Mikrobiota jelitowa i jej rola w funkcjonowaniu organizmu stanowi od kilku już lat przedmiot licznych badań. Coraz więcej wiemy o wadze tej symbiozy dla naszego stanu zdrowia, jednak wciąż mnóstwo rzeczy pozostaje do odkrycia. Przeanalizujmy jaką rolę w naszych organizmach pełnią pożyteczne szczepy bakteryjne i odpowiedzmy sobie na pytanie co to jest probiotyk i jakie są jego główne zadania.

Mikrobiota a preparaty probiotyczne.

Obecnie naukowcy, wyodrębniając i badając poszczególne szczepy bakteryjne bytujące w naszym organizmie, próbują wykorzystać je w leczeniu różnych chorób. Rynek, podążając za trendem, zalewany jest wszelkiej maści produktami zawierającymi różne szczepy bakterii lub ich mieszanki, mające w teorii przywrócić nam zdrowie. Jaki probiotyk więc wybrać i czym kierować się przy tym wyborze?

Powinniśmy być świadomi tego, że aż 95% preparatów obecnych na rynku nie ma żadnego znaczenia klinicznego, między innymi przez:

  • brak udokumentowanego działania konkretnych szczepów,
  • losowy dobór szczepów probiotycznych,
  • kiepską jakość produktu – co jest najgorsze!
Noworodek dostaje od mamy jej zestaw mikrobów.

Mikrobiota noworodka.

Zacznijmy od naszej własnej – nabytej przy urodzeniu – mikrobioty. W trakcie porodu, przechodząc przez drogi rodne kobiety, noworodek dostaje od mamy jej zestaw mikrobów. Następnie, w trakcie karmienia piersią mleko mamy dostarcza maluchowi następne zdrowe szczepy bakteryjne i pożywkę dla nich, aby się prawidłowo rozwijały. Niemowlak rozszerza dietę chłonąc ze środowiska i pokarmu obecne tam mikroorganizmy. Widać z tego, że nasz mikrobiom jest zmienny, w miarę stabilizuje się pod koniec okresu dojrzewania. Na starość słabnie niestety razem z nami.

Co to jest probiotyk?

To nasza mikrobiota jest naturalnym probiotykiem i ma działanie wielokierunkowe i ogólnoustrojowe.

Nasza mikrobiota to środowisko zróżnicowane. Są szczepy bakteryjne czy też całe rodziny szczepów, które mają przewagę. Występują i mniejszości, niektóre mało poznane (ich rola może być bardzo ważna, ale jeszcze nie umiemy jej określić, nie zostało to zbadane). Znamy szczepy, które robią dla nas wiele dobrego ale i takie, które w niekorzystnych warunkach mogą nam zagrozić, jednak w małej ilości są pożądane. Jaki z tego wniosek? Kluczowe i najbardziej wskazane jest ustalenie stanu równowagi!

Jakie czynniki wpływają na skład mikrobiomu?

Naturalną przyczyną, dla której nie wszyscy mamy taki sam skład mikrobiomu jest środowisko, w którym żyjemy. Zależy to od szerokości geograficznej, na której żyjemy; od nawyków dietetycznych przekazywanych z tradycją życia, ale i naszych własnych upodobań. Poza tym wpływ mają tu nasze geny. Trzeba też wiedzieć, że osoby bliskie sobie (rodzina) po dłuższym czasie przebywania ze sobą dzielą się swoimi drobnoustrojami.

Nienaturalnymi przyczynami modyfikacji mikrobiomu są:

  • zanieczyszczenie środowiska,
  • zła jakość posiłków i obecność w nich pestycydów, hormonów, konserwantów i innych chemikaliów,
  • infekcje,
  • stosowanie leków (nie tylko antybiotyków),
  • ciężkie leczenie, jak chemio- i radioterapia.

Jak wiele ról w organizmie odgrywają pożyteczne szczepy bakteryjne?

  1. Rozkładają dla nas niestrawione resztki pokarmu, rozkładają problematyczne niekiedy związki, jak laktozę czy fityniany. Same się karmią i nam pozwalają wykorzystać więcej.
  2. Syntetyzują dla nas związki organiczne, takie jak witaminy (np. B12, B1, K) oraz aminokwasy.
  3. Hydrolizują (rozkładają) pierwotne kwasy żółciowe (co zainteresowało naukowców z powodu chęci obniżenia zbyt wysokiego cholesterolu, oraz wpływu tej reakcji na powstawanie kamieni żółciowych).
  4. Komunikują się z naszym układem odpornościowym. Mówi się, że „uczą” go rozpoznawać „swoich” a atakować „obcych”. Łagodzą jego działania, utrzymują go w stanie równowagi. Z tego też powodu dysbioza może powodować nadreaktywność naszego układu odpornościowego i stany zapalne.
  5. Mogą też zwiększać regenerację błony śluzowej przez przyspieszenie podziałów, a także przez wzrost liczby komórek w kosmkach jelita. Produkują składniki odżywcze dla komórek jelita, produkują śluz.
  6. Komunikują się z naszym układem nerwowym drogą nerwu błędnego, stąd mowa o naszym “drugim mózgu”. Syntetyzują neuroprzekaźniki, które mogą powodować efekty lokalne w jelicie lub po dostaniu się do krwioobiegu wpływają na funkcjonowanie mózgu. Problemy z dysbiozą mogą w efekcie powodować zaburzenia takie jak zespół jelita nadwrażliwego, dyspepsja czynnościowa, depresja i zaburzenia rozwoju, choroby ze spektrum autyzmu i inne. Ośrodkowy układ nerwowy otrzymuje każdego dnia niesamowitą liczbę informacji z jelit – od jelit do mózgu płynie 90% informacji, w drugą stronę to jedynie 10% impulsów nerwowych.
  7. Stanowią dla nas obronę przed patogenami. Po pierwsze ich mnogość stanowi barierę samą w sobie, do tego konkurują z niepożądanymi drobnoustrojami o miejsce wiązania się ze śluzówką, tak zmieniają receptory wiązania, aby inne bakterie nie mogły się do niej przyłączyć. Po drugie produkują bakteriocyny, substancje trujące dla nieproszonych gości. Konkurują też o składniki odżywcze oraz zakwaszają treść jelitową. Dodatkowo mogą też neutralizować toksyny bakteryjne. Sprawiają przez to, że patogeny są w większej ilości wydalane z kałem i nie przenikają do organizmu gospodarza.

Poszczególne, wyżej wymienione działania są efektem obecności w nas różnorodnych szczepów. Nie każdy z nich ma wszystkie właściwości, to ich zbiorowość składa się na to szerokie działanie. Ta właśnie równowaga szczepów jest dla nas najbardziej optymalna. 

Jak zadbać o stan naszej mikrobioty?

Nie żyjemy w idealnym świecie i środowisku, więc i nasza współpraca z mikrobiotą nie jest idealna. Jeśli chcemy i ją i siebie zachować w dobrym zdrowiu, powinniśmy zadbać o siebie w sposób holistyczny.

Do takiego dbania zalicza się oczywiście codzienna dbałość o dobre, proste, nieprzetworzone jedzenie z dobrych źródeł – tak dobrane, abyśmy dostarczali szeroki wachlarz składników odżywczych, witamin i minerałów. Równie ważne jest zachowanie w dobrostanie mikrobioty wokół nas. Czyli czyścimy, a nie wiecznie wszystko odkażamy. Odkażając notorycznie powierzchnie wokół siebie ( a i często siebie) sprawiamy, że ginie 99,9% bakterii. A co zostaje? Najsilniejsze i paradoksalnie najmniej przyjazne osobniki. Równie ważne jest zachowanie higieny psychicznej, eliminacja stresu, życie w zgodzie z rytmem dzień/noc, właściwe wysypianie się i odpoczynek.

Właściwie zadbany organizm wytrzymuje okresowe zawirowania, infekcje czy stresy, a z nim jego mikrobiota. 

Nawet jeśli z rzadka zaordynowany antybiotyk nieco ją naruszy, to potrafi ona dojść do siebie nie dając nam mocnych objawów osłabienia. Bakterie w naszym wnętrzu rodzą się i umierają, ale we właściwym środowisku zachowują liczebność. To właśnie te, które już tam są, nawet po wielkich zniszczeniach odrodzą się, jeśli tylko je wesprzemy właściwym działaniem. 

Czyli wniosek jest taki: regeneracja uszkodzonej mikrobioty następuje z naszych własnych zasobów.

Konkretne szczepy bakteryjne odpowiednio się opisuje podając nazwę rodzajową, gatunkową oraz numer szczepu!

Preparat zwany probiotykiem.

Spośród gatunków bytujących w przewodzie pokarmowym człowieka izoluje się konkretne szczepy, dokładnie się je opisuje (nazwa rodzajowa, gatunkowa, numer szczepu) i rozpoczyna się badanie właściwości.

Aby cokolwiek powiedzieć o konkretnym szczepie, trzeba go najpierw przebadać in vitro (czyli w laboratorium na szalce) i określić poziom jego bezpieczeństwa. Następnie przebadać go na zwierzętach (co nie zawsze się przełoży na wyniki u ludzi!). Kolejnym krokiem jest ostrożne badanie na ludziach (najpierw pod kątem bezpieczeństwa). Potem powstają projekty badawcze w chorobach: badania z randomizacją, z podwójnie ślepą próbą (ani lekarz, ani pacjent nie wie co podaje i co bierze) oraz w porównaniu z placebo. Określa się wtedy skuteczność w osłabieniu, zahamowaniu czy wręcz eliminacji objawów oraz potrzebną do tego skuteczną dawkę. Bardziej zaawansowane badania porównują skuteczność szczepu probiotycznego w stosunku do standardowych terapii w danym schorzeniu oraz identyfikują i oceniają ewentualne działania niepożądane.

Preparaty z wyizolowanymi szczepami służą do wywoływania konkretnego działania w określonej jednostce chorobowej. To samo dotyczy mieszanin określonych szczepów (preparaty wieloszczepowe) – ich połączenie musi być mądre, nie mogą bowiem być wobec siebie antagonistyczne, ani konkurować ze sobą – mają współdziałać. Działanie takich mieszanek też musi być poparte dowodami z badań.

Jaki probiotyk kupić?

Idealny probiotyk, czyli jaki?

To probiotyk, który spełnia poniższe wymagania:

  1. ma zdolność kolonizacji czyli dobrą zdolność wiązania się z nabłonkiem jelita i dobrą zdolność namnażania się tam,
  2. powinien pochodzić z ludzkiego mikrobiomu i mieć ściśle określoną przynależność rodzajową i gatunkową potwierdzoną metodami biologii molekularnej,
  3. jest antagonistyczny w stosunku do bakterii chorobotwórczych i produkuje substancje przeciwbakteryjne (bakteriocyny, nadtlenek wodoru, kwasy organiczne),
  4. odporny na niekorzystne warunki przy przejściu przez przewód pokarmowy (kwas solny, sole żółci, enzymy trawienne),
  5. powinien być żywotny i stabilny podczas przechowywania preparatu,
  6. jest bezpieczny w stosowaniu, nie wykazuje działania patogennego, inwazyjnego i karcynogennego,
  7. stabilny genetycznie tzn. że niektóre szczepy posiadają geny odporności na antybiotyki, które mogą przekazać innym szczepom bakteryjnym obecnym w naszej florze, co może być niebezpieczne (plazmidy, transpozony),
  8. ma udokumentowane działanie poprzez badania kliniczne,
  9. warto, aby był izolowany na terenie, na którym ma być użyty, bo jak wiemy mikrobiota ludzi z różnych zakątków świata różni się.

Jak więc widzimy wymagania co do probiotyków izolowanych są duże, a to dlatego, że nie jest to nasza mikrobiota tylko właściwie lek na dolegliwości o działaniu konkretnym i czasowym. Bowiem w krótkim czasie po zaprzestaniu suplementacji staje się on w naszym kale niewykrywalny.

Aby probiotyk został zarejestrowany jako lek, musi mieć potwierdzoną jakość, bezpieczeństwo i konkretne wskazania o udokumentowanej badaniami skuteczności leczenia, łagodzenia lub zwalczania choroby. 

Powyższe prawo nie dotyczy suplementów diety i żywności probiotycznej. Tu pozostaje nam zaufanie do producenta, o czym za chwilę.

W celu zintensyfikowania działań wśród izolowanych szczepów biologia molekularna modyfikuje je genetycznie próbując stworzyć leki i szczepionki, czyli widzimy tu drogę w kierunku tworzenia leków na bazie bakterii. Póki co w tego typu badaniach istnieje zagrożenie związane z bezpieczeństwem biologicznym.

Dawka i forma probiotyku ma znaczenie.

Nie wiadomo jaka jest minimalna, skuteczna dawka probiotyków. Dawki do badań dobiera się zwyczajowo od 106 do 109 jednostek tworzących kolonię (CFU, colony forming units). Dobierając dawkę najlepiej spojrzeć na wykazujące korzystne efekty, konkretne badanie u ludzi  przeprowadzone za pomocą danego szczepu lub mieszaniny szczepów.

Tu warto jeszcze wspomnieć o metodzie mikrokapsułkowania, która ma zwiększyć przeżywalność probiotyku w drodze przez przewód pokarmowy, izolując go od soków trawiennych i temperatury. Jest to metoda od dawna stosowana w farmacji czy produkcji żywności, ale mikrokapsułkowanie żywych bakterii jest nieco trudniejsze technologicznie. 

Do tworzenia otoczek używa się różnych substancji, np. są to alginiany, gumy (żelatynowa i ksantanowa), K-karagenian, ftalan octanu celulozy, chitosan, skrobia, żelatyna, białka mleka. Warto tu zwrócić uwagę na fakt, że użyta substancja ma znaczenie i nie można odnosić badań dotyczących jednej z nich do innej. Innymi słowy, jeśli producent chwali się taką ochroną probiotyku za pomocą jednej substancji, a przytacza badania przeżywalności bakterii pokrytych zupełnie czymś innym, to w najlepszym razie wprowadza nas w błąd. Jaki z tego wniosek? Tak naprawdę nie wiemy wtedy jaka jest przeżywalność tego właśnie reklamowanego probiotyku, jeśli nie zbada się właśnie jego.

Jak działa probiotyk?

Przechodząc do sedna, terapia probiotykiem nie służy do dostarczenia nam brakujących drobnoustrojów.

Wyizolowany szczep probiotyczny dostarczony w preparacie probiotycznym może wspomóc naszą własną mikrobiotę w regeneracji, m.in. tworząc jej właściwe środowisko do wzrostu, poprawiając szczelność bariery jelitowej, pomagając eliminować szczepy patogenne czy przywracając równowagę układu odpornościowego.

To czy udało nam się osiągnąć efekt nie będzie widoczne w badaniach mikrobioty kałowej tylko w badaniach mikrobioty śluzówki jelita.

Czym kierować się przy wyborze probiotyku?

Wybierając dla siebie probiotyk, jeśli nie możemy się poradzić fachowca, najpierw zwróćmy uwagę na status: leki są zbadane i ilościowo i jakościowo, ponadto nie podają więcej wskazań niż wynika z badań, bo jest to po prostu zabronione warunkami rejestracji.

Jednak istnieją też dobre produkty rejestrowane jako suplementy diety czy żywność probiotyczna. Tu należy przyjrzeć się firmie produkującej: czy jest to firma „garażowa” z siedzibą w jednym pokoju, która zamawia produkt i nikt nie wie dokładnie skąd. A może ma zakład produkcyjny? Jakie jest jej portfolio, czy produkuje (konfekcjonuje) „szwarc, mydło i powidło” czy też specjalizuje się w określonym kierunku. 

Jak już wszyscy się orientujemy, szczepy zawarte w produkcie powinny być dokładnie opisane i wtedy można wyszukać w bazie Pubmed odpowiednie badania, które przybliżą nam siłę i kierunek działania konkretnego szczepu (lub nie znajdziemy nic i nie będziemy wyrzucać pieniędzy w błoto).

To samo dotyczy mieszaniny szczepów. Dobry producent na swojej stronie podaje konkretne prace uzasadniające użycie w produkcie danego szczepu lub szczepów.

Ten artykuł również może Cię zainteresować: “Jak dobrać probiotyk, czyli probiotykoterapia celowana!”.

Probiotyk powinien też być dostosowany do wieku (inaczej dzieci, inaczej dorośli), musimy wziąć pod uwagę ogólny stan odporności, istniejące choroby przewlekłe.

WAŻNE! Aby terapia probiotykiem miała sens, musimy wiedzieć co chcemy osiągnąć, jaki jest nasz cel, co leczymy, a może to tylko szeroko pojęta profilaktyka dla podwyższenia lekko nadszarpniętej odporności?

Jedne probiotyki będą wspierać barierę jelitową, inne eliminować patogeny, jeszcze inne łagodzić stan zapalny, inne chronić przy antybiotykoterapii. Liczy się długość kuracji, ale i działania dodatkowe, czyli taki styl życia jaki polecany jest dla ogólnego dobrostanu. Żadna bowiem kapsułka czy to z lekiem czy z probiotykiem, czy z wielością witamin i minerałów nie zapewni nam zdrowia, jeśli nie będziemy po prostu o siebie dbać.

Słowem podsumowania …

Celowana terapia probiotykiem jest indywidualna i bierze pod uwagę konkretnego pacjenta z jego historią choroby i objawami. Nie może być również oderwana od holistycznego spojrzenia na zdrowie.

Załączona bibliografia pozwoli na wstępne poszukanie wskazań do użycia niektórych szczepów probiotycznych, czy ich kombinacji, jak również nakieruje na wybór właściwego probiotyku.

Więcej artykułów poświęconych tematowi znajdziecie także w naszym dziale >>> Probiotyki.

Bibliografia:

  1. Adriana Nowak, Katarzyna Śliżewska, Zdzisława Libudzisz „ Probiotyki – historia i mechanizmy działania”
  2. Adriana Nowak, Katarzyna Śliżewska, Zdzisława Libudzisz, Jerzy Socha „Probiotyki – efekty zdrowotne”
  3. Izabela Steinka „Wybrane aspekty stosowania probiotyków”
  4. Hanna Szajewska „Praktyczne zastosowanie probiotyków”
  5. Agnieszka Kaźmierska „Probiotyki recepta na zdrowie?”
  6. Hanna Szajewska „Probiotyki w Polsce – kiedy, jakie i dlaczego”
  7. Monika Jach, Renata Łoś, Maciej Maj, Anna Malm „Probiotyki – aspekty funkcjonalne i technologiczne”
  8. Izabela Kubiszewska, Milena Januszewska, Joanna Rybka, Lidia Gackowska „Bakterie kwasu mlekowego i zdrowie: czy probiotyki są bezpieczne dla człowieka?”
  9. Mikroflora, mikrobiom, mikrobiota a preparaty probiotyczne“.
  10. SIBO, do czego może doprowadzić przerost bakterii w jelicie cienkim“.

Zapytaj lub skomentuj:

Napisz komentarz
Podaj swoje imię