Fitoterapia (ziołolecznictwo) to temat, który warto poruszyć, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym i wczesno-wiosennym. To bowiem dość niekorzystny okres roku dla organizmu dziecka.

Oceń to:
| Liczba ocen: 31 Średnia: 4.2

Znikoma synteza cholekalcyferolu (witamina D3), niedobory pozostałych witamin oraz mało aktywny tryb życia przekładają się na słabszą kondycję całego ustroju. Pojawia się apatia, gorsze samopoczucie, a nawet zmiany dermatologiczne.

W okresie jesienno-zimowym dzieci częściej zapadają na choroby infekcyjne górnych dróg oddechowych, a fitoterapia może być sensowną alternatywą dla rodziców szukających skutecznego sposobu leczenia.

Żelki, syropki i inne “wspomagacze odporności”

Obecnie apteczne półki uginają się wręcz od preparatów z segmentu “odporność”, które kuszą kolorowym opakowaniem, skomplikowanymi nazwami substancji czynnych czy szerokimi wskazaniami do stosowania. Producenci prześcigają się w postaciach tych preparatów – syropy, pastylki do ssania, a nawet lizaki stanowią bowiem akcpetowalną przez maluchy alternatywę dla niesmacznych zawiesin czy trudnych do połknięcia tabletek.

Większość z nich to niestety suplementy diety, które nie przechodzą żadnych badań jakościowych i ilościowych na zawartość substancji czynnych oraz nie mają udowodnionej klinicznie skuteczności. Zauważmy, że na opakowaniu suplementu diety nie odnajdziemy sformułowań “leczy, zwalcza etc”, ale “pomaga, wspiera”. Szerzej na temat różnicy pomiędzy produktem leczniczym a suplementem pisałem w poprzednim artykule dla Radiokliniki.

Czy zatem chcąc wspierać układ immunologiczny dziecka i chronić go przez infekcjami wirusowymi, jesteśmy skazani na niewiarygodne, będące produktem syntezy chemicznej suplementy diety i wyroby medyczne?

Radioklinika | jak podnosić odporność dziecka

NIE! Jako farmaceuta praktyk i wielki fascynat farmacji aptecznej darzę produkty lecznicze wielkim szacunkiem, którego niestety brakuje współczesnym Polakom. Szacunek ten poniekąd jest skutecznie niszczony przez przekaz reklamowy czy rozpowszechnienie internetu jako mało wiarygodnego naukowo źródła wiedzy.

Zdaję sobie sprawę i uczulam na to swoich pacjentów, że samoleczenie bez konsultacji z lekarzem czy farmaceutą może być bardzo groźne dla zdrowia. Wśród Polaków pokutuje niestety fałszywe przekonanie, że produkt dostępny bez recepty, to produkt w pełni bezpieczny.

Zawsze jest alternatywa!

Alternatywą dla klasycznych leków syntetycznych są leki i preparaty ziołowe, których jestem gorącym zwolennikiem.

Należy sobie zdawać sprawę, że fitoterapia jeszcze w pierwszym ćwierćwieczu XX wieku była klasyczną metodą leczenia farmakologicznego.

Doniosłym wydarzeniem były próby izolowania z materiału roślinnego związków chemicznych o właściwościach leczniczych. Pionierem w tej dziedzinie był szwedzki aptekarz C. W. Scheele (1742-1786), który otrzymał kwas cytrynowy, szczawiowy, mlekowy i galusowy. Jego niemiecki kolega z branży – F. W. Sertürner wykrył w 1804 r. obecność morfiny w opium. Fakt ten wyznacza bardzo ważną granicę w badaniu roślin, otwiera bowiem okres naukowych dociekań nie tylko składu chemicznego, lecz również właściwości farmakologicznych i toksykologicznych roślin leczniczych.

Fitoterapia padła ofiarą burzliwego rozwoju syntez organicznych w XX w. i została niestety zepchnięta na margines medycyny. Uznano ją niesłusznie za część medycyny niekonwencjonalnej.

Fitoterapia ma dzieciom wiele do zaproponowania!

Uważam, że w leczeniu wirusowych infekcji górnych dróg oddechowych czy okresowym deficycie odporności surowce roślinne powinny stanowić ważny element terapii. Do surowców zielarskich działających wzmacniająco na organizm dziecka i podnoszących jego odporność należą:

  • kwiaty i korzenie jeżówek Echinacea sp.,
  • frakcje polisacharydowe (sok, żel, wyciąg płynny) z liści aloesu drzewiastego Aloe arborescens,
  • bio-oleje z nasion wiesiołka dziwnego Oenothera paradoxa lub dwuletniego Oe. biennis,
  • olej z pestek porzeczki czarnej Ribes nigrum,
  • olej z nasion ogórecznika lekarskiego Borago officinalis,
  • niektóre glony, np. Spirulina Spirulina platensis – niebieskozielony glon bogaty w witaminy C, E, B-kompleks, karotenoidy, sole mineralne, aminokwasy i białko, tłuszcze nienasycone, w tym kwas gamma-linolenowy GLA i kwasy szeregu n-3.

Na specjalną uwagę każdego, kogo interesuje fitoterapia zasługuje Jeżówka purpurowa (Echinacea purpurea) wraz z jeżówką wąskolistną (Echinacea augustifolia), które stanowią jedne z najlepiej przebadanych roślin w lecznictwie.

W medycynie znalazły one zastosowanie u północnoamerykańskich Indian, którzy dobrze wykorzystali jej właściwości lecznicze. Kilkanaście dekad później właściwości te zostały potwierdzone analitycznie i klinicznie.

Jeżówka zawiera przede wszystkim pochodne kwasu kawowego (m.in. kwas chlorogenowy), przeciwzapalne alkamidy oraz glikoproteiny i polisacharydy. Wszystkie ww. substancje czynne wykazują synergizm działania, co oznacza, że wzajemnie się potęgują i uzupełniają!

Wśród właściwości leczniczych przetworów i preparatów z jeżówki najważniejsza jest aktywność immunostymulująca, czyli podnosząca odporność organizmu. Ponadto preparaty te wykazują właściwości przeciwzapalne, przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe. Jeżówka nasila proces fagocytozy – czyli niszczenia drobnoustrojów przez specjalne komórki układu immunologicznego, nazywane żernymi. Oprócz tego stymuje wydzielanie w organizmie związków przeciwwirusowych –tzw. interferonów.

Preparaty – w skład których wchodzą wyciągi wodne alkoholowe lub stabilizowany sok ze świeżych roślin jeżówki purpurowej – wzmagają naturalne siły odpornościowe organizmu i z tego względu znajdują zastosowanie w profilaktyce oraz terapii uzupełniającej przewlekłych zakażeń górnych dróg oddechowych, w przeziębieniach, grypie oraz nawracających zakażeniach układu moczowego. Wodne wyciągi i syropy z jeżówki mogą być stosowane u dzieci powyżej 6. roku życia i są dostępne w każdej aptece.

Fitoterapia czerpie z bogactwa natury. Roślin, które wspierają organizm człowieka jest wiele.

Aloes drzewiasty (Aloe arborescens) – a ściślej jego frakcje polisacharydowe (sok, wyciąg płynny) wykazują silne działanie immunomodulujące.

W badaniu aktywności aloesu miał udział polski profesor Jan Kamimierz Muszyński, który w 1955 r. opracował recepturę wodnego wyciągu z liści aloesu Biostyminy, dostępnej w aptece do dzisiejszego dnia!

Polisacharydy aloesu drzewiastego (acemannan, glukomannan) posiadają zdolność hamowania replikacji niektórych wirusów oraz nasilają wydzielanie substancji syngałowych w reakcji immunologicznej organizmu tzw. Interleukin. Aloes wywiera wpływ również na przemianę materii, z tego względu polecany jest dzieciom mającym problem z apetytem i trawieniem. Syropy zawierające wyciągi płynne z Aloe arborescentis można podawać dzieciom już od 3. roku życia.

Bez czarny – (Sambucus nigra) jest krzewem występującym w strefie klimatu umiarkowanego Europy, w centralnej Azji i północnej Afryce. Surowcem leczniczym jest owoc, z którego pozyskuje się wyciągi bogate przede wszystkim w glikozydy flawonoidowe (astragalina i hiperozyd), triterpeny i związki fenolowe. Należy również wspomnieć o bogactwie związków mineralnych owoców czarnego bzu – mi.in związków potasu. Badania prowadzone na zwierzętach wykazywały również działanie napotne wyciągu z bzu czarnego, jednak mechanizm ten nie został do końca wyjaśniony.

Radioklinika | bez czarny jest znakomity podczas infekcji!

Pelargonia afrykańska Pellargonium sidoides pochodzi z Afryki południowej – w języku Zulu nazwa rośliny Umckaloabo oznacza po prostu ostry kaszel. Surowiec pelargonii zawiera głównie pochodne kumaryny (umkalinę i skopoletynę), proantocyjanidyny oraz siarkowotlenowe pochodne benzopirenu. Działanie biologiczne wyciągu z tego surowca można określić jako plejotropowe, czyli wielostronne! Wywiera on bezpośredni wpływ na system śluzowo-rzęskowy nabłonka oddechowego, hamuje absorpcję wirusów na powierzchni naszychkomórek, aktywuje komórki żerne układu immunologicznego oraz zwiększa wydzielanie mediatorów stanu zapalnego. Ponadto wykazuje aktywność przeciwbakteryjną i przeciwgrzybiczą.

Cennym źródłem wielu związków biologicznie czynnych są owoce różnych roślin. Dzięki zawartości wielu witamin i zdrowego tłuszczu obfitującego w nienasycone kwasy tłuszczowe, owoce awokado (Persea americana) mają wysoką wartość odżywczą w diecie dzieci chorujących na schorzenia dróg oddechowych spowodowanych obniżoną odpornością. Awokado zaleca się również w niedokrwistości, ze względu na obecność w owocach dobrze przyswajalnych form żelaza i kwasu foliowego.

Owoce porzeczki czarnej (Ribes nigrum) charakteryzują się z kolei wysoką aktywnością antyoksydacyjną oraz odtruwającą i powinny być podawane dzieciom po wszelkich kuracjach prowadzonych lekami syntetycznymi bądź antybiotykami.

Co ciekawe porzeczka czarna przewyższa prawie wszystkie europejskie rośliny sadownicze pod względem zawartości kwasu askorbinowego (witaminy C).

Owoce róży Rosa sp. są surowcem wielowitaminowym posiadającym właściwości uszczelniające naczynia włosowate, dzięki zawartości bioflawonoidów. Stosowane mogą być pomocniczo, profilaktycznie i leczniczo w niedoborach witaminy C. Flawonoidy i pektyny obecne w owocu róży chronią witaminę C przed utlenieniem, dzięki czemu jest ona bardziej stabilna niż witamina C otrzymywana syntetycznie.

Dużą wartość profilaktyczną w schorzeniach dróg oddechowych różnego pochodzenia mają olejki eteryczne o działaniu antyseptycznym i przeciwzapalnym. Należą do nich olejek sosnowy, jodłowy, pichtowy, terpentynowy, eukaliptusowy, lawendowy. U dzieci powyżej 1. roku życia można stosować olejki zewnętrznie w postaci nacierań skóry klatki piersiowej i pleców. Istotne jest, by przed szerszym zastosowaniem przeprowadzić próbę aplikacyjną na małej powierzchni ciała dziecka np. w zgięciu łokciowym i sprawdzić czy nie pojawia się zaczerwienienie lub świąd. Należy omijać skórę szyi i twarzy.

Nacierając skórę dziecka pamiętajmy, by nigdy nie używać nierozcieńczonego olejku eterycznego, a wyłącznie jego roztwory w oliwie lub w innym podłożu tłuszczowym (lanolina, euceryna, stałe tłuszcze roślinne i zwierzęce). Taki zabieg ułatwia wchłanianie przez skórę odpowiedniej dawki olejku.

By zrozumieć istotę funkcjonowania układu odpornościowego naszych pociech warto wrócić do okresu … porodu!

Noworodek zaraz po urodzeniu ma bardzo niską odporność urodzeniową i jest narażony na liczne zakażenia. Z czasem organizm noworodka,a potem niemowlęcia zwiększa swoje możliwości obrony własnej przeciwko infekcjom – dzięki własnym komórkom układu immunologicznego, nazywanymi komórkami pamięci immunologicznej, które “uczą się” rozpoznawać obce antygeny i produkować swoiste przeciwciała.

Z chwilą porodu noworodek nabywa od matki komplet gotowych przeciwciał na udany „start” w życiu pozapłodowym. Odbywa się to przez krew łożyskową, a potem wraz z mlekiem matki podczas laktacji. Najcenniejsze dla noworodka są pierwsze jego krople, tzw. siara czyli colostrum).

Badania nie pozostawiają złudzeń – wcześniak lub noworodek urodzony w wyniku cesarskiego cięcia, karmiony preparatem mlekozastępczym, nie ma okazji, by się zaopatrzyć w przeciwciała, których sam jeszcze nie wytwarza. Odporność nabyta jest znacznie słabsza niż odporność dzieci karmionych naturalnym mlekiem matki. Nawet w późniejszym wieku dzieci te częściej i ciężej zapadają na schorzenia infekcyjne niż dzieci karmione piersią.

Zbyt wczesne zaniechanie karmienia piersią również prowadzi do nieodpowiedniego kształtowania się odpowiedzi immunologicznej organizmu dziecka w przyszłości np. na obce białka mleka zwierzęcego), co leży u podstaw alergii atopowej. Wpływa ona niekorzystnie na kształtowanie się odporności nabytej. U dziecka z atopią obserwuje się w późniejszym rozwoju stany obniżonej odporności ogólnej i większą podatność na choroby infekcyjne, zwłaszcza układu oddechowego. Takie dziecko wymaga zwiększonej uwagi matki w zakresie odżywiania (patrz wyżej!), gdyż dieta dziecka atopowego musi zapewniać odpowiednie składniki, których niedobory w organizmie prowadzą do dalszego obniżania odporności.

Post scriptum

Fitoterapia to ciekawa alternatywa, ale pamiętajmy, że nie wszystkie zioła są w pełni bezpieczne. Kojarzą się one co prawda z medycyną naturaną i z pozoru wydaje się, że nie mogą nam zaszkodzić. Musimy pamiętać, że zawierają one jednak substancje czynne mające wpływ nie tylko na nasz organizm, lecz także na przyjmowane przez nas leki. Nie wszystkie zioła, można z powodzeniem stosować u naszych pociech! Skonsultujmy się więc ze swoim lekarzem i/lub zaprzyjaźnionym farmaceutą.

Partnerem sekcji "Gardłowa Sprawa" jest właściciel marki Uniben

Nazwa produktu leczniczego: Uniben, 1,5 mg/ml, aerozol do stosowania w jamie ustnej. Substancja czynna: chlorowodorek benzydaminy (Benzydamini hydrochloridum). Dawka: chlorowodorek benzydaminy 1,5 mg/ml. Postać farmaceutyczna: Aerozol do stosowania w jamie ustnej. Wskazania do stosowania: Leczenie miejscowych objawów związanych z ostrym stanem zapalnym jamy ustnej i gardła. Przeciwwskazania: Nadwrażliwość na benzydaminy chlorowodorek lub którąkolwiek substancję pomocniczą produktu. Podmiot odpowiedzialny: Zakłady Farmaceutyczne „UNIA” Spółdzielnia Pracy, ul. Chłodna 56/60, 00-872 Warszawa, www.uniben.pl. 

Przed użyciem zapoznaj się z ulotką, która zawiera wskazania, przeciwwskazania, dane dotyczące działań niepożądanych i dawkowanie oraz informacje dotyczące stosowania produktu leczniczego, bądź skonsultuje się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż każdy lek niewłaściwie stosowany zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu.
Oceń to:
| Liczba ocen: 31 Średnia: 4.2

1 Komentarz

  1. Weronikla
    Lipiec 15, 2017 at 6:16 am — Odpowiedz

    Prawda, w/w okres jest trudnym okresem dla dzieci ale również dla ich rodziców 😉

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Artur Rakowski

Artur Rakowski

Na co dzień farmaceuta praktyk, z zamiłowania dziennikarz. Od lat współpracuje z czołowymi czasopismami branżowymi dla lekarzy i farmaceutów. Interesuje się fitoterapią, historią XX wieku, a w wolnych chwilach odpoczywa przy ambitnej, polskiej muzyce alternatywnej.