobom z autoagresji, alergii, miażdżycy oraz osteoporozie!

  • nie zapomnijmy o witaminie K2 – substancji podobnej do hormonu, która zapobiega osteoporozie, miażdżycy i konsekwencjom tych stanów oraz nowotworom. Dzięki tej witaminie wapń, który dostarczamy z jedzeniem lub suplementem, jest przekierowywany do kości, a nie odkłada się w ścianie naczyń. Kości są zdrowe i nie dochodzi do ich złamań, zwłaszcza u kobiet w okresie menopauzy. W obecności witaminy K2 wapń nie odkłada się także w innych tkankach (np. stawach czy w różnych tkankach miękkich). Witamina ta zawarta jest w surowym maśle i świeżej śmietanie (dodatkową cechą masła ekstra jest fakt, iż produkowane jest z kwaśnej śmietany – a więc nie ma laktozy – ważne dla tych, którzy cierpią z powodu nietolerancji laktozy).

W maśle klarowanym (powstającym w wyniku ogrzewania, gotowania, smażenia) witamina K2 jest zachowana i wzrasta w nim ilość CLA. Przypomnę, że witamina ta zawarta jest także w żółtkach jaj!

  • masło jest w końcu źródłem znacznych ilości lecytyny, selenu, jodu – niezbędnych do produkcji hormonu tarczycy, testosteronu, zdrowych plemników, do życia każdej z bilionów naszych komórek.

Żyjemy, co prawda, w kraju, który leży na pokładach soli morskiej, ale nasza gleba (poza pasem nadmorskim) zawiera mało lub w ogóle nie zawiera jodu. Masło jest więc jednym z większych źródeł jodu na tych terenach.

Inne źródła jodu to ryby lub glony morskie, ale prawda jest taka, że nie jemy ich często, a niektórzy wcale ich nie jedzą. Masło jest ponadto źródłem licznych innych minerałów i pierwiastków śladowych, takich jak magnez, cynk, miedź, chrom.

EM: O jodzie porozmawiamy w jednym z następnych artykułów. To kolejna rewolucja w myśleniu i … zdrowiu. Ale wróćmy do tej aktualnej – maślanej. Wspomniałaś, że CLA przeciwdziałają miażdżycy. Być może niektórym wyda się to co najmniej… niewiarygodne – masło, które przeciwdziała miażdżycy! Kto by pomyślał! W jaki więc sposób?

DM: A jednak potrafię Ciebie zaskoczyć! Myślę, że naszych Czytelników także. Chodzi o to, że CLA (przypominam-dieny kwasu linolowego, czyli “dobre” tłuszcze trans) przeciwdziałają miażdżycy przede wszystkim poprzez działanie antyoksydacyjne (niszczące działanie nadmiaru wolnych rodników, które prowadzą właśnie do stanów zapalnych). A te, jak wiemy, są podstawą do wszelkich schorzeń, także miażdżycy, nowotworów, alergii, czy autoagresji. Ponadto, silne działanie antyrodnikowe, silniejsze nawet od witaminy E, to bardzo ważna cecha „dobrych” tłuszczów trans.

Ich antyrodnikowe działanie przyrównuje się do stosowanego w produkcji żywności przemysłowej syntetycznego antyoksydanta BHT (butylohydroksytoluenu), który ma za zadanie przeciwdziałać utlenianiu się wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. A przecież, im bardziej tłuszcz nienasycony, tym łatwiej ulega utlenieniu, co czyni go tłuszczem szkodliwym.

Poza tym, jakkolwiek w mniejszym stopniu – poprzez korzystny wpływ na gospodarkę frakcji cholesterolu – ponoszą poziom „dobrego” cholesterolu, czyli HDL i wywołują spadek podwyższonego poziomu trójglicerydów w krwi.

EM: CLA mają również działania antynowotworowe. Jaki jest mechanizm tego działania?

DM: Działanie przeciwnowotworowe CLA polega na tym, że wbudowują się one w ścianę błon komórkowych poprawiając ich przepuszczalność. Bezpośrednią bowiem przyczyną mutacji komórek jest (poza pogrubieniem ścian sąsiadujących włośniczek w wyniku nadmiaru białka w diecie) pogrubienie ich ścian poprzez odkładanie się w nich „ złych” tłuszczów trans! Zwykle tych z margaryn je zawierających i smażonych wielonienasyconych olejów roślinnych. Pogrubienie ścian komórek zaburza przepływ środków odżywczych z naczyń do komórek i wydalanie produktów przemiany materii z komórek do przestrzeni międzykomórkowych.

Ponadto, CLA hamują rozwój nowotworów na każdym etapie ich rozwoju! Działają dobroczynnie nawet w niskiej dawce. Aby uzyskać ten efekt, nie jedząc masła, musielibyśmy spożywać 10 razy więcej np. tłuszczów rybnych. Chętnie porozmawiamy o przyczynach mutacji nowotworowych w innej rozmowie. To ważny temat w świetle panującej epidemii zachorowań na nowotwory.

EM: Czym jeszcze mnie zaskoczysz?

DM: Mam jeszcze niejednego asa w rękawie! Proszę bardzo: masło ma dobry stosunek nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-6 do omega-3. Nienasycone kwasy tłuszczowe omega-6 stanowią większość puli tłuszczów naszych tkanek!  

Z omega-6 wytwarza się substancja silnie przeciwzapalna PGE1, która także obniża ciśnienie krwi, działa przeciwzakrzepowo, sprzyja powstawaniu enzymów hamujących szkodliwe działanie innego metabolitu tego tłuszczu – czyli kwasu arachidonowego.

Masło zawiera glikosfingolipidy, które są tłuszczami przeciwzapalnymi, mającymi szczególne znaczenie u dzieci i osób starszych, u których jelito jest albo jeszcze nie dość dojrzałe albo już „przejrzałe”.

EM: A co powiesz o cholesterolu w maśle?

DM: Masło zawiera cholesterol, bez którego nie da się zbudować ścian bilionów naszych komórek i codziennie ich odbudowywać (każdego dnia umiera nam wszak 30 mld komórek, które przecież musimy z czegoś odbudować!).

Masło zawiera cholesterol, a bez bez cholesterolu nie ma prawidłowej funkcji jelita i mózgu, nie ma produkcji wystarczającej ilości hormonów.

Obecność cholesterolu u małych dzieci sprzyja rozwojowi ich mózgów. Dlatego niemowlętom nie podajemy olejów omega- 6, tylko masło, a w późniejszych okresach dopiero można podać dobrą oliwę z oliwek lub olej z siemienia lnianego świeżo wyciśniętego i spożytego  nie później niż w ciągu 3 tygodni od wyciśnięcia. Potem, gdy następuje stopniowy proces utleniania (nawet, gdy ten olej stoi w lodówce), tłuszczu tego nie powinno się spożywać. Nadaje się po prostu do wyrzucenia!

Masło zawiera cholesterol, który sprzyja rozwojowi mózgu u małych dzieci! Masło zalicza się do dobrych tłuszczy trans.
Masło zawiera cholesterol, który sprzyja rozwojowi mózgu u małych dzieci!

Masło ma oczywiście również kwas masłowy – krótkołańcuchowy kwas tłuszczowy, którym żywią się nasze „dobre” bakterie jelitowe. Ich zadaniem jest obrona nas przed mikroorganizmami patogennymi. To dlatego bezsensowne diety beztłuszczowe przyczyniają się do zwiększania liczby m.in chorób infekcyjnych.

Psuje się porządek obrony, zależny od bakterii probiotycznych: częściej chorujemy na tzw. grypy jelitowe – jesteśmy narażeni bardziej na wirusowe zakażenia, różne biegunki, pasożyty , grzyby, bakterie, wirusy i choroby alergiczne!

Masło zawiera jednonienasycony kwas palmitynowy, który odpowiada za prawidłową komunikację pomiędzy komórkami. Wraz z CLA, selenem, jodem i witaminą E działa antyoksydacyjnie a więc także przeciwwirusowo, przeciwgrzybiczo, przeciwbakteryjnie poprzez wzmocnienie układu immunologicznego lokalnego w śluzówkach, jak i krwi.

Wspomnę jeszcze, że masło, a właściwie zawarty w nim CLA, wspiera pracę układu immunologicznego wzmagając produkcję przeciwciał odpornościowych w klasie IgA i IgM, zwiększa właściwości żerne limfocytów, co chroni nas przed infekcjami!

EM: Chcesz powiedzieć, że czynniki zawarte w maśle wspierają także alergików?

DM: Tak! O ile, oczywiście, alergik nie ma alergii na mleko krowie… Poprzez wpływ na zmniejszenie produkcji przeciwciał w klasie IgE- wspomaga porządkowanie alergii. A nadprodukcja tych przeciwciał jest istotą atopii (zainteresowanych zachęcam do naszego wcześniejszego artykułu o alergiach dla Radioklinika).

EM: Wymieniłaś już wpływ masła na miażdżycę, nowotwory, pracę mózgu, hormonów, rozwój dzieci… Co nam zostaje? Cukrzyca i otyłość – co powiesz na to? Czy i w tych schorzeniach składniki zawarte w maśle mogą nas wspomagać?

DM: Zacznijmy więc od cukrzycy. Dieny kwasu linolowego (CLA) uwrażliwiają tkanki na insulinę ułatwiając regulację i przepływy energii z magazynów do mózgu i innych narządów. Insulina to przecież jeden z głównych strażników prawidłowej gospodarki energetycznej.

Należy tu dodać, że główną przyczyną cukrzycy jest stres, spożywanie nadmiaru cukru rafinowanego, śmieciowego jedzenia nafaszerowanego cukrem oraz kilkunastu tysiącami przeróżnych dodatków chemicznych oraz słodyczy (zawierających najczęściej cukier, mąkę pszenną, tłuszcze trans piekarnicze, barwinki, zapachy i setki innych szkodliwości). No i brak ruchu…

EM: A otyłość? Czy jest możliwe, by masło…odchudzało? Jak to rozumieć?

DM: A właśnie! Zapobiegawcze działanie masła w powstaniu otyłości polega na tym, że CLA (cały czas myślimy o nich jako o „dobrych” tłuszczach trans!) ograniczają powstawanie nowych komórek tłuszczowych oraz aktywność m.in. enzymu lipazy lipoproteinowej, która odpowiada za gromadzenie się tłuszczu w komórkach tkanki tłuszczowej. No i nie bez znaczenia jest to, o czym przed chwilą powiedziałam – wpływ na przepływ energii z magazynów tłuszczu do mózgu, narządów i tkanek.

EM: Czy klaruje nam się puenta naszej dzisiejszej rozmowy, która (tak mi się wydaje) brzmi: każdy powinien jeść masło, by być zdrowym i szczupłym?

DM: Tak – powinniśmy je jeść, ale zaznaczam – prawdziwe masło extra od krów pasionych na łąkach lub sianie. Inne, udawane „masła” są albo (w najlepszym razie) bezwartościowe, albo wręcz szkodliwe. Zwracajcie Państwo na to szczególną uwagę! A wracając do Twojego pytania – spożywanie umiarkowanych ilości naturalnego masła jest konieczne. U każdego człowieka, a szczególnie u sportowców, u ludzi ciężko pracujących fizycznie, u dzieci i ludzi w podeszłym wieku. No i w każdej chorobie, o których mówiłam w rozmowie.

EM: Nasza dzisiejsza rozmowa może rozpalić mózg do czerwoności… Ale nurtuje mnie jedno – jeśli masło jest takie dobre, to dlaczego przez tak wiele lat odsądzano je od czci i wiary? Nadal reklamy mówią, jaka to dobra jest margaryna, do wszystkiego …

DM: Odpowiedź aż nadto jest prosta i oczywista. Jest takie powszechnie znane powiedzenie: jak nie wiadomo, o co chodzi…. Przemysł tłuszczowy to wielka gałąź gospodarki w szerokim tego słowa znaczeniu. Mam nadzieję, że wprowadzenie głębokiej kontroli nad tym przemysłem (zresztą również nad innymi obszarami produkcji przemysłowej pożywienia), ustalenie przejrzystych zasad informacji i wysoka świadomość – tak konsumenta, jak i służby zdrowia – oraz odpowiednia polityka państwa zmieni ten stan z korzyścią dla nas wszystkich.

EM: Trudno się z tym nie zgodzić…

DM: Pośrednim lub bezpośrednim przyzwoleniem na taką sytuację jest kilka czynników: mała wiedza lub wręcz niewiedza ze strony konsumenta, bezkrytycznie uleganie nachalnej reklamie i propagandzie wszelkich tłuszczów o charakterze przemysłowym w postaci margaryn, udawanych maseł roślinnych i olejów rafinowanych bez próby wyjaśnienia i zrozumienia całej prawdy o nich. A przecież chodzi o to, aby konsument miał wybór!

Kolejnym czynnikiem jest również niezrozumiałe milczenie części lekarzy. A także przyzwyczajenie, brak poszerzania i aktualizowania swojej wiedzy – w przeszłości wszak nawet instytucje mające obowiązek dbać o nasze zdrowie propagowały wyższość margaryny nad masłem . To się powoli jednak zmienia (na szczęście).

EM: Dziękuję za rewolucyjną wręcz rozmowę!

DM: Cała przyjemność po mojej stronie.

Gościem Radioklinika.pl i Eweliny Myłek jest dr. n med. Danuta Myłek – specjalista alergologii i dermatologii, dyrektor i współwłaściciel NSZOZ Przychodni Alergologicznej „ ALERGIA” w Stalowej Woli, dyrektor i właściciel Centrum Alergii „ PROGRES” w Stalowej Woli; członek naukowy American Academy of Asthma, Allergy and Clinical Immunology; członek Europejskiej Akademii Alergologii i Immunologii Klinicznej; członek Polskiego Towarzystwa Alergologicznego; członek założyciel Polskiego Komitetu Upowszechniania Karmienia Piersią. Autorka kilku książek o alergii (ostatnie Alergie wyd I i II- WAB 2001 i 2010) oraz książki kucharsko-medycznej „Od lekarza do kucharza” (Centrum Alergii „ PROGRES, 2014).

baner_danuta-mylek3

 

Oceń to:
| Liczba ocen: 62 Średnia: 3.7

5 KOMENTARZE

  1. Trudność polega na tym, że nie wiadomo jakie masło jest w maśle.
    Na rynku jest sporo różnych rodzajów masła, zarówno krajowego jak
    i zagranicznego, więc jak rozpoznać te lepsze, od tych gorszych?
    Z pozdrowieniami Jerzy

  2. Ok masła prawdziwego się nie boimy,ale jak łączyć to masło z innymi pokarmami ? Podobno połączenie tłuszczy i węglowodanów (tradycyjna pajda z masłem ) zaburza metabolizm i tworzy złogi. Czy posiłki białkowo-tłuszczowe ? a węglowodany osobno to dobre podejscie?

Zapytaj lub skomentuj:

Napisz komentarz
Podaj swoje imię