Obecnie w Polsce w coraz większym stopniu powraca się do stosowania naturalnych metod leczenia infekcji górnych dróg oddechowych (GDO) z uwzględnieniem surowców ziołowych.

Oceń to:
| Liczba ocen: 17 Średnia: 4.1

Metody te często mają wielowiekowe tradycje oraz ugruntowaną pozycję w lecznictwie. Zioła, w tym olejki eteryczne czy syropy są świetną alternatywą dla leków syntetycznych – posiadają bowiem wiele substancji czynnych o wielostronnym, złożonym działaniu.

Decydując się na wykorzystanie ziół w leczeniu infekcji GDO warto rozważyć surowce olejkowe i śluzowe.

Olejki eteryczne w walce z bakteriami i grzybami!

Surowce olejowe idealnie nadają się do przeprowadzania inhalacji, ale ostrożność powinny zachować osoby ze skłonnością do alergii lub cierpiące na astmę.

Fitoterapia_olejki eteryczne_Radioklinika

Olejki eteryczne należą do jednych z najaktywniejszych produktów metabolizmu roślin leczniczych. Są mieszaniną lotnych substancji o intensywnym, lecz przyjemnym zapachu. Wiele olejków eterycznych ma właściwości bójcze na patogenne bakterie i grzyby.

Olejek tymiankowy jest skuteczny wobec pałeczki zapalenia płuc Klebsiella pneumoniae, olejki: sosnowy, szałwiowy, miętowy i eukaliptusowy działają odkażająco w obrębie błony śluzowej gardła, niektóre frakcje olejku rumiankowego (tzw. azuleny) stosowane są w stanach zapalnych jamy ustnej.

Również powszechne w naszej kuchni przyprawy można wykorzystać w celach leczniczych. Rozmaryn, mięta, oregano, cynamon, goździki, cebula czy też czosnek mają bardzo silną aktywność przeciwdrobnoustrojową.

Kaszel jest jednym z najczęściej zgłaszanych objawów towarzyszącym oddechowym infekcjom. Najbardziej uciążliwą jego odmianą jest gęsta, produktywna wydzielina zalegająca w oskrzelach.

Dobrym rozwiązaniem w przypadku kaszlu mokrego jest olejek anyżowy – Anisi oleum, pozyskiwany z biedrzeńca anyżu o wdzięcznej łacińskiej nazwie – Pimpinella anisum. Surowiec jest bogaty w anetol i aldehyd anyżowy, które mają zdolność upłynniania wydzieliny i poprzez działanie drażniące ułatwiają jej ewakuację. Podobne właściwości ma olejek eukaliptusowy zawierający cyneol o właściwościach sekretolitycznych i dezynfekujących. Bardzo dobre właściwości pobudzające wydzielanie śluzu ma olejek tymiankowy oraz z mięty pięprzowej, który dodatkowo daje subiektywne uczucie chłodu i miejscowego znieczulenia.

Surowce śluzowe – powlekają i osłaniają!

Infekcja górnych dróg oddechowych obejmuje nie tylko namnażanie drobnoustrojów, ale również szereg objawów będących następstwem walki z nimi przez organizm. Podrażnione od kaszlu gardło, obrzęk błony śluzowej, szwankujące struny głosowe potrafią się dać we znaki każdemu.

 

W takich przypadkach warto polegać na osłaniających i powlekających właściwościach śluzów roślinnych. Związki te nie wchłaniają się z błony śluzowej, więc działają miejscowo. Podane drogą doustną pośrednio działają przeciwkaszlowo, łagodząc podrażnienie receptorów kaszlowych. Osłabiają także odruchowy mechanizm pobudzania wydzielania w oskrzelach śluzu. Śluzy ułatwiają też odkrztuszanie, przez zmiękczanie wydzieliny zalegającej w drogach oddechowych.

Przetwory surowców śluzowych mają atrakcyjny, słodki smak, dzięki czemu mogą być z powodzeniem wykorzystywane u maluchów.

Na ich korzyść przemawia również ekonomia terapii – syrop prawoślazowy (Althaeae sirupus), z babki lancetowatej (Plantaginis sirupus) czy dziewanny (Verbasci sirupus) to koszt zaledwie kilku złotych.

Nieco droższymi preparatami są tabletki do ssania lub syrop z porostu islandzkiego (Lichen islandicus). Tutaj oprócz właściwości powlekających i nawilżających błonę śluzową możemy liczyć na aktywność antybiotyczną.

Innymi surowcami śluzowymi wykazującymi dodatkową aktywność jest kwiat ślazu dzikiego (Malvae flos) działający przeciwzapalnie i dziewanny (Verbasci flos) skuteczny wobec wirusa grypy.

Oddzielną grupą surowców zielarskich są preparaty o aktywności immunostymulującej i przeciwwirusowej. Na Radioklinice poświęcono im oddzielny artykuł. Znajdziecie go ⇒ TUTAJ 

Skutecznie nie zawsze oznacza drogo!

Stosowanie fitoterapii potwierdza tą tezę. Warto uświadomić sobie, że wiele substancji leczniczych jest dostępnych na wyciągnięcie ręki i to całkowicie za darmo.Wystarczy tylko ruszyć z rodziną na spacer i czerpać z natury to, co najcenniejsze.

W okresie kwietnia i maja, podczas leśnych wędrówek warto rozejrzeć się za młodymi pędami sosny. Zbieramy tylko jasnozielone, krótkie pędy z brązową lepką łupiną. Po powrocie do domu myjemy obficie wodą i kroimy na jednocentrymetrowe kawałki. By wydobyć pierwsze krople soku warto rozgnieść je tłuczkiem w moździerzu. Następnie w litrowym słoju układamy naprzemiennie warstwy pokrojonych pędów i cukru, by następnie go zamknąć i odstawić na tydzień w nasłonecznionym miejscu. Po tym czasie warto zlać powstały syrop do innego naczynia i szczelnie zamknąć. Tak powstały, domowej receptury syrop z młodych pędów sosny zachowuje swoje właściwości nawet przez kilka lat – wszak cukier w wysokim stężeniu jest wbrew pozorom skutecznym i naturalnym konserwantem.

Gdy brakuje nam czasu na domową recepturę, można sięgnąć po gotowe, ekologicze preparaty dostępne w sklepach ze zdrową żywnością.

Należy do nich miód leśny (nektarowo-spadziowy), który swoją nazwę zawdzięcza nektarom z borówki, lipy, rumianku, dzikiej róży, dziurawca i głogu. Ten szczególny rodzaj miodu łączy w sobie właściwości przeciwzapalne miodów nektarowych z właściwościami antybiotycznymi miodów ze spadzi leśnej. Oprócz oczywistej glukozy i fruktozy miód spadziowy obfituje w olejki eteryczne, flawonoidy, kwasy organiczne i sole mineralne – głównie fosfor, potas i wapń. Nie czekajmy więc – zamiast słodkich i tuczących pustych kalorii dajmy swojej rodzinie na deser pyszny i zdrowy miód.

Słowem zakończenia …

Pamiętajmy, że fitoterapia jest nauką trudną i wymagającą specjalistycznej wiedzy. W kontekście infekcji GDO właściwy efekt leczenia z jednoczesnym bezpieczeństwem uzyskamy dobierając i łącząc odpowiednie surowce ze sobą, w określonych dawkach i ściśle określonym czasie. Nie działajmy więc w pojedynkę – zasięgnijmy opinii lekarza lub farmaceuty!

Partnerem sekcji "Gardłowa Sprawa" jest właściciel marki Uniben

Nazwa produktu leczniczego: Uniben, 1,5 mg/ml, aerozol do stosowania w jamie ustnej. Substancja czynna: chlorowodorek benzydaminy (Benzydamini hydrochloridum). Dawka: chlorowodorek benzydaminy 1,5 mg/ml. Postać farmaceutyczna: aerozol do stosowania w jamie ustnej. Wskazania do stosowania: leczenie miejscowych objawów związanych z ostrym stanem zapalnym jamy ustnej i gardła. Przeciwwskazania: nadwrażliwość na benzydaminy chlorowodorek lub którąkolwiek substancję pomocniczą produktu. Podmiot odpowiedzialny: Zakłady Farmaceutyczne „UNIA” Spółdzielnia Pracy, ul. Chłodna 56/60, 00-872 Warszawa, www.uniben.pl. Przed użyciem zapoznaj się z ulotką, która zawiera wskazania, przeciwwskazania, dane dotyczące działań niepożądanych i dawkowanie oraz informacje dotyczące stosowania produktu leczniczego, bądź skonsultuje się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż każdy lek niewłaściwie stosowany zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu.

Oceń to:

| Liczba ocen: 17 Średnia: 4.1

2 komentarze

  1. Manuela
    Wrzesień 25, 2016 at 3:57 pm — Odpowiedz

    Ja od lat stosuję u moich dzieciaków maści rozgrzewające właśnie na bazie olejków eterycznych. Dzięki nim jako tako przesypiają noc.

    • Wrzesień 25, 2016 at 4:06 pm — Odpowiedz

      Rzeczywiście maści takie mogą okazać się pomocne – ułatwiają oddychanie i kondycjonują błonę śluzową. Przed użyciem warto sprawdzić jej skład – większość z nich zawiera kamforę, która obecnie jest przeciwwskazana u małych dzieci. Może również powodować lokalne podrażnienia u dzieci cierpiących na choroby skóry – m.in AZS. Jednak gdy nasze dziecko ma zdrową skórę, a jego wiek przekracza 6 lat można stosować maści z kamforą. Moja mama sama leczyła mnie taką domowej roboty maścią- na bazie smalcu wieprzowego, kamfory, mięty pieprzowej i cynamonu.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

mgr farm. Aurelia Uchman-Rakowska

mgr farm. Aurelia Uchman-Rakowska

Na co dzień pracuje w jednej z lubuskich aptek. Kocha zapach lasu i wieczorne "granie" świerszczy. Większą część swojego wolnego czasu spędza w kuchni zgłębiając tajniki sztuki kulinarnej. Pasjonuje się medycyną żywieniową i stara się być na bieżąco z jej postępem.