Inulina, czyli zdrowa słodycz. Na półkach sklepów ze zdrową żywnością znajdziemy wiele naturalnych zamienników cukru. Jednym z nich jest inulina składająca się z cząsteczek fruktozy, mająca jednak zupełnie odmienne od niej właściwości.

Inulina | można spotkać ją w warzywniaku lub w ogrodzie, ponieważ wchodzi w skład wielu jadalnych roślin, jako materiał zapasowy.

Inulina jest nieocenionym produktem w diecie diabetyka i wzbogaca się nią coraz więcej produktów spożywczych. Przede wszystkim to doskonały prebiotyk, ale dba nie tylko o nasze jelita. Wzmacnia odporność, odciąża serce, wątrobę i nerki, a także leczy różne dolegliwości skórne.

Inulina | W świecie polisacharydów

Inulina jest polisacharydem, czyli strukturą polimerową zbudowaną z podjednostek cukrowych (mono- i oligosacharydów). W polisacharydach liczba cząsteczek w łańcuchu waha się od 10 do nawet kilku milionów. Poszczególne cząsteczki cukrów połączone są wiązaniami α- lub β-glikozydowymi. Właściwości fizykochemiczne polisacharydów różnią się znacznie od właściwości mono- i oligosacharydów. Rozpuszczalność w wodzie maleje ze wzrostem cząsteczki, podobnie zanika smak słodki i właściwości redukujące.

Polisacharydy są substancjami bardzo rozpowszechnionymi w przyrodzie. Ocenia się, że stanowią one aż 70% suchej biomasy roślinnej i 90% wszystkich substancji cukrowych.

Różnorodność cukrów prostych, tworzących ich łańcuchy, jest duża – dotychczas zidentyfikowano ich ponad sto. Polisacharydy występujące w tkankach roślinnych pełnią funkcje przede wszystkim zapasowe (skrobia, inulina i inne) oraz ochronne dla komórki (polisacharydy ścian komórkowych czy celuloza).

Czym jest inulina?

Inulina zbudowana jest wyłącznie z β-D-fruktozy, połączonej wiązaniem glikozydowym 1-2. Liczba cząsteczek fruktozy waha się od 30 do 60, choć w procesie otrzymywania jej na skalę przemysłową, dochodzi najczęściej do skrócenia łańcucha do 10 cząsteczek (powstaje inulina o wysokiej wydajności). W organizmie pod wpływem enzymu inulinazy lub kwasów, inulina powoli hydrolizuje do pojedynczych cząsteczek fruktozy.

W roślinach inulina gromadzona jest w wakuolach, czyli wodniczkach komórek bulw, korzeni, kłączy, dolnych części łodyg i liści – stanowi materiał spichrzowy.

Szacuje się, że zarówno inulinę, jak i krótsze łańcuchy będące polimerami fruktozy (fruktooligosacharydy), zawiera około 36 tysięcy roślin! Po raz pierwszy wyizolował ją w 1804 roku niemiecki farmaceuta Valentin Rose z ekstraktu otrzymanego z korzenia omanu wielkiego. Ponieważ łacińska nazwa omanu brzmi Inula helenium, związek nazwano inuliną.

W dużych ilościach inulina występuje w bulwach topinamburu, czyli słonecznika bulwiastego (do 70%), korzeniach omanu (44-70%), cykorii (do 58%), mniszka lekarskiego (25-50%) oraz w skorzonerze (wężymordzie), karczochach, szparagach, porze, cebuli, czosnku, ziarniakach zbóż i jadalnych korzeniach łopianu.

Na skalę przemysłową inulinę pozyskuje się z cykorii poprzez ekstrakcję gorącą wodą, w której jest bardzo dobrze rozpuszczalna. Z bulw topinamburu natomiast produkuje się preparat tabletkowy o nazwie Topinulin (Farmapol), zawierający standaryzowany sproszkowany słonecznik bulwiasty. Jest to suplement diety, który ma hamować apetyt i uzupełniać w diecie niedobory rozpuszczalnych włókien żywieniowych, które stanowią czynnik wzrostu dobroczynnych bakterii jelitowych (działają jak prebiotyk).

napar z cykorii

Inulina | Znaczenie dietetyczne

Inulina należy do frakcji rozpuszczalnej błonnika, nie jest więc trawiona przez ludzki organizm. Dopiero w jelicie grubym dochodzi do jej fermentacji, dzięki działaniu mikroflory jelitowej. W wyniku tego procesu powstają krótkołańcuchowe kwasy organiczne (octowy, propionowy, mlekowy i masłowy), które zakwaszają treść jelita, pobudzają jego perystaltykę i regulują wypróżnianie. Uwolnione kwasy organiczne są przyswajane w okrężnicy i transportowane do wątroby, gdzie zostają zużyte jako źródło energii.

Sama inulina ma bardzo niską wartość energetyczną. 1 gram ma tylko 1,6 kcal, a jej indeks glikemiczny wynosi 14. Liczne badania wskazują na pozytywne działanie inuliny w diecie diabetyków i osób otyłych.

Inulina i jej dobroczynny wpływ na wiele schorzeń!

Inulina nie tylko wzmacnia nasz układ odpornościowy, ale także zmniejsza insulinooporność, poprawia tolerancję glukozy, obniża poziom cholesterolu całkowitego i LDL oraz podnosi stosunek HDL do LDL.

Inulina pomaga w normalizowaniu glikemii, a w połączeniu z pektynami i błonnikiem oczyszcza organizm, wiążąc szkodliwe związki i przyspiesza ich wydalanie poprzez pobudzenie perystaltyki jelit.

W jelicie grubym proces rozkładu inuliny staje się udziałem wyłącznie mikroflory, a nie ludzkich enzymów trawiennych. Do tych drobnoustrojów należą przede wszystkim bakterie Bifidobacterium oraz Lactobacillus. Oszacowano, że inulina nawet pięcio-, a czasem nawet dziesięciokrotnie pobudza wzrost korzystnych dla organizmu Bifidobacterii.

Oprócz fruktozy, podczas rozkładu inuliny powstają reszty kwasów, które zakwaszają masy kałowe, ograniczając tym samym rozwój populacji szkodliwych gnilnych bakterii, takich jak Clostridium perfringens, Escherichia coli, Salmonella, Schigella, Listeria, drożdżaków Candida albicans oraz grzybów.

Również pod wpływem fizjologicznego wzrostu dobroczynnej flory jelita, dochodzi do tłumienia patogennych organizmów.

Zwiększone dawki inuliny warto przyjmować w przypadku zakażenia drożdżakami (kandydozie), kryptokokami, infekcjach wywołanych przez E. coli i Salmonellę. Taka terapia pomaga również w przypadku jelita drażliwego, po operacjach uchyłków jelita, przy wzdęciach, a nawet niewydolności wątroby.

Inulina zmniejsza bowiem wytwarzanie w jelitach amin biogennych i siarkowodoru, co odciąża wątrobę, a przy okazji korzystnie wpływa na stan zdrowotny skóry. Warto stosować ją w przewlekłych chorobach skóry oraz przy chorobach alergicznych.

W przemyśle farmaceutycznym inulinę dodaje się do leków zażywanych w trakcie antybiotyko- oraz chemioterapii (szczególnie po leczeniu sulfonamidami), a więc popularnych prebiotyków i symbiotyków (połączenie probiotyku i prebiotyku) oraz leków stosowanych w przypadku powikłań w chorobie Leśniewskiego-Crohna i zapaleniu jelita grubego.

Regularne spożywanie produktów bogatych w inulinę chroni przed rozwojem przewlekłych stanów zapalnych i tym samym przed rozwojem raka jelita grubego. Sprawnie funkcjonujące i wolne od zalegających toksyn, bez rozwijających się zakażeń, jelita lepiej przyswajają składniki pokarmowe, co prowadzi do poprawy odżywienia i wzrostu odporności organizmu.

Inulina stymuluje przede wszystkim rozwój tkanki MALT (systemu obronnego błon śluzowych organizmu) oraz GALT (tkanki limfatycznej występującej w obrębie przewodu pokarmowego), które odpowiadają za odporność na infekcje przewodu pokarmowego.

Inulina w połączeniu z wapniem, fosforem i magnezem oddziałuje pozytywnie na gęstość kości i zapobiega rozwojowi osteopenii i osteoporozy. Badania przeprowadzone przez Kathy Niness w 1999 roku świadczą, że inulina należy do związków hamujących rozwój osteoporozy. Inni naukowcy w późniejszych latach zauważyli, że zwiększenie podaży tego składnika w diecie wpływa na poprawę absorpcji wapnia i magnezu z jelit do krwi w organizmach najpierw u szczurów, a potem u ludzi.

Inulina w przemyśle spożywczym i w kuchni

Wykorzystanie inuliny w kuchni i przemyśle spożywczym jest również szerokie, gdyż ma słodki smak oraz wykazuje właściwości higroskopijne i żelujące. Po wymieszaniu z wodą tworzy gęstą, kremową teksturę, nadającą produktom spożywczym gładkość i łagodny smak. Dzięki tej właściwości możliwe jest zastosowanie jej w produktach fermentowanych tradycyjnie, w celu zastąpienia stosowanych stabilizatorów, często modyfikowanych chemicznie, jak pochodne celulozy, skrobi czy alginianów, a także żelatyny.

Inulina stanowi również świetny zagęstnik dodawany do zup i sosów w miejsce tradycyjnej mąki. Dzięki swoim właściwościom tłuszczopodobnym wykorzystywana jest jako zamiennik tłuszczu w produkcji słodyczy, np. czekolady. Dodawana do ciasta wpływa na poprawę smaku pieczywa, ciast, naleśników, placków i ciastek.

W przemyśle mleczarskim może być wykorzystywana do produkcji napojów fermentowanych, serów twarogowych, topionych, koktajli mlecznych, śmietany, produktów masłopodobnych czy lodów. 1 jej gram może zastąpić aż 4 g tłuszczu, co ponad dwukrotnie zmniejsza wartość kaloryczną takiej przekąski. Większość krajów Unii Europejskiej, Stany Zjednoczone i Japonia wpisały produkty z dodatkiem inuliny na listę produktów żywnościowych nadających się do spożycia bez ograniczeń.

Inulina | Najbogatsze jej źródła

Najłatwiej dostępnymi produktami bogatymi w inulinę są dla nas warzywa, które w diecie diabetyka powinny zająć honorowe miejsce. Spośród nich warto wyróżnić cykorię sałatową, topinambur i skorzonerę. Nazwy ostatnich dwóch gatunków, choć powoli zyskują coraz większą popularność, cały czas wzbudzają zdziwienie. Jeszcze nie są powszechnie dostępne w warzywniakach, jeśli więc dysponujemy ogródkiem, warto poszukać sadzonek i nasion w sklepach ogrodniczych i samemu podjąć się hodowli. Jest łatwa i przyjemna, ponieważ warzywa te nie mają specjalnych wymagań glebowych, a nawet można je spotkać dziko rosnące na nieużytkach. Z pewnością wykorzystanie ich w kuchni da wiele satysfakcji i mile zaskoczy nasze rodziny i gości.

Cykoria sałatowa (Cichorium intybus) – to jednoroczna lub dwuletnia bylina pochodząca znad Morza Śródziemnego i z Azji Zachodniej. Należy do znanych, łatwo dostępnych warzyw, a jej liście odziomkowe używane są w charakterze sałaty. Ma pikantny, gorzkawy smak, który pochodzi od intybiny – goryczki obecnej w nerwach liściowych, której przypisuje się również działanie pobudzające trawienie.

Cykoria

Wybielone, soczyste liście cykorii charakteryzują się niską wartością energetyczną (21 kcal/100 g). Zawierają bogactwo składników odżywczych oraz biologicznie czynnych związków, przede wszystkim witaminy C, E, z grupy B, karoteny (prowitamina A i K), a także składniki mineralne: potas, wapń, fosfor, żelazo, magnez, selen, mangan oraz wspomnianą intybinę. Szczególne znaczenie prozdrowotne ma obecna w tym warzywie inulina.

Regularne spożywanie cykorii chroni przed pojawianiem się guzków krwawniczych (hemoroidów) w końcowym odcinku jelita. Niweluje również, a czasem zupełnie likwiduje wzdęcia. Jest zalecana w diecie osób z nadwagą i otyłością, ponieważ przyspiesza przemianę materii i stymuluje spalanie tłuszczów. Ułatwia też leczenie drożdżycy.

Dzięki zawartości intybiny, cykoria zwiększa wytwarzanie soków żołądkowych oraz stymuluje ruchy żołądka i czynności trzustki. Działa żółciopędnie. Wzmacnia wątrobę i woreczek żółciowy. Kilka niezależnych badań dowiodło również, że regularne spożywanie cykorii powodowało obniżenie poziomu trójglicerydów, cholesterolu całkowitego oraz frakcji LDL u szczurów i pacjentów z hipercholesterolemią. Warto ją stosować również w chorobach sercowo-naczyniowych. Dobre wyniki uzyskano stosując ekstrakt z cykorii w leczeniu arytmii.

WAŻNE! Cykoria jest wykorzystywana w schorzeniach o podłożu nowotworowym i zapobiegawczo przeciw zmianom cytotoksycznym. Działa przeciwzapalnie, jednocześnie oczyszcza organizm i wzmacnia system odpornościowy, wspomagając m.in. leczenie alergii skórnych. Poza tym wspomaga odbudowę skóry, zwalcza wolne rodniki tlenowe i zapobiega starzeniu się skóry. Łagodzi mniej lub bardziej poważne podrażnienia skórne i znajduje zastosowanie w leczeniu trądziku i łuszczycy.

Stosuje się ją także przeciw podagrze i reumatyzmowi. Według niektórych badań cykoria łagodzi ból i inne nieprzyjemne objawy u osób chorych na zapalenie kostno-stawowe. Od dawna stosuje się też cykorię jako delikatny lek diuretyczny. Działa moczopędnie i wzmacnia nerki. Poprawia także zdolność wydalania azotu przez nerki.

Słonecznik bulwiasty, czyli topinambur (Helianthus tuberosus) – jest wieloletnią byliną dorastającą do 2-4 m, spokrewnioną z popularnym słonecznikiem zwyczajnym, ale posiadającą znacznie mniejsze kwiaty. Od słonecznika różni się też zdolnościami do zawiązywania pędów podziemnych, na końcu których, analogicznie jak u ziemniaka, wykształcają się bulwy. Mogą być koloru białego o maczugowatym kształcie, fioletowego o kształcie owalnym, lub żółte i czerwone o kształcie wrzecionowatym. Mają słodki orzechowy smak, porównywany do karczocha i orzechów brazylijskich.

Topinambur pochodzi z Ameryki Północnej i został przywieziony do Europy przez Krzysztofa Kolumba. Pierwotnie roślinę tę uprawiali Indianie. Bulwy zostały szybko docenione przez kolonistów i zawędrowały do Europy i Azji. W Polsce uprawia się go od 1730 roku.

Bulwy topinamburu zawierają dużo krzemionki, witaminy B1, a żelaza mają więcej niż bulwy ziemniaka. Wyróżniają się także znacznym udziałem makro- i mikroelementów. Białko zawiera aminokwasy egzogenne (takie, jakich nasz organizm nie jest w stanie samodzielnie syntetyzować), m.in. treoninę i tryptofan.

Sok otrzymywany z bulw może być stosowany w leczeniu chorób jelita grubego, w hemoroidach, zapaleniu spojówek, powiek i skóry oraz w leczeniu łuszczycy, owrzodzeń oraz oparzeń. Spożywanie bulw topinamburu pomaga w ustabilizowaniu poziomu cukru we krwi, obniża też poziom cholesterolu LDL w organizmie, reguluje ciśnienie krwi oraz pracę przewodu pokarmowego, chroni wątrobę i nerki, ułatwia przyswajanie żelaza, wapnia i magnezu oraz wspomaga usuwanie alkoholu z krwi. Działa oczyszczająco, pomaga pozbyć się metali ciężkich i toksyn pochodzenia organicznego. Podnosi odporność organizmu, może więc być przydatny przy wszelkiego rodzaju infekcjach. Oprócz tego działa przeciwstresowo i podnosi zdolność koncentracji psychicznej.

Topinambur można spożywać po uprzednim ugotowaniu, parowaniu, pieczeniu, blanszowaniu, moczeniu w rozcieńczonym kwasku cytrynowym lub smażeniu, a także surowy, pokrojony w plastry lub szatkowany, jako dodatek do sałatek.

Skorzonera, czyli wężymord czarny korzeń (Scorzonera hispanica) – to gatunek rośliny warzywnej, który pochodzi z południowej i środkowej Europy oraz części Azji (Syberia Zachodnia, Kaukaz, Zakaukazie, Dagestan). Skorzonera ma długie, wąskie liście i pęd kwiatowy dorastający do 60–130 cm wysokości. Kwiatostan przybiera formę koszyczka o języczkowatych, żółtych kwiatach. Jadalny jest korzeń spichrzowy, który osiąga do 30 cm długości, ma ciemnobrunatną lub czarną skórkę i biały miąższ. Po przekrojeniu lub przerwaniu wydziela sok mleczny, a w smaku przypomina szparagi (jest jednak mniej delikatny, ale za to sycący i nie zawiera włókien).

Skorzonera jest bogata w potas, magnez, sód, fosfor, żelazo, wapń, karoteny, witaminy E, B1, B2 i C oraz inulinę. Wzmacnia system odpornościowy i zwalcza kaszel. Działa moczopędnie i znajduje zastosowanie w leczeniu podagry i otyłości.

Według badań Konrada Kobla skorzonera poprawia pracę mózgu oraz reguluje gospodarkę mineralną organizmu. Wzmacnia kości i łagodzi skutki szkodliwego działania izotopów radioaktywnych na układ kostny. Natomiast ugotowany korzeń wężymordu zastosowany zewnętrznie skutecznie leczy liszaje, trądzik i inne skórne wypryski, a także odmładza skórę.

Skorzonerę można gotować, zapiekać i dusić. Nadaje się do przygotowania potrawki, zapiekanki, zupy lub sałatki.

Oceń to:
| Liczba ocen: 34 Średnia: 4.3
Poprzedni artykułPrzezskórne leczenie wad zastawkowych serca to szansa dla wielu chorych | Tavi i MitraClip
Następny artykułNiestrawność, czy to wyłącznie efekt przejadania się?
Jestem dietetykiem klinicznym i od kilku lat prowadzę własną firmę - 2 poradnie w Więcborku i Sępólnie Krajeńskim. Studia na kierunku dietetyka ze specjalnością dietetyka i terapia dietą ukończyłam z wyróżnieniem dla najlepszej studentki w Bydgoskiej Szkole Wyższej. Stale podnoszę swoje kwalifikacje uczestnicząc w różnego rodzaju szkoleniach, kursach i konferencjach naukowych. Ukończyłam między innymi kurs towaroznawstwa zielarskiego w Instytucie Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich w Poznaniu, szkolenie z immunodiagnostyki jelit, kurs pedagogiczny, kurs psychologii społecznej, coachingu dla dietetyków, dietetyki sportowej oraz profilaktyki uzależnień. Jestem też dyplomowanym edukatorem w cukrzycy. Od 2013 roku współpracuję z toruńskim oddziałem Akademii Walki z Rakiem, gdzie prowadzę indywidualne poradnictwo oraz praktyczne warsztaty dla osób chorych onkologicznie. Oprócz poradnictwa prowadzę wykłady, warsztaty oraz zajęcia z dietetyki w szkołach, sanatoriach i dla prywatnych firm. Jestem autorką 2 prac naukowych oraz ponad 100 artykułów popularnonaukowych na temat zdrowego stylu życia. Od lat stale współpracuję z miesięcznikiem Diabetyk oraz dwumiesięcznikiem Natura i Ty, od czasu do czasu pisuję dla portali internetowych. W 2014 roku zdobyłam wyróżnienie w konkursie Akademii Dietetyki Praca i praktyka w zawodzie dietetyka za pracę Profilaktyka przerostu gruczołu krokowego BPH.

6 KOMENTARZE

  1. pytanie: czy w przypadku duzej dysbiozy, zazywanie inuliny nie bedzie pozywka dla zlych, oportunistycznych bakterii? czy nie ‘doleje oliwy do ognia’? dziekuje za odpowiedz

  2. Dzień dobry, myślę, że nie, ponieważ inulina spełnia funkcję prebiotyku. Jest składnikiem wielu synbiotyków, czyli połączeń probiotyków z prebiotykami. Te “złe bakterie” żywią się przede wszystkim cukrami prostymi. Jeśli jednak cierpi Pani na podrażnienia śluzówki przewodu pokarmowego spowodowane rozrostem grzybów lub działaniem innych szkodliwych drobnoustrojów, to rzeczywiście cykoria, skorzonera czy surowy topinambur nie będą odpowiednim pożywieniem, bo błonnik tylko zaostrzy problem. Jeśli śluzówka jest cała, to jak najbardziej może Pani spożywać te warzywa lub preparaty z inuliną (ale bardziej polecam warzywa).

  3. dziekuje za odpowiedz. prowadzi ona do nastepnego pytania – jakie sa objawy podraznienia sluzowki? Jak moge sie dowiedziec czy moja sluzowka przewodu pokarmowego nie jest podrazniona?

  4. Witam ponownie, najczęstszym objawem ze strony podrażnionego przełyku i żołądka jest po prostu ból żołądka, pieczenie w przełyku, kwaśne odbijanie lub nawet wymioty, a ze strony jelit ból brzucha i biegunka. Zawsze warto wykonać w takim przypadku badania – usg jamy brzusznej, gastro lub kolonoskopię, żeby ocenić kondycję narządów. Badania proszę konsultować z lekarzem.

    • Widziałam w sprzedaży topinambur. Jest coraz bardziej popularny. Nie chcę reklamować żadnych sieci marketów, ale na pewno kupi Pan w Netto. Można też poszukać na polach lub na skracah lasów, bo rośnie jako chwast. Skorzonerę to tylko chyba nasiona w sklepach ogrodniczych i trzeba sobie samemu wyhodować w ogrodzie, bo też nigdzie nie widziałam. I trzeba się znać na uprawie, bo mi hodowla nie wyszła – wszystko poszło w liście :(. Pozdrawiam

Zapytaj lub skomentuj:

Napisz komentarz
Podaj swoje imię