Jak stres wpływa na nasz organizm? Czy rzeczywiście za wszelką cenę powinniśmy go unikać? Przecież to naturalna forma dostosowania się naszego organizmu do trudnej sytuacji! Czy rak żywi się naszym stresem? Na te i inne pytania szukamy odpowiedzi w rozmowie z dr n. med. Renatą Rumińską-Busz.

[aktualizacja:10’2018]

Psyche i Soma to jedność – warto o tym pamiętać!

Nad tym, czy to jedność czy dwa niezależne obszary, zastanawiano się  już 5 tysięcy lat temu. W medycynie chińskiej, w ajurwedzie, w systemie medycyny indyjskiej znajdujemy wzmianki o tym, że Psyche i Soma to jedność. Później w starożytności Platon napisał piękne dzieło „Charmides”, w którym pisze: „Leczenie wielu chorób jest nieznane lekarzom Hellady, gdyż leczą oni narząd a nie widzą człowieka”

Przez kolejne wieki problem pojawiał się z większą lub mniejszą intensywnością. Na początku XVII wieku Baruch Spinoza powtórzył te słowa, że każda choroba w ciele ma swój początek w umyśle.

Dzisiaj już wiemy, że Psyche i Soma to Jedność i że przewlekła forma stresu uszczupla zasoby naszego organizmu, niszcząc go pod względem psychicznym i fizycznym.

Istnieje cała grupa chorób zaliczana do chorób psychosomatycznych. Według WHO tych chorób jest ponad 30 i lista nie jest zamknięta. Przerażające jest to, że do tej listy dochodzi coraz więcej chorób dotykających coraz to młodsze osoby, wręcz dzieci!

Jakie reakcje organizmu wywołuje stres?

Matkom nie obce są objawy takie jak bóle brzucha, czy biegunki, czy też bóle głowy u dzieci idących do przedszkola, czy nie lubiących szkoły. Nikogo dzisiaj już nie trzeba przekonywać, że zdanie “zdenerwował się i umarł czy dostał zawału”, ma podstawy naukowe!

Radioklinika_ stres

Źródeł stresu jest bardzo wiele.

Najczęstszymi, codziennymi źródłami stresu są te związane z sytuacją rodzinną, z pracą, sytuacją społeczną, ekonomiczną czy socjalną. Do najbardziej stresogennych zdarzeń naukowcy zaliczyli: śmierć małżonka lub dziecka, rozwód, separację, śmierć członka bliskiej rodziny (rodzice, rodzeństwo) własny uraz lub właśnie choroba!

Stres ma dwa oblicza – negatywne, ale też i pozytywne. Negatywny distres – przewlekły, degradujący pod względem psychicznym i fizycznym. Pozytywny eustres –  stres konstruktywny, motywujący; będący stanem zadowolenia, który motywuje człowieka do podejmowania wysiłku i dążenia do osiągnięć życiowych.

Mam nawotwór – jak zapanować nad paraliżującym strachem i stresem?

Gdy dowiadujemy się, że mamy nowotwór katastrofalnie podupada nasza Psyche, nie panujemy nad lękiem i strachem! Czujemy bezradność wynikającą z utraty kontroli nad własnym ciałem i życiem.

Z rozpoznaniem nowotworu wiąże się długie, obciążające organizm leczenie, często związane z oszpeceniem ciała, kalectwem, bólem oraz niepewne rokowania.

Stres powoduje znaczące obniżenie odporności a co za tym idzie zwiększenie podatności na wirusy, zaburza krzepliwość krwi i może prowadzić do zatorów naczyniowych i zawałów!

Przewlekły stres powoduje duże zmiany w wydzielaniu hormonów, zwłaszcza kortyzolu, zwanego “hormonem stresu”. On z kolei przyspiesza skurcz naczyń krwionośnych, prowadzi do niedotlenienia i w efekcie dochodzi do rozwoju komórek nowotworowych.

Konsekwencją tego jest postęp raka i przerzuty. Dlatego, jak podkreśla nasz Ekspert, zmiana na lepsze naszych emocji wprost proporcjonalnie przekłada się na lepsze działanie całego naszego organizmu, który staje się silniejszy i bardziej podatny na leczenie.

Jak zatem radzić sobie ze stresem podczas choroby nowotworowej? Co zrobić, by zły stres zamieniać z dnia na dzień w pozytywny – mobilizujący?  O tym szczegółowo i wyczerpująco opowiada nasz gość – dr n. med. Renata Rumińska-Busz, otolaryngolog, radioterapeuta-onkolog, psychoonkolog, wieloletni pracownik Zakładu Radioterapii Instytutu Onkologii w Gliwicach.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji:

Pani doktor wszystkim zainteresowanym naukowym podejściem do stresu poleca publikację “W przestrzeni stresu i lęku. Stres nasz codzienny” pod red. Prof. Jadwigi Jośko – Ochojskiej. E-book można przeczytać na stronie Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.

Zachęcamy też do przypomnienia sobie naszego poprzedniego wpisu: Dodajemy wiary chorym – Jerzy Stuhr dla Radiokliniki

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

Oceń to:
| Liczba ocen: 48 Średnia: 3.4

2 KOMENTARZE

  1. Na całym świecie znane są przypadki ludzi, którzy dzięki terapii olejkiem CBD wyleczyli się z białaczki i innych typów nowotworów. Aktualnie nie ma żadnych badań klinicznych, które potwierdzałyby skuteczność olejku konopnego CBD w walce z rakiem. Są natomiast świadectwa osób, które wyleczyły swój nowotwór przy pomocy tego specyfiku. W Polsce najbardziej znanym przypadkiem skutecznej terapii olejem CBD jest wyleczenie białaczki limfoblastycznej syna Szymona Grabskiego.Znane są też przypadki pacjentów ze stanem terminalnym, którzy spróbowali leczenia olejem konopnym CBD lub olejem THC wyszli z choroby. Są to jednak dowody anegdotyczne, a terapia CBD nie zawsze przynosi pozytywny rezultat. Nie oznacza to jednak, że konopie nie pomagają w walce z rakiem. Dr Sean McAllister z Pacific Medical Center w San Francisco odkrył na przykład, że CBD jest silnym inhibitorem proliferacji komórek raka piersi, przerzutów i wzrostu guza. Kannabidiol niszczy komórki nowotworowe wyłączając u nich ekspresję genu ID-1, który jest odpowiedzialny za rozprzestrzenianie się komórek rakowych (przerzuty).Z kolei włoscy badacze opisują CBD, jako najbardziej skuteczny induktor apoptozy (śmierci komórkowej) w komórkach raka prostaty. McAllister zaznacza również, że CBD doskonale wspomaga działanie innych leków przeciwnowotworowych, wspomagając m.in skuteczność chemioterapii. Oprócz samego wspomagania chemioterapii, CBD sprawia również, że jest ona mniej uciążliwa dla pacjenta: olej konopny CBD działa przeciwwymiotnie i zwiększa apetyt u osób leczonych w ten sposób. Polecam ekstrakt konopny CBD + CBDA 6 %.

Zapytaj lub skomentuj:

Napisz komentarz
Podaj swoje imię